pomidorki na razie wcisnęłam na warzywniak, sałata zaraz wyjdzie więc w sam raz
Magnolio jak Twoja lawenda? moja już lada dzień zacznie kwitnąć
Szkoda, że się nie spotkamy na święcie u Danusi
Szkoda, tez chętnie bym Cię spotkała na żywo.
Moja lawenda tegoroczna ma juz kłosy. Jeszcze zielone, ale już są.
Starsza jeszcze nie jest na takim etapie, rozrasta się na razie. Wolałabym żeby jeszcze nie brały się do kwitnienia, tylko okrzepły, poszerzyły kępy, ale są popędzone, więc cóż. Co prawda w zeszłym roku po kupieniu lawenda wcale nie zakwitła, za to właśnie rosła, więc dziwię się że tak różnie reaguje na pędzenie. Kupowane były w Auchan i tegoroczne i zeszłoroczne.
Zrobię zdjęcie jak zakwitnie
Aga, jestem pod wrażeniem pracy zespołowej (teściowa) i wykonanych robót. Magnolia daje złote rady, jak się wsieje nawóz zielony będzie mniej plewienia. Przede wszystkim ziemia będzie lepsza, a o nią tak naprawdę na początku chodzi. A powolutku do celu. Nie od razu można wszystko zrobić. Z tymi "zarazami" przywleczonymi ze szkółek to utrapienie prawdziwe.
hej
Ale robota!Uff!
W takich momentach bardzo się cieszę że mam lekką ziemię.
Wszystko pięknie wychodzi.
Ta rabata z grabami i bukszpanami już mi się podoba.
Tylko teraz będzie masa odchwaszczania. Moje pole lawendowe tez mnie przeraża z pieleniem, więc co ok 1.5 tygodnia wyskakuje na nie z motyką. Na razie działa, dla mnie 1:0.
Aga, tak sobie myślę, ale zgaś mnie jeśli Cie wkurzę.
Ta ziemia taka zbita ciężka- może dodać coś do niej żeby rozluźnić? Może trawy z koszenia, albo miejscami trocin ( tylko nie w bukszpany). W bukszpany może warto wsiać jakiś nawóz zielony- gorczycę, czy coś i przekopać to póki małe- tak z 10 cm.
Głupio mi to pisać, bo wiem że przy takiej mordędze każda dodatkowa robota to koszmar, ale znowu może na przyszłość byłoby lepiej- lżej pielęgnować, odchwaszczać, roślinom luźniej?
Trawki śliczne. Holcusowi chyba nie dawałabym kwitnąć, żeby rósł ładnie, nie zajmował się rozmnażaniem generatywnym.
A kostrzewy owcze ściełaś? Zrobiły się ładne, krągłe? Moje młode już są ładne, a stare jeszcze próbują kwitnąć pojedynczymi kłoskami, więc się nad nimi znęcam- urywam palcami kłoski. I tez z dnia na dzień ładnieją, zamieniają się w 'jeżyki'.
Witaj Tess, moim zdaniem wcale nie jest tak zle. Zgadzam sie z Ewa, z modrzewiem dobrze byloby sie pozegnac, nie wiem jak z magnolia, ale chyba to nie jest dla niej dobre miejsce. Czemu nie lubisz tego muru, mnie on sie podoba, jest charakterystyczny i moze dac ciekawe tlo...Jesli chcesz go zaslonic to pusc tam bluszcz
...został mi cypel i fragment przy wjeździe Z tym cyplem to mam największy problem.....
A co chciałabyś po lewej stronie od tarasu? Za hortensjami i magnolia? W ogóle cos tam chciałaś czy posadzic np tylko szpaler świerków i tyle?
Maju, Kajtkowi wiele można wybaczyć,bo on jest zabawny i kochany. Haniu, w tamtym roku klekotały dwa boćki, i to chyba na Kajtka. U sąsiadów przybyła kotka,więc i dzieci mieć będzie,ha,ha. Bogdziu, ale Ci wątki rosną...jak Twoje rododdendrony, a zdjęcia Twoje i nasze to dokumentacja Twojego pięknego ogrodu i miłego spotkania z 19.maja. Boćka mam kilka ujęć, gdyby naszła Cię wena twórcza, boćki podeślę. Pozdrawiam.
A ja uczę się nowego aparatu, a w przerwie na relaks zrobiłam podsumowanie paru majowych kolorów,bo maj się zbliża ku czerwcowi:
Bzy, fiołki, przebiśniegi, krokusy, weigele, różaneczniki, tulipany, kalina, tawuła,magnolia.
Magnolia, akacja, skalnice, bzy,bergenie, azalie, clematisy, głóg.
I jeszcze można wymieniać. To na dobranoc.
Weroniko, chyba polubiliście się z nowym aparatem, zdjęcia super i wszystkie reporatyaże też
Kalinę uwielbiam, niestety przekwitła, cieszę się, że pokazujesz swoją a Kajtek ma podobne gusta kulinarne jak moje psiaki
pozdrawiam
Maju, Kajtkowi wiele można wybaczyć,bo on jest zabawny i kochany. Haniu, w tamtym roku klekotały dwa boćki, i to chyba na Kajtka. U sąsiadów przybyła kotka,więc i dzieci mieć będzie,ha,ha. Bogdziu, ale Ci wątki rosną...jak Twoje rododdendrony, a zdjęcia Twoje i nasze to dokumentacja Twojego pięknego ogrodu i miłego spotkania z 19.maja. Boćka mam kilka ujęć, gdyby naszła Cię wena twórcza, boćki podeślę. Pozdrawiam.
A ja uczę się nowego aparatu, a w przerwie na relaks zrobiłam podsumowanie paru majowych kolorów,bo maj się zbliża ku czerwcowi:
Bzy, fiołki, przebiśniegi, krokusy, weigele, różaneczniki, tulipany, kalina, tawuła,magnolia.
posadziłam trawki, kupiłam balkonowe, ja nie wiem ale ceny są zabójcze w tym roku... i się przeziębiłam..no za pogoda
gdzie tu wsadzić pomidorki koktajlowe... kurcze, może do donicy, miał ktoś?
Pewnie, ja ma w donicy. Tylko powinny być koktajlowe niskie, dlatego sama siałam, bo poprzednio moje koktailowe były mojego wzrostu. Posadź, najwyżej je przesadzisz. W donicy im bardzo do twarzy.
Może jeszcze kilka.
Tu magnolia w środku pomiędzy tujami (do wycięcia).
Taki kawałek magnolii widać spośród gąszcza (widok od strony północnej), tu wzdłuż domu trzeba przejść do drzwi wejściowych (wejście jest nie od frontu, tylko od ogrodu). Skręcić trzeba tuż przed kolejną tują z gąszcza, widoczną na pierwszym planie za domem (co coś, co nie jest magnolią):
I jeszcze szmaragd z gąszcza z bliska (chętnie go pozostawię, ale rośnie niemal na ścieżce):
no wiem, wiem. Ale jesteście bardzo spontaniczne i 'zwyczajnie' ktoś komuś oddaje miseczkę, a tu takie narody się przewijają. Dlatego mnie to rozbawiło.
jejku jak Ty jesteś śliczna! Wiedziałam że jesteś bardzo, bardzo, ale nie że aż tak bardzo. Gratuluję , ale niestety bardzo zazdroszczę.
Loguje się i głosuję.
Magnolia, grono potencjalnych właścicieli jest znacznie mniejsze. To mogą być tylko Ci, którzy byli w sobotę u Bogdzi. a na dodatek coś ze sobą przywieźli do jedzenia. Myślę, że dotyczy to tylko kilku osób.
Hej dziewczyny i hej dla M. Konstancji. Pod wielona zdjęciami i postami miałam ochote coś napisać. Przy drewnie już byłam bliska wpisu że podobnie jest i u mnie, ale dziewczyny już to napisały. Ale salaterka mnie rozłożyła.
Jesteście świetne i bardzo zabawne. Salaterka w każdym razie nie moja, ale pewnie znajdzie się właściciel wśród pewnie póltora tysięcznej społeczności czytajacych ten wątek.
Buziaki M
Acha- te Twoje Stella d'Oro jakoś dziwnie wyglądają. Kwiaty mocno im wystają ponad kepę liści?Liście są węższe, delikatniejsze niż u innych liliowców? Kwiat jakby nie Stelli, ale może to takie zdjęcie.
Justyna mam runiankę na slońcu i też mi przypala i na dodatek wymraza w kaźdy przymrozek. Ale się nie poddaję, leję wodą i czekam aż magnolia podrośnie i zrobi jej cien. No i może kiedyś rozplenica urośnie, ktora ją zacieniuje od słońca. A czy ty masz ją czym przesłonić???
Tzrmieliny są śliczne więc się nie zastanwiaj wykopuj runiankę i sadź trzmieliny.
no to ile tam jest miejsca ?
Szerokość? ławka miała być na tle róż, tak?
Jak się nie zmieści druga Hakuro, to nic, coś wymyślimy innego.Z ławką tez będzie inaczej, dobrze że o tym piszesz bo nie wiedziałam.
kurcze ja humanista jestem..ile.. miedzy schodami a hakuro tak z 6 m jakoś..
druga hakuro wejdzie, ale wtedy muszę róże przesadzić, bo w linii prostej akurat się trafi. A one tak ładnie zaczęły rosnąć. Chyba, że drugą trochę do przodu wysunąć to wtedy tak.
Planowałam ławkę, bo byłby widok na ciurkadło, i rabatę różaną..
Ogród wyszedł taki podzielony trochę..to co przed tarasem to takie ładniejsze, bardziej do oglądania choć z warzywniakiem a to co z boku domu - co ci się tak nie podoba to łapie się na bardziej użyteczną część, bo tylko tam może być zjeżdżalnia, huśtawka i piaskownica..
nie, chyba nie ma miejsca które mi się nie podoba. piszesz o tym z hakuro, czy innym?
Nie chciałam Cie urazić, ani zrobić przykrości, tylko wspomóc w 'układaniu' ogrodu, tak żebyś go lubiła.
Co do hakuro- wg mnie hakuro moga być nie całkiem równo, byleby były mniej więcej podobnego wzrostu.
Magnolio, źle to odebrałaś, ja się wcale nie gniewam i mnie nie uraziłaś Pisałam tylko, że to jest taki właśnie mój ogródek, daleki od ideału, ale jest
A może hakuro dać drugą, ale w drugą stronę.. tzn. nie w stronę różanki, tylko w stronę huśtawki.. spróbuję to narysować..
no to ile tam jest miejsca ?
Szerokość? ławka miała być na tle róż, tak?
Jak się nie zmieści druga Hakuro, to nic, coś wymyślimy innego.Z ławką tez będzie inaczej, dobrze że o tym piszesz bo nie wiedziałam.
kurcze ja humanista jestem..ile.. miedzy schodami a hakuro tak z 6 m jakoś..
druga hakuro wejdzie, ale wtedy muszę róże przesadzić, bo w linii prostej akurat się trafi. A one tak ładnie zaczęły rosnąć. Chyba, że drugą trochę do przodu wysunąć to wtedy tak.
Planowałam ławkę, bo byłby widok na ciurkadło, i rabatę różaną..
Ogród wyszedł taki podzielony trochę..to co przed tarasem to takie ładniejsze, bardziej do oglądania choć z warzywniakiem a to co z boku domu - co ci się tak nie podoba to łapie się na bardziej użyteczną część, bo tylko tam może być zjeżdżalnia, huśtawka i piaskownica..
nie, chyba nie ma miejsca które mi się nie podoba. piszesz o tym z hakuro, czy innym?
Nie chciałam Cie urazić, ani zrobić przykrości, tylko wspomóc w 'układaniu' ogrodu, tak żebyś go lubiła.
Co do hakuro- wg mnie hakuro moga być nie całkiem równo, byleby były mniej więcej podobnego wzrostu.