Oj tak
ale wczoraj upał, dziś od rana też i z wiekiem, jakoś gorzej je znoszę, ach..ten pesel...od gości usłyszałam, że jest wędrujący...w kawale
za nami fajna niedziela
ta piwonia jest niesamowita i bardzo długo kwitnie, z reguły ma około 100 kwiatków
dostałam ją od koleżanki ze studiów, a ona kupiła dom po kolekcjonerze piwonii, ta odmiana rosła u niego 50 lat
mam jeszcze drugą od niej, z tej kolekcji i też jest niesamowita odmiana
na razie w pąkach
Ja też kupowałam ogórki - sadzonki, pietruszkę z marchewką tydzień temu dosiałam, bo jedno wzeszło drugie nie, a było tak małe, że nie wiedziałam co wzeszło, więc dosiałam i jedno i drugie, widzisz sama nie jesteś
Akurat zapach floksów niespecjalnie lubię. Ale za to, ku mojemu niejakiemu zdziwieniu, bardzo obficie w tym roku zakwitły i pachną jaśminy.
przy czym jeden to naprawdę w cieniu siedzi. Bardzo ładnie komponuje się z białoobrzeżonymi dereniami sibirica veriegata:
tylko strasznie dużo wilków puścił:
nie wiem, czy powinnam je obcinać?
Medytuję i medytuję nad moją skarpą i dalej pustka w głowie. Nie chcę jałowców czy irgi czy zadarniaczy ale musiałyby to być rośliny które dadzą jednak radę na skarpie i słońca tam jest, tak z pół dnia. O ile na górze skarpy coś tam sobie wymyślę to na pochyłości nie mam zielonego pojęcia co posadzić.
Myślałam żeby na samym dole wzdłuż obrzeża zrobić jakąś obwódkę z jednej rośliny np. trawki. Chciałabym posadzić rośliny raczej kępowo bo może tam jeszcze jakieś kamienie większe damy. Em chce jakąś namiastkę skalniaka.
Na razie tam tylko jakieś przypadkowe trawki są i lawenda. Zgodnie ze wskazówkami Danusi trochę ja wypłaszczyliśmy. Nie chce obsadzać ją wysokimi roślinami ponieważ tam nie ma za dużo miejsca i wydaje mi się, że to byłoby za ciężkie.
Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć? Co tam dać albo czego na pewno nie dawać .
Płotu betonowego na razie nie będę zasłaniać bo moje dzieciaki grają przy nim w piłkę.
Masz tą krwistą? Czy ona Ci się pokłada?
Nie wiem co się u mnie dzieje. Podobnież zaletą ubogich gleb jest to, że rośliny są bardziej zwarte i lepiej trzymają pion a ja wszystko powinnam podwiązywać, bo się pokłada na boki: począwszy od jeżówek a na stipie skończywszy
Łubinu jeszcze nie przenosiłam i nie dzieliłam - chyba Ewa mi pisała wcześniej, że lepiej wysiać, tym bardziej że one z natury chętnie to robią (pod warunkiem że się kwiatków nie obcina).
Ty masz glinę, więc kwiatki przesadzanie powinny znieść lepiej niż u mnie.
A tymczasem parę dni temu robiłam przetasowanie na mikrorabatce, przeniosłam caradonnę w pełni kwitnienia i tylko trochę się pochyliła...
widać dwie odmiany szałwi. caradonna (ta bliżej) ma może mniejsze kwiatostany niż ta druga, nn, ale za to dużo ładniejszy pokrój i lepiej trzyma pion. Tamtą już powinnam podwiązać, zanim się całkiem rozkraczy.
Muszę się przejechać jeszcze raz. Spieszyłyśmy się obie i nie mogłam się skupić jak trzeba.
Tego elegantissimę wypatrzę, bo derenie mam i chętnie bym powtórzyła.
Nad tym gumballem ciągle myślę, bo jest śliczny i bym chciała, ale kurcze blade - czy on będzie pasował do mojego wcale nie eleganckiego, swojskiego ogrodu, gdzie do towarzystwa będzie miał zwykłą lipkę i jeszcze zwyklejszego świerka?
Dziękuję za wszystkie sadzonki.
Smółka trochę zdechła, ale kolorystycznie świetnie się wpasowała między fiolety
Hmm, trudno orzec. Zawilce, świecznica mają podobne liście ale mniejsze. Nie przymierzało się do kwitnienia?
Rabata faktycznie bardzo ładna
moja cienista w tej chwili wygląda tak:
strasznie mi się podoba ta jasna zieleń i się zastanawiam, czy w nastepnym roku nie wyrzucę tych wietlic i miodunek na kwaśną, a lipową całą zrobię taką żółto-zieloną.
Irysy będę próbować, tylko - tak jak już pisałam - strasznie się łamią. Nie wiesz, jak może być przyczyna? Zbyt bogatej ziemi to u mnie raczej nie mają
W zestawie żółty irysek z brązową tojeścią
Łubin się u mnie nie wysiewa. Prawdopodobnie dlatego, że jak tylko kwiat zaczyna przekwitać, to go obcinam, żeby następne się rozwinęły i kwitnienie było dłuższe. Poza tym - te kwiaty po przekwitnięciu są bardzo brzydkie i mnie denerwują
Kocimiętka potwór, ale jednak w takiej masie ładna jest, skubana
Dziękuję
Ja sadziłam swoją dwa lata temu i już w zeszłym roku Hania mi pisała, że trzeba podzielić. Ale może dlatego, że ja za gęsto sadzę
wez mi powiedz jak to ogołocic, przecież sie zadydam z tym cieciem to akurat chyba superba nie palibin. chociaż palibin wyglada podobnie jesli chodzi o ilosc kwiatow.