Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród 09:51, 04 maj 2017


Dołączył: 04 kwi 2012
Posty: 28042
Do góry
Oczywiście ja tez podziwiałam Wasze zdjęcia z wycieczki Pięknie tam, co tu dużo mówić. I tak sobie pomyślałam, że skoro oni po przekwitnięciu wszystko na kompost wywalają...to może warto się dowiedzieć gdzie ten ich kompostownik???
Ogród w mieście-ogrodzie 20:51, 03 maj 2017


Dołączył: 06 paź 2016
Posty: 1267
Do góry
mirkaka napisał(a)
Pięknie, takie kwitnące Rh są u mnie dopiero koniec maja- czerwiec.
Ten murek z cegły to kompostownik?

te rh to najwcześniejsze odmiany jakie mam; najpóźniej, bo w 1 połowie czerwca kwitną u mnie rh ponticum "Roseum"
kompostownik już pełny:
Ogród w mieście-ogrodzie 07:00, 03 maj 2017


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11713
Do góry
Pięknie, takie kwitnące Rh są u mnie dopiero koniec maja- czerwiec.
Ten murek z cegły to kompostownik?
Ogród w skali mikro cz.II 15:54, 02 maj 2017


Dołączył: 05 gru 2012
Posty: 18678
Do góry
A teraz garść niusów z mikro ogrodu
Postępuje łikendowa rozpierducha, do której zbierałam się już tyle czasu...
Oczko odejszło w siną dal ...
Ja wiem ,że fani byli , ale czyszczenie tych kamieni...brrrrrr...



Kompostownik też odszedł do krainy wiecznych łowów ... Glauca globosa zmieniła miejce ,żeby zapchać tą wieeelką dziurę ale za to..mam miejsce na różę


Zabieram się za pojemnik dla lotosa..jak wyjdzie, i wszystko się uda..to będzie super
Trzymajcie kciuki plisssss

Sorry za jakoś zdjęć , ale jak zaczęłam robić ten bajzel to było dość ciepło i zrobiłam fotki..ale ..hm..wczoraj na wycieczce do Ojcowa roztrzaskałam sobie mój kochaniutki telefon.. więc dokumentacja..odeszła w siną dal .. Stąd fotki przez okno i w deszczu praktycznie...echhhhh...ślimok po naszemu nic dodać nic ująć

Podwórkowa rehabilitacja 20:32, 01 maj 2017


Dołączył: 12 sie 2013
Posty: 11956
Do góry
Nallar napisał(a)

Po przeczytaniu wiadomości od Ciebie chyba zasnę (nie żeby była nudna ) a jutro idę w pole.
Niby wieś a ani obornika nie kupisz ani ziemi kompostowej, czas chyba zacząć własną produkcję
Buziaki.

Własny kompost to dobry pomysł. Tym bardziej, że masz dużo miejsca
P. właśnie dziś rozbierał mój stary kompostownik, bo w tym miejscu będzie kojec dla psa.
Ale jakiś mały się zmieści koło wędzarni plus zbiornik na deszczówkę.
Jak to dołożymy to warzywniak będzie zapełniony po brzegi.
Również buziaki przesyłam
Ogrodowa przygoda Łukasza II 11:31, 30 kwi 2017


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Agato tak zrobię, ale już nie w tym roku bo za późno, a czasu mi brak
Kompostownik muszę mieć co do centymetra bo miejsce bardzo ograniczone, a trzeba przestrzeń wykorzystać

Asiu najlepsze jest to, że mam wielką piłę stołową i wielką strugarkę, do tego kilka szlifierek i strugarkę ręczną jak człowiekowi czasu brak to chce iść na łatwiznę, ale niestety nie zawsze go stać.

Kasiu zanotowane, zakodowane Buksy z bylinowej jutro wywalam bo nie mogę na nie patrzeć, psują mi humor za każdym razem jak wyjdę tylko do ogrodu.
Dzisiaj też chciałem zdjęcia zrobić, ale jak je zobaczyłem to się wróciłem do domu z fochem

Kamilcia odmachuję

Agnieszko już się pogodziłem ze stratą, ratuję resztę, która jeszcze jakotako się trzyma. Teraz się tylko zastanawiam co zrobić z tym fantem, ale dopiero po ich wyrwaniu muszę na to spojrzeć bo róż nie mam zamiaru przesadzać, tak jak są bardzo mi się podobają.
Sezon 2017 u Hanusi 19:04, 28 kwi 2017


Dołączył: 22 sty 2016
Posty: 5063
Do góry
hanka_andrus napisał(a)
No i jestem! Ale niestety zdjęć nie będzie. Nie zdążyłam. Musiałam biec na autobus.
A w ogrodzie?
W ogrodzie kolejne pomidory poszły na stałe miejsce. Zostało jeszcze ćwierć szklarni do obsadzenia. Mieczyki w donicach. Kolejna porcja gałęzi z gruszy przygotowana do wywiezienia. Ale stos bardzo powoli się zmniejsza, niestety. Podlałam rodki nawozem z żelazem i po liściach i po ziemi.

Kompostownik powoli się zapełnia. Przemiennie wysypałam trawę po koszeniu, z liśćmi z wora i pozimowymi suchościami. A teraz dokładam to co wypielę.

Czy jutro trafię do ogrodu? Jeszcze nie wiem. A na dziś wstawiam wspomnieniowe zdjęcie -rok temu u Violetki!
Pozdrawiam


jej jak ten czas leci wspominki bardzo miłe dziękuję Hanuś,smardzy nie ma chyba za zimno było
Sezon 2017 u Hanusi 16:45, 28 kwi 2017


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
No i jestem! Ale niestety zdjęć nie będzie. Nie zdążyłam. Musiałam biec na autobus.
A w ogrodzie?
W ogrodzie kolejne pomidory poszły na stałe miejsce. Zostało jeszcze ćwierć szklarni do obsadzenia. Mieczyki w donicach. Kolejna porcja gałęzi z gruszy przygotowana do wywiezienia. Ale stos bardzo powoli się zmniejsza, niestety. Podlałam rodki nawozem z żelazem i po liściach i po ziemi.

Kompostownik powoli się zapełnia. Przemiennie wysypałam trawę po koszeniu, z liśćmi z wora i pozimowymi suchościami. A teraz dokładam to co wypielę.

Czy jutro trafię do ogrodu? Jeszcze nie wiem. A na dziś wstawiam wspomnieniowe zdjęcie -rok temu u Violetki!
Pozdrawiam

Ogrodowy S.O.S 01:50, 28 kwi 2017


Dołączył: 28 kwi 2017
Posty: 19
Do góry
Witam wszystkich serdecznie. Piękne macie ogrody. A u mnie S.O.S. Jaka ja niezdecydowana jestem. Chciałabym mieć pięknie jak w bajce dużo kolorów cały rok,ogród jak u Dominiki z brzozami , trawami, warzywniak, piwonie,drzewa owocowe,miejsce dla dzieci do zabaw i na ognisko,może małe oczko wodne ,domek na narzędzia,kompostownik ale jak wszystko pogodzić żeby było i pięknie, i funkcjonalnie ? Mam teren 1000 m minus dom ok 150 i kostka 150 , i oczyszczalnie ścieków, która troszkę mnie chyba
Blaski i cienie nowego życia 14:35, 27 kwi 2017


Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 22439
Do góry
Kindzia napisał(a)
Hortki zmarzły? Na amen? Aż dziwne, że zimy nie przetrwały, u mnie najczęściej w maju przymrozki zawiązki kwiatów załatwiały. Trudno, masz miejsce na coś nowego

Widziałam do niedzieli deszcze...już nie patrzę wcale


Zostały mi dwieJednego Red Barona odratowywałam w zeszłym roku. Po prostu przez te nieustające deszcze zmieniły się u mnie warunki glebowe i jest tam bardzo podmokło. Latem hortki to lubią ale zimą chyba nie.Teraz robię tam kompostownik i w planach chyba będą liliowce- ale zanim to nastąpi...może też wcale nie nastąpić....wiesz, nie wiem na czym stoję.

Do niedzieli to wiedziałam że fatalna prognoza, ale od niedzieli do czwartku taka sama tylko bez deszczu. Jak tu żyć?
Z ogródka na wsi 20:44, 26 kwi 2017


Dołączył: 30 sty 2017
Posty: 643
Do góry
Z cegieł zrób kompostownik Maja prezentowała w tvn
Buszując w zbożu i kukurydzy:) 11:35, 26 kwi 2017


Dołączył: 03 sty 2014
Posty: 5269
Do góry
margaretka3 napisał(a)
Kurcze, ja to nie rozumiem tej lawendy. U niektórych pada, a u mnie część wywaliłam na kompostownik w październiku, bo już nie miałam jej gdzie posadzić, a ona tam teraz cała zielona. Po tym jak Gosia Malkul pokazała swoje padnięte, to mnie sumienie ruszyło i przygarnęłam ją z powrotem. Mogę się zatem i lawendą podzielić. Moja chyba nie do zdarcia


Rozważę Twoją propozycję

abiko napisał(a)
A nie jest to sprawka odmiany? Bo ja też nie łapię lawendy
Moje wielkie krzaki przemarzły, tak, że nic od korzenia nie idzie, a te małe, co raczej na straty spisałam od korzenia się zielenią. I wielkie muszę wywalić..


Ja miałam 3 starsze krzaczki od których mnożyłam resztę i widzę, że one praktycznie nic nie puszczają. Niestety nie wiem jaką odmianę mam. Kupiłam na targu.

Juzia napisał(a)
Ja bym chyba obcięła tę lawendę, bo jak odbija od ziemi a nie na gałązkach to chyba znaczy, że przemarzła.

Moja lawenda też była nie do zdarcia....
A teraz musiałam ją upierdutać przy samej ziemi, bo oznak życia nie dawała.
Gdzieniegdzie już coś rusza....ale fajnie nie jest.
Musiała wymarznąć jak jej żwirku dosypałam? Teraz będę się musiała grzebać


Myślisz, że to kwestia żwirku? Ja myślę, że jednak zimy, bo u wielu osób z różnych regionów kraju to samo.
Zbieram się do obcięcia, ale znów pada.... Czy kiedyś pogoda się poprawi?

Urszulla napisał(a)
Do Krzywaczki od 3 lat nie mogę dojechać słyszałam od wielu osób że tam fajne rzeczy są


Dosyć duży wybór tam mają, ale na niektóre odmiany trzeba polować, bo sezonowo są dostępne. Największy wybór wiosną i jesienią mają.
Ogródek pachnący różami i lawendą...w budowie 06:22, 26 kwi 2017


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
tak poki co wyglada nowa mini rabatka (kwaterka )
kolejno:
hortka na pniu
lilak na pniu
i bedzie dalej hortka niska

pomiedzy drzewkami 2 rozplenice i moze jezowki ? czosnki ?
w dziurach zagwin ? macierzanka ?

rosliny stoja w donicach, wszystko jeszcze do zmiany

chcialam sobie zaslonic widok na kompostownik

perzownik do przekopania

Ogrodowa przygoda Łukasza II 21:31, 25 kwi 2017


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Danusiu koniecznie trzeba coś zorganizować

Iwonko najzabawniejsze jest to, że ja mam strugarkę, kilkadziesiąt lat pewnie ma, ale idzie jak burza, nawet nowy nóż zamontowane ale nie ukrywam, że chciałem zaoszczędzić na czasie ograniczyć prace do skręcenia i pomalowania, ale wychodzi na to, że mój czas jeszcze nie jest taki cenny by tyle za niego płacić
Kompostownik zrobię sobie w czerwcu jak będę miał już luźniej z czasem (chyba) a skrzynie na wiosnę, jesienią zakopie rurki do nawadniania, ale te na szczęście już mam od roku.

Ogrodowy song 10:07, 25 kwi 2017


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 12329
Do góry
frezja napisał(a)
Dziękuję Toszko mam kompostownik i sukcesywnie uzupełniam. Jeszcze nie wysadzam, ogórki siedzą na parapecie. W nogach dostaną groszek.

Nie wiedziałam, że żółknięcie to brak azotu ( nie wstydzę się tej niewiedzy ) ..znowu czuegoś się dowiedziałam.


Ja też nie wiedziałam Toszka
Ogrodowy song 09:40, 25 kwi 2017


Dołączył: 01 kwi 2014
Posty: 11313
Do góry
Dziękuję Toszko mam kompostownik i sukcesywnie uzupełniam. Jeszcze nie wysadzam, ogórki siedzą na parapecie. W nogach dostaną groszek.

Nie wiedziałam, że żółknięcie to brak azotu ( nie wstydzę się tej niewiedzy ) ..znowu czegoś się dowiedziałam.
System automatycznego nawadniania 13:43, 24 kwi 2017

Dołączył: 28 kwi 2016
Posty: 5
Do góry
Dzień dobry Chciałabym poradzić się w temacie nawadniania. Układ ogrodu jest dość skomplikowany, na mapce widać obrys rabat, alejkę i elementy stałe: kompostownik, szopkę narzędziową, ławeczki, podest na hamak. Planuję samodzielnie ryzrysować i wykonać nawadnianie. Jak rozplanować zraszacze? Wolałabym uniknąć linii kroplującej w rabatach, nie jestem przekonana do tego rozwiązania. Czy rabaty można podlewać z systemu dysz? U moich rodziców funkcjonuje takie rozwiązanie od kilkunastu lat i rośliny nie narzekają

I drugie pytanie - czemu odradzają Państwo Gardenę? Jeśli nie Gardena, to jaki inny system nada się do samodzielnego montażu?

Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi Dodam tylko, że "ogród" to póki co puste pole
Buszując w zbożu i kukurydzy:) 08:46, 24 kwi 2017


Dołączył: 26 lut 2014
Posty: 5348
Do góry
Kurcze, ja to nie rozumiem tej lawendy. U niektórych pada, a u mnie część wywaliłam na kompostownik w październiku, bo już nie miałam jej gdzie posadzić, a ona tam teraz cała zielona. Po tym jak Gosia Malkul pokazała swoje padnięte, to mnie sumienie ruszyło i przygarnęłam ją z powrotem. Mogę się zatem i lawendą podzielić. Moja chyba nie do zdarcia
Ogrodowa przygoda Łukasza II 16:00, 23 kwi 2017


Dołączył: 20 cze 2014
Posty: 7803
Do góry
Luki napisał(a)
Wczoraj spakowałem kilkanaście worków strat pozimowych... nie muszę mówić jaki humor miałem, ale najzwyczajniej przykro się robiło wyrywając takie ilości roślin, przy których tyle się napracowało.
Zostało mi najgorsze, ale do tego muszę się zebrać psychicznie, 16 kul bukszpanówych i 3 stożki nadają się na śmietnik... nie ma co na cud liczyć tylko wykopać i myśleć co dalej. Dwie Amanogawy u siostry też muszę wywalić.

Z tej rozpaczy tak się przejadłem wieczorem, że spać nie mogłem i musiałem się kroplami żołądkowymi nafaszerować

Na szczęście udało się wczoraj ogarnąć całą bylinową z chwastów i śmieci. Widać, że jakieś rośliny tam są , a nie tylko zielsko.
Trawnik też udało się skosić.

Chciałem zabrać się za nowe skrzynie w warzywniku i kompostownik, ale jak dostałem wyceny z tartaków to spadłem ze stołka i szybko odechciało mi się nowych skrzyń, w czerwcu może tylko kompostownik sobie zrobię

Idę jakieś zdjęcia zrobić


Łukasz serce boli jak czytam o tych kulkach bukszpanowych, dobrze że masz takie podejście do sprawy... co nas nie zabije to nas wzmocni

Skrzynie na warzywnik nie takie tanie, ja zamówiłam grube dechy na 4 cm i jak pojechałam odebrać to też gębę rozdziawiłam - no ale jak się powiedziało A to musiałam i B. Teraz "zjadło" mnie ogrodzenie, ale tłumaczę sobie że to taki jednorazowy wydatek... Brakuje kasy na roślinki a planowałam sobie reorganizację jednej rabaty. Ech życie ..
Ogrodowa przygoda Łukasza II 13:26, 23 kwi 2017


Dołączył: 10 cze 2013
Posty: 8909
Do góry
Wczoraj spakowałem kilkanaście worków strat pozimowych... nie muszę mówić jaki humor miałem, ale najzwyczajniej przykro się robiło wyrywając takie ilości roślin, przy których tyle się napracowało.
Zostało mi najgorsze, ale do tego muszę się zebrać psychicznie, 16 kul bukszpanówych i 3 stożki nadają się na śmietnik... nie ma co na cud liczyć tylko wykopać i myśleć co dalej. Dwie Amanogawy u siostry też muszę wywalić.

Z tej rozpaczy tak się przejadłem wieczorem, że spać nie mogłem i musiałem się kroplami żołądkowymi nafaszerować

Na szczęście udało się wczoraj ogarnąć całą bylinową z chwastów i śmieci. Widać, że jakieś rośliny tam są , a nie tylko zielsko.
Trawnik też udało się skosić.

Chciałem zabrać się za nowe skrzynie w warzywniku i kompostownik, ale jak dostałem wyceny z tartaków to spadłem ze stołka i szybko odechciało mi się nowych skrzyń, w czerwcu może tylko kompostownik sobie zrobię

Idę jakieś zdjęcia zrobić
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies