Natomiast po obu stronach bramy i przy patio z obu stron posadziłam zaplanowane zimą czerwone klony October Glory (specjalnie dla mnie sprowadzone przez ogrodnictwo, w którym zaopatruję się od lat)...efekt będzie dopiero jesienią...
zrobiłam przy wjeździe wąską rabatkę. posadzone zostały liliowce, pomiędzy nimi 3 perukowce, 2 jarzębinki...
W sumie nie wiem czemu takie marne po tak słabej zimie. Jest jakaś trawka równie delikatna i zwiewna jak stipa?
Carexy po cięciu też nic młodego nie puszczają.
Kasiu rojniki w tych doniczkach są posadzone wiosną,więc jeszcze nie zimowały.Ale będę je na zimę zabierała na taras ( zamknięty),tak jak zabierałam rojniki posadzone w metalowych doniczkach(te na zdjęciu),które bardzo dobrze przezimowały.Można tez zadołować z doniczkami.
Niesamowity Twój klon. Zmotywowałaś mnie i zrobiłam "wypasione" miejsce dla klona- muszę kupić drugiego garneta. Nie odpuszczę!
Może tym razem mu się spodoba