Podwórkowa rehabilitacja
10:32, 21 sie 2019
Dziękuję Dorotko za miłe słowa
Pisałam, że moje powojniki zostały zaatakowane przez pluskwiaki z rodziny dziubałkowatych. Mało o nich informacji, nadmiar tych stworzeń i oceny, że to one, dokonałam dzięki tym powojnikom na studni. Po wycięciu cała klapa od studni była w maleńkich jajeczkach, spacerowały sobie też dorosłe osobniki.
Wycięte powojniki odbiły i kwitną teraz. Nie są tak bujne, nie zakryły całej powierzchni ale cieszą. Co najważniejsze kwiaty są zdrowe.
I teraz żałuję, że nie zrobiłam tak z Krakowiakami.