Powoli trzeba będzie usuwać byliny, które kończą kwitnienie: przywrotniki, zwykłe przetaczniki i firletki. Pozostałym roślinom będzie łatwiej oddychać. Przesadziłam dzisiaj rodgersję kasztanolistną na front. Razem z nią powędrowała tam bordowolistna paproć. Będą mieć więcej miejsca.