Szmaragdowy Zakątek
10:28, 11 lis 2019
Dzień z życia Sherloka.
Dlaczego? Bo ekipa łódzka odwiedziła Escape room pod jakże wymowną nazwą „Zbrodnia”.
Fantastycznie spędzony czas. Pokój z naprawdę dużą ilości różnorakich zagadek: logicznych i kryminalistycznych.
„Miejsce akcji” fajnie zaaranżowane, nie zła fabuła, oprócz klucza do wyjścia szukałyśmy również zabójcy. Bardzo sympatyczna obsługa – panowie (psss…same ciacha), którzy w każdej chwili służą podpowiedzią i pomocą.
Jednym słowem nie było nawet sekundy nudy!!! I ta eksplozja radości gdy udało mam się wyjść z zamkniętego pokoju dosłownie w ostatniej sekundzie ustalonego czasu.

Dlaczego? Bo ekipa łódzka odwiedziła Escape room pod jakże wymowną nazwą „Zbrodnia”.
Fantastycznie spędzony czas. Pokój z naprawdę dużą ilości różnorakich zagadek: logicznych i kryminalistycznych.
„Miejsce akcji” fajnie zaaranżowane, nie zła fabuła, oprócz klucza do wyjścia szukałyśmy również zabójcy. Bardzo sympatyczna obsługa – panowie (psss…same ciacha), którzy w każdej chwili służą podpowiedzią i pomocą.
Jednym słowem nie było nawet sekundy nudy!!! I ta eksplozja radości gdy udało mam się wyjść z zamkniętego pokoju dosłownie w ostatniej sekundzie ustalonego czasu.
