Violu witaj, trochę się aż zarumieniłam od takich miłych pochwał, te zdolności powoli
same się kształtowały, zawsze lubiłam kontakt z przyrodą
i zwierzętami domowymi, z fauną i z florą, że zawsze chciałam mieć dom
z ogrodem i życie dało mi taką szansę to ją wykorzystałam na maxa
Dziękuję i wpadaj do mnie jeśli chcesz czerpać ode mnie siły i rodzić swój zapał
będę Cię zawsze wspierać...odpisałam u Ciebie
Pozdrawiam
Dopiero po ostatnich moich wędrówach wiem na jakich pagórkach masz swój azyl i widczki. Ładnie. Kraków do tej pory kojarzył mi się płasko a w oddali co widać?
Ogrodowe widoki zielone całe szczęście po tej suszy teraz już będzie z górki. Ja dziś myślałam o wrzosach do donic
W nocy spadł 10 minutowy deszcz, dobre i tyle
Na daszku z banerów zbiera się wtedy trochę wody i wróble zrobiły sobie tam kąpielisko
Stałam i z przyjemnością patrzyłam
docelowo ma być taka prostokątna ścianka z cisów oddzielona drzewkiem i trawą od rzędu z tui tak aby nie było monotonnie przycinałam na wiosnę na równo, ładnie się zagęszczają i rozumiem, iż kolejne cięcie dopiero wiosną
Kasia morskich(nadmorskich) opowieści to raczej przy szantach i rumie lepiej słuchać
stary most pontonowy na Wyspę Sobieszewską, zastąpiony nowszym pontonowym a teraz jest pełen wypas podnoszony nówka nierdzewka
spodnie stylówa nieziemska tylko jeden krawiec w miasteczku takie szył (po zapisie do kolejki)
dwaj skrajni to my gigusie którzy za kasę wyliczoną na 2 tygodnie przeżyli 6 tygodni(chleb ze smalcem,ziemniaki ogórki i pomidory, w niedzielę jajko sadzone i śmietana do mizerii)
Kochani - muszę się pożegnać z Wami do września obowiązki zawodowe trochę dają mi w kość. Tak jak w ogrodzie - tak i w pracy za dużo sobie biorę na głowę - z tą różnicą, że praca w ogrodzie mnie cieszy, a ta zawodowa trochę mniej No ale cóż, myślę że we wrześniu będzie trochę spokojniej i ruszę do moich jesiennych ogrodowych planów. Po drodze jeszcze urlop - będę podczytywać Wasze wątki do poduchy. Tymczasem zostawiam kwiatuchy
Dziękuję za zaproszenie do Ciebie Violu...jak sobie tak czytam teraz Twoje słowa, to takie same marzenia miałam jak kupiliśmy działkę i to był dziki zapuszczony pustostan, wierz mi szybko będziesz miała piękny ogród jeśli masz i czujesz takiego samego bakcyla jak my tu wszyscy
Widzisz mój ogród nie wiadomo kiedy wtopił się już w krajobraz, a Ty
jesteś na drodze samych przyjemności, bo czas tworzenia, kreowania, wytyczania rabat, sadzenia jest najmilszą częścią realizacji, a kiedy widzisz jak rośliny rosną i dobrze się u Ciebie czują, to najwięcej radości sprawia nam satysfakcja, że to nasze dzieło
Uzdatnianie ziemi na pewno się opłaci...Toszka i Asia wzięły Cię pod swoje skrzydła trzymaj się ich i działaj
Ja tu wiele nie wniosę, ale kocham drzewa, trawnik u mnie środkiem ogrodu meandruje pomiędzy rabatami i oczkami wodnymi, jest i kaskada, nie widać jej, bo nakrył ją swoim parasolem wiąz Camperdownii...To jest nasza strefa relaksu. Poniżej pierwszego tarasowego oczka z usypanej skarpy znajduje się okrągły wgłębnik otulony usypaną rabatą właśnie na basen całoroczny i to jest nasze ostatnie marzenie...do tej pory był tu basen sezonowy chowany na zimę.
Strefa warzywna, szklarnia, grill i wędzarka jest za domem i tam mam szpaler derenii jadalnych.
Przed tarasem, wystawa południowa rozciąga ogród w dół naszego stoku. Od zachodu i od wschodu stworzyłam ramy ogrodu, mieszany pas zielonej ściany, gdyż nie lubię thui jako takich są wkomponowane bardzo różnorodnie, mam tylko regularny pas żywopłotu z cisa kończący ogród i od wschodu cześć żywopłotu z brabanta, który oddziela sąsiada i jest wiatrochronem dla rabaty liściastej z klonami, dereniem kwiecistym i z wiśnią Pissardii.
Napisałam Ci tu trochę o mojej ogrodowej historii, jeśli lubisz drzewa, to
nie sadź wszystkich tych szybko rosnących tzw. siewek, warto mieć w ogrodzie kilka szlachetniejszych odmian iglaków i później jak już będziesz mieć te zielone wiatrołapy to nawet o klony palmowe możesz się pokusić
Pozdrawiam, powodzenia Violu
Hibiskus na pniu to moje nowe wyzwanie dostałam siewki od Sylwi i Kasi Niespodzianki
Właśnie dziś im stanowisko szykuję. Jak długo trzeba czekać? U Ciebie pień ma już z 0.5m wysokości będziesz ciągnęła wyżej?
Powiem ci że to jest aż nie do uwierzenia, że jeszcze całkiem niedawno wyglądał tak.
Wystarczyło, że kilka razy spadł deszcz i to wcale nie w jakiś oszałamiających ilościach żeby trawnik się zazielenił. A może rozpuścił się w końcu dobrze nawóz 100-dniowy który daliśmy w czerwcu .
Pozbierała się jedna niska szałwia zjedzona wiosną przez ślimaki
Przetaczniki wysokie pościnałam i przesadziłam na tyły a na ich miejsce dałam bordowego rozchodnika ( oczywiście sadzonkę) i nie ma jeszcze co pokazać.
Szałwia okręgowa w donicy wysiana przeze mnie poszła w zieleninę a za nią mam małą sadzonkę przetacznika chyba najniższego płożącego. Końcem sierpnia pójdzie do gruntu. Siedzą w skrzyneczce
Przytargałam wczoraj od sąsiadów po raz drugi goryczkę granatową i przetacznika siwego bo mi się sadzonki padły.
Dzięki Bogdzi i Ewci Skąpanej w Słońcu mam takie pięknotki. I jeszcze inne ale akurat wykwitły się chwilowo. Ten środkowy żółtek mój nawet się u mnie spisują
Zobacz tam do dzirwczyn co mają- śliczne kolekcje
Był jeszcze taki pomarańcz pełny i cieniowany
A ten jest moim ulubieńcem
I jeszcze bordowy super, ale już nie zakwitnie w tym roku
Fiolet z seledynowym środkiem też piękny
Najbogaciej w tym roku kwitnie łososiowy
Mam zbyt młode liliowce więc tylko zajawki puszczam miło że zaglądasz
Magda, to ujęcie zacytowane powyżej przez Wiole powala na kolana!!! Jak zaprojektowane przez świetnego architekta krajobrazu!
Powiedz, jakie masz wymiary tego fragmentu ogrodu, konkretnie interesują mnie te długości orientacyjne tych kolorowych linii?