Dwa ogrody
16:30, 02 lip 2019
Nie jestem specjalną fanką pelargonii,ale ta czekoladowa jest piękna!
Świetnie te róże ułożyłaś. Moje róże zadziwiająco dobrze się spisały i po zimie i po fali ulew,mimo że nie pryskałam niczym ani razu.
Bardziej mnie martwi to,że po tej niby lekkiej zimie, mam o połowę bylin mniej.
Nie mam już odętki,krwawniki niby chwast-ani jednego.Jeżówki odmianowej ani jednej,na szczęście te zwykłe się uchowały.Kupiłam jesienią nowe odmiany naparstnic,oczywiście po zimie nie zostało z nich nic
Zdradź tę tajemniczą metodę pikowania ostnicy.Taki łan to miałam tylko raz,jak kupiłam wielkie gotowe sadzony.Po każdej zimie mam zniszczone.A moje próby siania kończą się na kilku kłakach