śliczne te bodziszki i kosaćce. Bardzo je lubię, też będzie ich u mnie sporo. W zeszłym roku podzieliłam je ma masę młodych sadzonek, więc teraz są takie trochę biedne, ale kwitną. Tylko koty w nie włażą i je łamią, te paskudy paskudne.
to czyściec wielkokwiatowy. Ja go bardzo lubię,to b. twarda roslina. Lubie go sadzić w trudnych miejscach,często w półcieniu, albo na ciemniejszym tle. U Ciebie wygląda źle bo nie ma dobrej oprawy i jest mały jeszcze, lichy. Ale docelowo ma duże, krępe wiechy i spore liście.
Rumiany piękne, lubię takie łany. Co rośnie z nimi? A za nimi coś będzie przy ogrodzeniu?
pytałas mnie jak to jest kiedy widzę swoje projekty w ogrodach , jak sa inaczej robione.
Różnie- czasem widzę że musi tak być, bo coś było nie 'po drodze' z klientem. Że ta modyfikacja , nawet na niekorzyść jest potrzebna bo zgodna z klientem. Wtedy rozumiem ją i przyjmuję.
Ale zdarza mi się ,że jest mi przykro. Takich sytuacji nie jest dużo na szczęście. Najgorzej było kiedy widziałam co wykonawca dla którego pracowałam, robił z projektem. Modyfikował go wg. tego co akurat kupił, co miał 'na placu' po poprzednim ogrodzie. Albo uznawał że musi poprawić żeby efekt był na starcie.A gust miał okropny i brakowało mu klasy. Wtedy byłam wściekła, tym bardziej że to on mnie zatrudniał. Na szczęście krótko, bo wyślizgałam się z tej pracy.
Czasem tez są klienci co liczyli na bardziej spektakularny efekt i zaczynają modyfikacje własne, czyli dosadzają i dosadzają. To też jest przykre, bo nie chcą dać pomysłowi szansy. A młody ogród jest młodym ogrodem, szczególnie jeśli są znaczne ograniczenia finansowe, wtedy potrzeba czasu.
czosnki niedźwiedzie tez mam. Sporo kupiłam jesienią, ale nie wzeszły. W desperacji wiosną kupiłam nowe i są! Już przekwitły, ale widać że maja się dobrze, choć zaraz będą szły spać, bo w lipcu już im schną listki. Mam nadzieję że przetrwają zimę.
Tamte poprzednie mogły mieć przesuszone cebulki, kupowałam je na allegro, a wiesz jak to z takimi zakupami.
Nagietków nigdy nie siałam, nie mam doświadczeń. Ale spróbuj,ja bym próbowała.
Tak, zakwaszą. Ale grabom i carex montana to nie szkodzi, a bukszpany, mimo że lubią zasadowo, na kwaśnej tez rosną . Za jakiś czas podsyp im np popiołu z kominka czy z ogniska. Nawet teraz możesz, to trochę 'odkazisz' te trociny z grzybów. Popiół jest antyseptyczny.
Kousa żyje, ale nie wydaje się że zakwitnie. Ale i tak się ciesze po tej zimię że żyje, ma przyrosty.
Czosnki- wyszły mi tylko takie drobne, rózowe. Fajnie kontrastują z szałwią.
Szkoda mi tych czosnków szuberta, ale już staram sią o nich nie myśleć.
Za to wczoraj kupiłam sobie kilka bodziszków Biokovo- będę je męczyć w moim suchym półcieniu. mam nadzieje że się sprawdzą. To akurat takie miejsce że większość roślin nie da rady- pod lipami. Ciesze się nimi, bo wg mnie powinny dać radę i rozświetlą to miejsce.
Tylko graby nawalają. Nie wiem czy kupiłam przemrożone czy jaki czort. Tak na prawdę tylko 1 ma listki. Dwa wyglądają na suche, a 3 otworzyły łuski wokół pąków i stoją w miejscu. Chyba też z nich nic nie będzie. Ucięłam gałązkę i w środku jest żywa, zielona. Tanie były, ale nie było już za wiele do kupienia.
lej je, to jedyne co można zrobić teraz.
Jeszcze ze 2-3 tygodnie warto powalczyć.
Teraz odnośnie rozluźnienia ziemi. Rzeczywiście najgorzej jest na tej bukszpanowo-grabowej, ale po przegryzieniu glebogryzarką ziemia stała się pulchna. Ciekawe ile taka zostanie. Nie wiem co powiedzieć na te nawozy zielone, bo miałam zamiar sadzić carex montana te co mam, a resztę na koniec czerwca. W to chciałam posiać na dniach nagietki, bo kupiłam 4 paczuszki. W sumie na kwiatki to już ostatni dzwonek, bo maj się kończy. Nie wiem co lepiej. A ściółkowanie korą trochę też pomoże, prawda? Wszędzie, gdzie posypałam rabatki korą (u mnie to taka bardzo rozdrobniona wersja, bo mam taką z hałdy z tartaku) plewi się świetnie, bo nie robi się skorupa. Ale trochę tego trzeba.
Kostrzewy ścięłam zaraz na drugi dzień. POmogło im na pewno, ale moje nie są jeszcze spektakularne Ja się bardzo cieszę, że wszystkie co do jednej się przyjęły, bo podzielenie ich na 4 części nożem było dla nich dużym szokiem. Większość musiała zgubić sporo liści, bo odcięłam im korzenie. Ale widać wyraźnie, że rosną. Myślę, że swą urodę pokażą w docelowym miejscu.
Ja się nie upieram przy tych zielonkach, wiem że tyle juz się starałaś i czekałaś na tę rabatę, że az głupio mi było pisać o nich.
Ale z drugiej strony nie chciałam żebyś miała taka trudną rabatę ze zbitą ziemią, Myślę że ta kora da rabacie dużo. Jak masz dostęp do tartaku to może trocin posypać pod spód. Tylko wtedy warto przekopać je choć płytko z ziemią.
Ale sama kora jak piszesz spełnia swoja rolę.
moje pole lawendowe ma ok 40 m2 i jest właściwie kwadratem. Kosówki są, ale tylko 2 na jednym z brzegów. Są małe bardzo bo mój M. uwielbia hodowac wszystko od zera i kupił sobie latem 2 małe kosóweczki na Targach na które go zabrałam. A teraz walczy o nie, że takie ważne, że muszą mieć eksponowane miejsce. Ok, niech rosną. Chciałam tam kosówki, ale nie takie mikruski. Z drugiej strony mam na co wydawać pieniądze, niech mu będzie.
ładnie rośnie to lawendowe pole. Jak zakwitnie to pokażę.
W piątek trzeba było też przesadzić bukszpany sprzed domu. Trochę to wszystko na wariackich papierach, bo jedno zazębiało się o drugie. Najpierw glebogryzarką przygotowaliśmy ziemię na półkolu pod bukszpany. Później wysadzaliśmy bukszpany, żeby przed domem można było też pojeździć glebogryzarką, więc dużo się na siebie nałożyło. W piątek padłam przed północą, co mi się bardzo rzadko zdarza.
Bukszpany te brzydkie wachlarzowate z frontu podsadziłam łądnymi niższymi z innej części ogródka. Wyglądu to jeszcze nie ma, bo trzeba przyciąć dość sporo i czekać aż się zabudują, a to potrwa kilka sezonów.
A tu bałwanki. Słońce ostre, a to już nie najlepszy czas na przesadzanie roślin z młodymi przyrostami. Niestety dwa kiepsko się wykopały i mają duże szanse na to, żeby się nie przyjąć.
No widać przecież piękną linie rabaty- mocną, wyraźną. Do tego zielono, spójnie. Oczywiście jeszcze tzreba to wykończyć, poczekać na docelowe kształty bukszpanów, wzmocnienie sie grabów, ale rabata Stuarta zakładana od małego tez by tak wyglądała na pewnym etapie.
Ja jestem zachwycona! Fajnie że Ty też.
hej
Ale robota!Uff!
W takich momentach bardzo się cieszę że mam lekką ziemię.
Wszystko pięknie wychodzi.
Ta rabata z grabami i bukszpanami już mi się podoba.
Tylko teraz będzie masa odchwaszczania. Moje pole lawendowe tez mnie przeraża z pieleniem, więc co ok 1.5 tygodnia wyskakuje na nie z motyką. Na razie działa, dla mnie 1:0.
Aga, tak sobie myślę, ale zgaś mnie jeśli Cie wkurzę.
Ta ziemia taka zbita ciężka- może dodać coś do niej żeby rozluźnić? Może trawy z koszenia, albo miejscami trocin ( tylko nie w bukszpany). W bukszpany może warto wsiać jakiś nawóz zielony- gorczycę, czy coś i przekopać to póki małe- tak z 10 cm.
Głupio mi to pisać, bo wiem że przy takiej mordędze każda dodatkowa robota to koszmar, ale znowu może na przyszłość byłoby lepiej- lżej pielęgnować, odchwaszczać, roślinom luźniej?
Trawki śliczne. Holcusowi chyba nie dawałabym kwitnąć, żeby rósł ładnie, nie zajmował się rozmnażaniem generatywnym.
A kostrzewy owcze ściełaś? Zrobiły się ładne, krągłe? Moje młode już są ładne, a stare jeszcze próbują kwitnąć pojedynczymi kłoskami, więc się nad nimi znęcam- urywam palcami kłoski. I tez z dnia na dzień ładnieją, zamieniają się w 'jeżyki'.
Teraz odpiszę Magnolii, bo tu najdłużej mi zejdzie, a dziś miałam bardzo pracowity dzień i nie dałam rady zbyt wiele pisać, choć przyznam, że zaglądnęłam od czasu do czasu na minutkę. Ale za to dniówka dobra dziś wyszła
No więcej nie napiszę, reszta rano, nie dałam rady.
Może w złym miejscu sadzisz, no przecież u mnie ostatnie zimy to po 33 na minusie!
cały czas myślę o niej, jako o takiej zwykłej niewymagającej roślinie, co innego indygowiec, ten musi miec ciepełko, ale i tak byłam zaskoczona że przetrwał, nie dośc że młodziak a zmarzła 13 -letnia magnolia, to jeszcze z innego klimatu!
szkolę się w foceniu i cieszę, że zauważyłaś jednak sprzęt też do focenia musi byc dobry
Kochani bardzo proszę was o pomoc/ poradę jakikolwiek głos. Gosia –kasiog (za co jestem jej baaaardzo wdzięczna) narysowała projekt mojej działki ale jak sama mówi fajnie by było żeby ktoś to zweryfikował.
Opiszę teraz rabaty bo z fotki nie wszystko widać. Zaczynamy od lewej strony/ wschód
Miskant Gracillimus – 3 szt
pomiędzy nimi Magnolia Susan
z przodu hortensja Limelight + żywopłocik z bukszpanu
W narożniku śliwa wiśniowa Pissardi podsadzona Hakonechloa macra Aureola przed śliwą berberys Red Pilar – 3 szt a przed nim kulki z bukszpanu – 3 szt
Rabata południowa
Rododendron tolerujący słońce – 5 szt podsadzony hostami, w środku kulki z bukszpanu – 3 szt.
Dalej tuja Sunkist – 3 szt. podsadzona czerwoną żurawką w środku modrzew szczepiony
Hortensja Vanilla Fraise – 3 szt + miskant Morning Light
Wierzba Iwa, wejgela variegata Fagus np. Davyck purple podsadzony kosodrzewiną pinus mugo, dereń ivory hallo. Z przodu Cyprysik groszkowy Filifera Aurea Nana – 5 szt i żywopłocik z bukszpanu + kulki
3 szt
Narożnik
Brzoza Doorenbos- 3 szt., hortensja Limeligt, berberys Red Pillar – 3 szt, miskant variegatus, z przodu od lewej chiona kanadyjska jedelloh – 3 szt + wrzośce.
Rabata zachodnia
Dereń ivory hallo – 3 szt, choina kanadyjska – 3 szt z przodu rododendron – 5 szt , hosta
Cypel z jednej strony irga + tawuły japońskie z drugiej lawenda
Przy wjeździe kulki szczepione na pniu np. sunkist podsadzone żurawkami
Jeśli o mnie chodzi to projekt mi się podoba chociaż nie jestem pewna miejsca z tujami Sunkist i obsadzenia cypla bo obawiam się że nie podołam z uprawą jak dla mnie sporej ilości RH w moim ogrodzie. Może jeszcze zamieniłabym choiny kanadyjskie na świerki serbskie i wrzośce (boję się że nie przetrwają) na coś innego.
Tuję Sunkist dałabym natomiast jako kontynuację rabaty po lewej stronie przed nimi krzewuszkę minor black (chyba właśnie taką mam) no i przed nią coś w nogi. Co wy na to?
a nie za gęsto jest?
Rozplenica powinna mieć sporo miejsca, sadzi się ja co 45- 50 cm, tyle samo od niej do innego gatunku.
Rozchodniki co 40 cm, można co 45 i między nie mozgi. Masz ich nie duzo? jakoś je słabo widać. Ten pas- rozch i mozgi powinien byc masywny. jak Ci brakuje rozchodników, pourywaj gałazki, i wetknij w dołek z torfem ( i podlewaj). Za 3 tyg będa małe sadzonki.
na hako i bukszpany niestety tzreba czekać
Porozsuwaj, a jak wciąż będzie za duzo miejsca, daj znać. A na teraz, jak wszystko małe, maluśkie może wsadź sobie plamy białych smagliczek, albo niebieskiej lobelii? U mnie na targu sa po 1.2- 1.5 zł, u Ciebie pewnie jeszcze taniej.