Toszka, ostatnio chciałam podrzucić pod rosnące drzewko trochę próchnicy z kory i podkopując się delikatnie natknęłam się na korzenie brzóz grubości palca! jestem przerażona tym faktem. Jak wsadzałam rośliny, to ich tam nie było. Czyżby przywędrowały za wodą? Mam za płotem cały rząd brzóz, piekne są i ze wzgledu na nie kupiliśmy tą działkę. Ale teraz, zastanawiam się co z tą moją rabatą? Mam tam zamiar wpakować dobroci, posadzić krzewinki itd. a te brzozy mi wszystko zeżrą? No to co tam urośnie? Na razie latam z konefkami nad tym, co tam mam, więc jakoś to wszystko na razie sobie radzi. Toszka, kochana, podpowiedz jak to ugryźć.
Wgl zauważyłem, że ma problem z kolejnością prac przy swoim trawniku. W tym tygodniu zamierzam go nawieźć. Nawożę Yara Mila. Do września na pewno będę miał spokój a później? Oprysk,wertykulacja, kolejne - jesienne nawożenie? Po wertykulacji dosiewki? Jak idzie dobrze do idzie ale jak pojawia się problem to..... jest problem
Wczoraj skosiłem trawę nieco niżej i chciałem rozsypać nawóz, ale nie zdążyłem przed deszczem... trudno nawiozę jutro albo pojutrze. Natomiast po skoszeniu niżej bardziej uwidoczniły się te ciemne plamy, nie są one jeszcze suche jak niektóre, ale co z nimi zrobić? Czekać aż tutaj trawa tez uschnie czy uda się to jeszcze uratować?
Aniu poszukaj w necie są nasiona gaury białej i (rożowej/czerwonej jest niższa) możesz wysiac wiosna. Ja bym ci wyslala nasionka, ale nie wiem nawet jak wygladaja i czy moje wzejdą.
W każdym razie zeszłej jesieni zerwałam wiechcie i wytrzasalam w tym samym miejscu co jest i zapomniałam że wysialam i po wschodzily ale ja potraktowałam siewki jako chwasty teraz muszę uważać wiosna.
Wiele roślin sobie tak załatwiłam. Więc teraz już czekam aż chwasty większe i dopiero pielę.
Ja kupiłam kilka lat temu perowska jeden badyl cielam 10 cm od ziemi przez 2 lata i się rozrosla. W tym roku zima nie za bardzo i w lutym wypuściła paczki chciałam zobaczyć jak nie przytnę tak nisko więc pół metra od ziemi przyciełam wyrosła. Chyba lepiej ciąć przy ziemi bo wyrosła i się przewraca.
Odpiszę i zajrzę na wasze wątki jak się wyrobie o ile znowu się dzisiaj nie zachętami.
Wreszcie urlop, przeszło 2 tygodnie laby. Mam zaplanowane 2 wyjazdy, a poza tym chałupy i rabaty do ogarnięcia.
U nas chłodniej, od rana kropiło i po co ja wczoraj podlewałam?
Fotki z wczorajszego popołudnia.
Mam zwycięzcę rankingu drzew - platan Alpens Globe
Dlaczego?
Po pierwsze bo już go mam. Po drugie ma odpowiednią wysokość. Po trzecie korona do 4-5 m i można go ogławiać jak potrzeba więc to ja będę dyktować wielkość. Ogławiam już katalpy więc jedno drzewo w tą czy w tamtą nie gra różnicy. Na starość kogoś i tak trzeba będzie wołać do pomocy W miejscu wsadzenia może bez cięcia osiągnąć 3,6 m i nie wyjdzie za płot ani niczemu nie będzie przeszkadzać. Po czwarte bardzo mi się podoba jego pień. Po piąte warunki są dla niego sprzyjające. Po szóste jak dorośnie to będę mogła zawiesić hamak i nie muszę robić specjalnej konstrukcji. Po siódme stworzy naturalny parasol nad obecną huśtawką. I po ósme szybko zasłoni i balkon i klimatyzator a o to chodzi. Nie trzeba będzie czekać kilka lat a już za rok-dwa efekt jakiś będzie. I po dziewiąte - zakochałam się w tym drzewie. Miłość taka od pierwszego wejrzenia. Kupiłam z myślą że gdzieś na widoku go posadzę. Jedyny minus całej tej sytuacji to umbra na rabacie obok ale na razie mi się nie gryzie. Jak do wiosny będę miała z tym problem - umbra wyleci i będzie wsadzony drugi platan. Ot co.
Tu na razie etap przymiarki.
Wiedziałam, że przy ogrodzie to wybór sercowy tylko w grę wchodzi Inne zawsze kończą się u mnie przesadzaniem lub oddawaniem.
Basiu, niestety te zawilce wiosną nie kwitną. Jeżeli chcesz je sprowadzić, trzeba w takie miejsce gdzie możesz je ograniczyć, rozsiewają się i idą rozłogami nawet na trawnik.
Zgłaszam się i ja Może w końcu uda mi się coś wyhodować. Dotychczasowe próby pokazują, że zielone ręce do nasion to nie ja A twoje kosmosy cudowne, przydałaby się u mnie taka zwiewność w remontowanych rabatkach...
Udało mi się jedynie z wiosennymi patyczkami hortensji, dosłownie mam przedszkole i będę mogła cały klomb sobie obsadzić A z rok spróbuję dla was ukorzenić, może komuś się przydadzą.
Nie wzięli bo szczypiorek był za Augustowem i troszkę trwałoby jego przywiezienie Ale jak nie uschnie to kiedyś na pewno dojedzie
Uwielbiam twoje snobowanie więc inne zakładki śmiało otwieraj Buziak Aniu Obłędny ten twój busz!!!