Mirkaka- przedpłocie faktycznie prawie bezobsługowe, od czasu do czasu wyciągam to, co wybije ponad kwiatki

Z nasionami firletki spróbuję, jeśli uda mi się je zebrać. Bodziszki i marzanka przynajmniej wstydu mi nie przyniosły
Ania- anabuko1 - liliowce już wszędzie dają czadu. Lubię te czekoladki, oczywiście aparat nie oddaje w pełni koloru
Małgosiu, glina ma swoje wady i zalety. A co do wakacji, to wszystko ma swoje dobre i ciemne strony

Na pewno im bliżej do emerytury, tym bardziej na nie czekam. Ogród pęcznieje, jak zawsze o tej porze, ale zaczęłam już wycinanie. Pierwsze poszły sasanki, potem piwonie, bodziszki, szałwie, czyszczę róże, dziś wyczesałam stipę, bo już kołtuny leżały na roślinach obok. Za chwilę przytnę knautię.. lato