Dziękuję Dziś pokażę nasz zalew. Kiedyś była tu kopalnia piasku, który spławiano Wisłą barkami do huty szkła w Sandomierzu. A że lubię zachody słońca nad wodą no to pozdrawiam z nad wody.
Niezapominajki bardzo lubię za ich piękny kolor i delikatne kwiatuszki. Niestety wysiane w lecie nie wzeszły, czyli znów będą tylko samosiejki. Nie zapomnij o podlewaniu, żeby nie podsychały od dołu, a w przyszłym roku pozwól im przekwitnąć na rabacie. Wtedy też lubią łapać mączniaka, ale podczas wyrywania porozsiewają się w różnych miejscach. Posadź niezapominajki przy oczku wodnym. Tam będzie ich największy urok.
Część róż ładnie powtórzyła kwitnienie, ale mam też takie co chyba nie dam im już kolejnej szansy.
Ja też ten wątek traktuję jak pamiętnik ogrodniczy, ale mimo wszystko miło jak ktoś zostawi swój ślad. Sadzone w lipcu lilie zaczynają swój spektakl, no i wreszcie moja trawiasta nabiera wyglądu.
Dorotko umiesz tworzyć klimat, zawsze masz wszystko tak dopracowane i ciągle nowe dekoracje, jest pięknie no i oświetlenie jest super, też lubie jak ogrod jest oświetlony ale jakoś nie robie fotek więc czas od następnego sezonu zacząć A co do braku czasu to święte słowa bo my kobiety umiemy kilka prac naraz robić i myśleć do przodu ale czasami trudno to wszystko ogarnąć a z wiekiem jak widzę to i wolniej też wszystko idzie. U mnie za chwile zacznie się czas grabienia i walki z liści od sąsiadki a tego nie lubie. Pięknie Ci jeszcze róże kwitną, masz ręke do nich. Poczytałam też, że będziesz miec nowe miejsce po wycięciu? U mnie trochę dziur bo pożegnałam się z bukszpanami Czy te laleczki piękne sama robiłaś bo wiem, że zdolna jesteś Piękne Pozdrawiam serdecznie
Hanno R - duża, nieduża czy ja wiem? grunt, że śliczna, taka wielopniowa
i cudnie już zaczyna kolorem świecić
Na razie rośnie na skraju rabaty, ale rabata się roztyje (taki jest plan) o jakieś 0,7m -1m.
Asiu - z chinką spacery uprawiałam po ogródku. Ostatecznie wyskubałam jej kawałek trawnika i dziewczę wylądowało u podnóża skarpki. Nie wiem czy się tam zadomowi i czy spodoba jej się glina w nogach? Na ile mogłam i na ile kilof dał radę to powykuwałam glinę i dosypałam czegoś luźniejszego.
Czas pokaże
Podsadzę ją pewnie haconechloeami zielonymi. Na razie nie mam takich na stanie jeno żółte.
Rabata przy szopce i fragment rabaty przy tarasie na razie odłogiem leżą i się macerują z końskim g. i skoszoną trawą.
I to chyba tyle na razie z takich bardziej spektakularnych działań, bo o robieniu dojścia do śmietników i wyrównywaniu części terenu po wykopach pod instalację to nie bardzo mam co pisać.
Masz rację Kasiu nazwa tej róży to Hansestadt Rostock. Pisałam z pamięci i pomyliłam się. Róża bardzo zdrowa, to jej obecny wygląd, kwitnie bez przerwy całymi bukietami. Oczywiście po przekwitnięciu trzeba poobcinać kwiatostany, żeby zawiązywała pączki do następnego kwitnienia.
Tę różę jak i Larisę i Garden of roses polecam, to moje pewniaki. Na pierwszym zdjęciu te kwiaty są na jednej łodydze.
Sylwio jak wiesz mieszkam na wsi i słoneczniki mam co roku. W tym jakoś nie wyrosły, ale kwitły ładnie. Lubię ogrody podświetlone nocą, a czas Bożego Narodzenia to dla mnie istne szaleństwo. Wtedy można poszaleć ze światełkami.
Za miłe słowa dziękuję czasem uda mi się jakiś dobry kadr.
Też mam takie przemyślenia jak Twoje odnośnie liczby wyświetleń w wątkach. Ja zwykle w wątkach osób, które u mnie zostawiają ślad też robię jakiś wpis. Choćby po to, żeby dana osoba wiedziała, że u niej byłam, ale są wątki do których regularnie zaglądam, ale śladu nie zostawiam. Mam zasadę, że jak zrobię do 3 wpisów i ta osoba nie zagląda do mnie to nie narzucam się ze swoją obecnością w jej wątku. Co wcale nie znaczy, że ignoruję jej ogród.
Nie widziałam, że dereń aurea tak ładnie się przebarwia. Coraz bardziej podoba mi się ta roślinka. Twoja trzmielina czerwona jak ogień a moja wyjedzona i zielonkawa ;(
więc posadziłam z jednej strony schodów Miskanta Adagio razem z kosodrzewiną,
ale coś mi nie pasuje ten kolor, nie wiedziałam że będzie się przebarwiał na czerwono, czy to napewno ten Miskant?
proszę o radę znawczynie?
I teraz jestem w kropce, czy sadzić po drugiej stronie czy zastosować jakieś inne trawy...
Cieszę się, że podoba Ci się u mnie. Na pewno pomysłów masz sporo, ale jak podkreślasz trzeba mieć czas na ich realizację. My matki, żony, kucharki, sprzątaczki, organizatorki wolnego czasu, tragarze zakupów i wreszcie ogrodniczki musimy swój czas dzielić na wszystkie te zajęcia. I te nasze ciągłe wybory co zrobić pierwsze, żeby też następnych zajęć nie zaniedbać.
O tulipanach czytałam, niestety do L dotarłam później i nie było już wyboru, kupiłam trochę w Biedronce i teraz się zastanawiam gdzie ja to wcisnę.
Zaczęłam już wycinać sporo roślin, czyli sezon na porządki jesienne u mnie też już otwarty. Wreszcie zostały przycięte tuje kulki, które nie były cięte od 2 lat. Z 3 ogromnymi kulami na pniu pożegnałam się bez żalu. Mąż mi wykopał, one zasłaniały dużą część rabat. Mam dużo planów do zrealizowania w ogrodzie,tylko tych sił za mało.