Co robię? Czytam dwa fora, tylko na ogrodowisku jestem zalogowany. Od samego początku wyznaję zasadę co na działce się urodziło musi wrócić na nią. Dlatego kompostuję głownie zrębki sosnowe w połączeniu z mocznikiem ( wiem poprawię się i będzie g. końskie) i trawą wynoszoną z lasu. Dlaczego z lasu? Sąsiedzi koszą trawniki wynoszą do lasu, a jak nie widzą taczką przynoszę do kompostowników. Po pewnym czasie wygląda to tak(jeszcze przed przesianiem):
Na jesień mam tego wyrobu ponad 3 m3.
Oczywiście na kompost idą też wygrabione igły sosnowe pomieszane z liśćmi akacji i dębu i licha skoszona trawa. Miejsce gdzie rośną hortensje było przez rok szykowane. Przekopane 3 razy posiany poplon i przekopany, nawiozłem przekompostowane zrębki i ponownie przekopałem, jakoś rośnie. Robię też zapachowe "płyny":
Ale zdaję sobie sprawę, że do tematu muszę podejść kompleksowo, ale jak?