Mam Ewcia, jeszcze jest małym drzewkiem.
Posadziłam maluszka 3 albo 4 sezony temu, miał 40 cm wysokości. Dostał miejscówke nad dołem z gnojem( zasypanym)i chyba sie w tym roku dobrał już do tego dobra bo smignął ostro i jest mojego wzrostu jakoś. To delikatne w odbiorze drzewo, o lekko zwisłym pokroju i bardzo kolorowych listkach. Fajne jako soliter lub na gładkim tle zielonym. U mnie ma złe pod tym wzgledem towarzystwo bo krzewuszka podsadzony o pstrych liściach, no i w kącie wciśnięty bo mi tam pasował by ciut budynki sąsiada przesłonić.
Nie jest jakiś wymagający opieki u mnie, w zasadzie od posadzenia i początkowego podlewania teraz sobie radzi sam. W pierwszym roku na mojej patelni liście mu słonko przypalało, teraz już nie.
to różowe to on w maju tego roku
tu jak listki puszczał
tu się zalapał przy okazji hortensji, do nawłoci w ugorze nie pasuje wcale, ale do hortensji jak najbardziej
ale pasuje kolorem do host
Oj tak i takich miejsc wokół pomimo, że mieszkam na Śląsku jest bardzo dużo. Mamy też kilka tężni, jezioro, rezerwaty ptaków na obszarze 500ha, z aleją lipową i dębową co Sobieski sadził. A ptaków jest 51% całego zasobu w całym kraju a jak juz nam zabraknie pomysłu gdzie to w odległosci 40km mamy piękne zamki i góry, pola golfowe, ogrody botaniczne po czeskiej stronie
A na tym zdjeciu to niższe to jest trzmielina, uwielbiam ją za kolor, tylko często trzeba przycinać a to z czerwonymi owocami to berberys, ktore tnę na kulę a od dołu jest powycinany
ście.
Taki klon mi się wysiał i chyba go zostawe tylko będę go przycinać, ma piękne liscie.
Oj piękny bardzo i to nasze ulubione miejsce i ma bardzo duże znaczenie, a mój M spedzał tam wakacje w dziecinstwie rodzinnie w lesniczówce i zna każdy zakamarek. W pobliżu jest też kolejka wąskotorowa i park linowy to znowu ulubione miejsce jak wnuki są
Nasza psiunia to "turistycki pies" Kropka uwielbia i nigdy nie jest zmeczona ile ona znami już kilometrow zrobiła, ma paszport i jezdzi znami wszedzie
Zawsze sobie powtarzam, że jesienią pościnam, i nie udaje mi się
Jesień w brązach też ma swój urok i potem magicznie jest jak poszroni i zimą pod śniegiem
Kotki ostatecznie wylądowały w domu (na działce) w tygodniu jeździmy do nich po pracy, żeby nie odwykły od towarzystwa , za to w weekend dały na m popalić, z piątku na sobotę pałałam chęcią mordu, bo nie dość, ze był okropny wiatr i nasza sunia panicznie sie bała tego wycia i uderzeń wiatru o dom, trzęsła się i dyszała pół nocy to jeszcze koty do tego harcowały na całego i nie wiem czy spałam może ze dwie godziny... Rano byłam gotowa wymeldować towarzystwo na zbity pyszczek... Oczywiście jak zobaczyłam kocie towarzystwo jak sie przewalało z miejsca na miejsce mrucząc i sie przeciągając to mi przeszło .
Ooo, tak właśnie
Spróbuj tak:
• szpadlem zrób nacięcie w gruncie, takie, żeby wciśnięta w nie kotwa trzymała pion
• na górze kotwy trzeba połóż kawał twardego drewna – klocek, który musi wystawać ponad kotwę
• przymocuj go do tego pionowego skrzydełka żeby nie spadał – przywierć (tam są otwory) albo obwiąż linką
• i... łup największym młotkiem jaki masz.
Powinno ci się udać. Z taką kotkwą nie probowałam. Z kotwą do słupów sposób sprawdzony.
Cześć, Zbyszku! Podczytuję i oglądam Twój ogród od czasu do czasu pocichaczu, ale dziś muszę się ujawnić, żeby zapytać - czy to wiąz polny Jacquline Hillier po prawej? Jestem jego maniakalną wręcz wielbicielką , dlatego mam pytanie - ile lat on sobie liczy? i czy planujesz jego podkrzesywanie? No i ileż on sobie już cm liczy?
Bardzo ciekawy ogród tworzysz, pozwolisz, że będę zaglądać częściej
To raczej miejsce dla historii ogrodowych ale czasami się wymsknie coś bardziej osobistego. W Ziębicach mieszkałem 20lat , później Wrocław i miasto na 9 wzgórzach (nie mylić z Rzymem ) ale Ziębice wciąż są ....
Dodałabym jeszcze jeżówki, może Green Jewel, są piękne Do tego Pony, może szałwie? Gracki są za wielkie a trzcinniki z trzmielinami mi jakoś nie grają. Mam podobną rabatę, własnie z trzmielinami, kulkami i stożkami buksowymi, pony i jezówami i jest to jedna z moich ulubionych, aha mam na niej jeszcze szałwie
Pokażę ją zaraz u siebie
Iwonko, zastanawiasz się nad powiększeniem tej jednej rabaty przy wjeździe. Połączyłam dwie fotki, żeby troszkę porysować.
Propozycja na kształt. Kształty obłe, okrągłe trzeba zapomnieć. To będzie duża rabata o kształcie bardziej prostokątnym. Wjazd też jest duży, więc rabata nie będzie wydawała się zbyt wielka.
Taki pierwszy, mglisty jeszcze projekt przejścia po płytach