Hmmm ciekawy pomysł Zupełnie o czyms takim nie mysłałam. może z tego wyjść rabata gigant
wg mojego projektu miałam mieć drzewa.
obok tarasu - średnia magnolia. Ale teraz coraz bardziej myślę o klonie palmowym bordowolistnym.
od strony wejscia, będzie jeszcze 2ga rabata z drzewem [klon palmowy bordowolistny z widocznymi dolnymi gałęziamim, kształt "parasola"), albo drzewo w trawie [bez rabaty] moze podrośnięte czymś zimo-zielonym, płożącym + ciemierniki.
U nas niezmiennie od kilku dni są mroźne noce do -5 stopni, a w dzień w miarę słonecznie i jakieś 2-3 stopnie na plusie. Na gruntowych drogach rano spaceruje się swobodnie, a po południu drogi rozjeżdżają się na warstewce rozmrożonej gliny.
Słońce jest wciąż nisko i przez większość dnia rabaty są zacienione, w niektórych miejscach zaszronione. Mogę na nie wchodzić bez grzęźnięcia w mokrej glinie.
To są bardzo przyjemnie spędzone chwile. Cieszę się, że mogę sobie pozwolić na taki lekki rozruch. Niby sporo prac zrobiłam jesienią, ale na rabatach wciąż sporo jest do wycięcia; głównie rozchodników olbrzymich i kwiatostanów hortensji. Traw wycięłam jakieś 3/4.
Biały pył na roślinach i trawie to dolomit. Powoli się rozpuści.
A co by było gdyby te dwie podokienne rabaty połączyć w jednąw kształcie L? Aż mi sie tu prosi o połączenie.
Miałabyś tu efekt otulenia domu roślinnościa.
Na rogu domu lub na tle białej ściany jakieś drzewo nieduże np świdośliwa wielopienna???
Akurat u mnie piwonie nie mają problemu, że są w towarzystwie anabelek, muszę też powiedzieć, że podlewam rabaty tylko jak już widzę, że muszę podlać np. w czasie upałów, staram się, żeby roślinki przyzwyczajały się do skrajnych warunków pogodowych. Ja osobiście bardzo lubię połączenie piwonii i szałwi Caradonny
Oj tam, oj tam- bez przesady. Tytuł superwomen zostawmy dla tych kobiet, które ogarniają rzeczywiście poważne sprawy. Przerwę zimową miałam i ja. Krótkie jesienne i zimowe dni nie zachęcały do pobytu na zewnątrz. Stęskniłam się za pobytem na zewnątrz ciut dłużej niż spacer z psem. Od jakiegoś czasu co kilka dni wyskakuję na niewielkie ogrodowe dłubanki.
Wczoraj przez godzinkę bieliłam drzewka owocowe, a dzisiaj wycinałam kolejna partię traw. dzień był piękny; słoneczny i bezwietrzny.