Kiedyś będzie tu ogród
22:13, 18 lip 2019
Dzień moralnego niepokoju.... Gdzie przebiega granica między empatią a zdrowym rozsądkiem? ....
Od kilku dni widać było delikatne oznaki buszowania jakiegoś zwierza w ogrodzie. Zjedzona nać od buraków, maleńkie ślady 'czegoś', widoczne próby dostania się do stawu (za mało wody jest). I wczoraj upolowałam sprawcę spokojnie wcinającą jabłka spod drzewa
Pełna kultura chciałoby się rzec. Niestety po dzisiejszym obchodzie obudziły się we mnie mordercze instynkty- doszczętnie zjedzona metasekwoja i jeden z cypryśników. Drugi do reanimacji. Połamane anabelki i jeżówki... Wściekłość to mało powiedziane...
A potem widzę tą pannę z językiem do ziemi , spragnioną przy oczku. I trochę jakby złość mniejsza...
I rozłożenie na łopatki....
Od kilku dni widać było delikatne oznaki buszowania jakiegoś zwierza w ogrodzie. Zjedzona nać od buraków, maleńkie ślady 'czegoś', widoczne próby dostania się do stawu (za mało wody jest). I wczoraj upolowałam sprawcę spokojnie wcinającą jabłka spod drzewa
Pełna kultura chciałoby się rzec. Niestety po dzisiejszym obchodzie obudziły się we mnie mordercze instynkty- doszczętnie zjedzona metasekwoja i jeden z cypryśników. Drugi do reanimacji. Połamane anabelki i jeżówki... Wściekłość to mało powiedziane...
A potem widzę tą pannę z językiem do ziemi , spragnioną przy oczku. I trochę jakby złość mniejsza...
I rozłożenie na łopatki....