Sobota owocowała.. tzn oby zaowocowała w przyszłości. Z młodszą córką pojechałyśmy na ogrodnicze

. Jest taki fajny kawałek od nas i miałam ochotę go znów zobaczyć. Pogoda srednia, ale jest sporo parasoli dla klientów na czas chodzenia po sklepie. Fajna sprawa.
Ostatnio stwierdziłam, że w części dekoracyjnej też posadzę trochę drzewek i krzewów owocowych - trochę szkoda mi powierzchni tylko na ozdobne.
Zatem kupiłam:
- borówki [poprzednie mi padły]
- agresty czerwone [mam i wiecej ich zejdzie

]
- czeresnie Sylvia
- jabłon Gala
- jabłon Rumba
-jabłon Jacunda
- jabłon Rondo
- śliwa niebieska Geisenheimer Top
- nektarynka fantasia
- nektarynka Crismon Gold
- winogrono rózowe Katharina
a tak, wziełam też małą parocję perską Spire i klon palmowy Sango Kaku.
i dla sąsiadki 2 orzechy laskowe.

Udany dzien!