Ewo zmobilizowałaś mnie. Zaczęłam przygodę z zimną porcelaną. Niestety niezbyt udana próba, ale podobno trening czyni mistrza, więc się nie poddaję i zrobię kolejną próbę.
Mój wnuk ma 5 lat i ostatnio zszedł troszkę na drugi plan, bo na świat przyszedł malutki braciszek. Jak już mnie ma to tylko do jego dyspozycji, bawimy się do wyczerpania moich sił, a i tak w końcu twierdzi, że jeszcze się nie nabawił. Mnie to cieszy, ze lubi ze mną spędzać czas.
Ja już zaczynam wymyślać nowe rzeczy związane ze świętami.
Ja najlepsze ujęcia z ogródka od razu wrzucam do folderu wizytówka z danego miesiąca i później mam gotowe. obecnie jak zagląda się na jakiś wątek to prawie nic się nie dzieje, a w wizytówce łatwo zorientować się czego można spodziewać się po danym ogrodzie.
Oto zgromadzony materiał do okrywania roślin przed zimnem.
Dziękuję ślicznie z miłe słowa. Czasem sama się dziwię jak ja tyle roślin upchnęłam w te moje 12 arów na których stoi dom, budynek gospodarczy, altana, jest duży trawnik i niezliczona ilość bylin.
Magiczne światło kiedyś uchwyciłam, taka magiczna chwila trwała tylko 5 minut. Wschód słońca uchwycony przez kuchenne okno.
Jak dobrze, że dostała jakieś okrycie, bo przecież na zimę się ma , a nie na lato.
Czy podstawę tej damie robiłaś sama, czy była w komplecie?
W ogródku wysprzątane pięknie. Ja zabrałam się za okrywanie róż stroiszem ze srebrnego świerka.
No przeciez nic sie nie stało
Poprawiłam tylko dla formalnosci i nic wiecej Aniu, a o to koloru troche dla uśmiechu Wybrałaś już róze i powojniki dla siebie?
Ale koleżnki moje ogrodowe haha, one wcześnie rano zaczynają swoje śniadanie, cieszą bardzo, tak jak jeże, ale teraz już śpią. Za to już przechadzają się bażanty i mają swoje ścieżki jak zauważyłam. Musze tez juz stołowkę ptasią otworzyć, bedzie co fotografować mam nadzieje, bo ptaków ubywa niestety z roku na rok.
Wrzosowisko już okryłam igliwiem, jeszcze dwie trawy musze powiązać. Pozdrawiam
Oj tak, dużo ładnych miejsc mamy wokół i do gór też bardzo blisko, no i Czechy gdzie jest wiele fajnych miejsc, zamków i ta ich cisza Można odpoczywać
Jeszcze teraz ładna pogoda ale już zbliza się mróz.
Chodz liscie jeszcze na drzewach. Zawsze obcinamy wierzbe a w tym roku jakoś nie wyszło.
Widzę, że tu i ówdzie dziewczyny ratują się przed jesienną chandrą i depresją wspominkami z lata. Pomyślałam, że to bardzo dobry pomysł - wrzucić odrobinę koloru innego niż wszechobecny korten
Zgadzam się z Tobą,że człowiek to największy szkodnik, a na Madagaskarze nie ma żadnych wrogów oprócz biedy. Wycinka lasów to niepowetowane straty, niestety dalej jest prowadzona i to często rabunkowo. Podobnie jak wypalanie sawanny. Lemury są pod ochrona i całe szczęście, są takie słodkie, że brak słów.
Na szczęście Madagaskar w dużej części został jeszcze "nieskażony" . Spowodowane jest to wielkością wyspy, dużymi odległościami i ..brakiem dróg. Trudne warunki podróżowania powodują, że z ponad 200 osób, które przyleciały z nami samolotem na Nosy-Be 18 zdecydowało się na zwiedzanie Madagaskaru , a reszta została w resortach
Obcowanie ze zwierzętami w ich naturalnym środowisku, to bezcenne przeżycie ! Lemury nie boją się ludzi, są towarzyskie i ciekawskie. Same przychodzą na spotkanie z ludźmi i robią popisy