Kompostownik Gosiu następny na liście do reanimacji. To, co z niego zostało (w sensie konstrukcji drewnianej) jest jakąś masakrą. Zastanawiam się, czy nie zrobić z profili metalowych (takich ogrodzeniowych)
E ... sama nie dałaby rady wskoczyć to tej gustownej donicy Wygląda cudownie, mam nadzieję, że moje przezimowały. Trzymałam je na dworze i obawiam się, że mogły nie przetrwać, nie odbijają, mają tylko suche ogigle. Chowasz je na zimę ?
Ewo, ścinałaś już kocimiętki i szałwie omszone ? Moje ruszają i nie wiem czy już je ścinać czy jeszcze czekać. Mam nowy, własnoręcznie złożony kompostownik i chciałabym go zacząć zapełniać
Co zrobiłam w minionym tygodniu w ogrodzie. Rozłożyłam na czynniki pierwsze kompostownik i aby nie 'kolił' moim nowym sąsiadom w oczy przenoszę go w inne miejsce. Opróżniłam wszystkie drewniane donice. Jeszcze chwila i pojawia się w nich bratki. Cięcie traw i róż w wekend.
Bratek samosiejka, pierwszy kwitnący kwiat w moim ogródku
Jeżeli chodzi o kompostownik.
Jak wrzucasz liście to popatrz czy nie są chore czy nie mają grzyba. Bo truskawka za zwyczaj ma plamistość liści, żebyś sobie nie zafaj... działki jakimś grzybem.
Tak samo liście nie każde nadają się do kompostownika np. dębu, zobacz w internecie rozkładanie liści z drzew w kompostowniku.
Jakbyś kupiła taki preparat do kompostowania i posypała to też dobrze robi.
Przewracać kompost co parę tygodni.
Tak prawdę mówiąc ja to przewracam dwa razy do roku, bo mam bardzo duży. Nigdy nie przesiewam wywożę taczką taki jaki jest samo w ziemi zgnije.
j anie pomyślałam by na czymś postawic kompostownik,a tez mam tylko jeden narazie,i juz widzę ze za mało,z jesieni nie przegniło mi w nim-opornie idzie nie wiem dlaczego
Czy to nie dziurki na dnie tego kompostownika?
Lepiej postaw kompostownik na czyms aby od spodu przez te dziurki powietrze dochodzilo.
Jeszcze o,piwoniach. Mam trzy piwonie ani razu nie kwitly od trzech lat. W jesieni przesadzilam dalam duzo o ornika, gdyz piwonie sa bardzo zarloczne.
Acha, piwonia nie kwitnie jak jest gleboko posadzona wyczytalam w zeszlym roku.
W kazdym razie tez czekam na kwiatostany.
Co chwile wracam - liscie trawy mozna wrzucac do kompostownika, ale musisz ja pociac na tzw sieczke, bo dlugie źdzbla traw dluzej beda sie rozkladac i przekladaj innymi zrzutkami.
Wczoraj złożyłam swój pierwszy w życiu kompostownik samodzielnie Oto on, jest mały, bo będzie służył tylko do wyrzucania odpadków kuchennych i ogrodowych z przedogródka (jak wreszcie powstanie):
Zastanawiam się czy nie wstawić na dno 4 skrzynek plastikowych po owocach, żeby się kompost przesiewał i był dopływ tlenu od dołu, na razie mam tylko jedną skrzynkę :
Marzy mi się szklarnia, ale to duuuży wydatek, a nawet nie wiem czy będę używać...
Mijesce wybrałam - nawet jeszcze w części ogrodzonej od psa Kiedyś pokazywałam przeniesiony kompostownik - to będzie obok niego (właściwie przed) - kierunki świata się zgadzają .
testować będę z eM - musi mi to złożyć - i może zakochałby się w uprawie pomidorów? byłoby super
Ja siedziałam całą zimę na forum, więc postaram się pomóc koleżance w tej niedoli:
- Kawa wybiera drzewka;
- Nettka się pochorowała;
- Natka zabiera się do robienia placyku pod ognisko z wędzarnią w komplecie;
- Asik próbuje zasłonić kompostownik;
- Ania_t w swoim wątku natłukła 700 stron i posadziła 7 róż, stwierdziła że tym sposobem daleko nie zajdzie, więc założyła nowy wątek i ma nadzieję że teraz proporcje się odwrócą;
- Ania Ch głównie narzekała na pogodę;
- Makusia zasnęła na zimę i obudziła się z ręką może nie w nocniku, ale w misce;
- Anbu napawa się miśkami;
- Asia Skarbonkowa próbuje przyciąć cisa;
- najwięcej podziałała Margerytka, która z grubsza ma pomysł na całą działkę; ale jak po zimie wyszła do ogrodu, to się wystraszyła i teraz cicho siedzi;
- ja w wielkich bólach wymyśliłam nasadzenia na całych trzech rabatkach (oczywiście busz i chaos) i teraz zastanawiam się, od czego zacząć Wielkie Przesadzanie;
U mnie kot sąsiadów upodobał sobie mój kompostownik i wyleguje się na nim całe dnie widocznie mu zapach odpowiada, współczuję tylko sąsiadowi jak mu się potem na kanapę kładzie hahhaha
A ja dziś trochę powyglądałam przez okno, trochę poczytałam Ogrodowisko, pooglądałam obrazki i efekt tego jest taki, że mi przyszedł do głowy kolejny plan - nasadzenie szpalerowo-żywopłotowe przy ostatnim niezagospodarowanym fragmencie płotu od strony południowej - ok. 30 szt hortensji strong anabell
Bożenka z Hortensjady pisała, że jeśliby je odpowiednio napoić, to słońce im nie straszne. W grupie powinny wyglądać nieźle. Nie są wysokie więc nie będą zasłaniać krajobrazu, ale i tak zatrzymają wzrok. Będą blisko siatki więc się oprą, można będzie je też łatwo usztywnić, przeciągając drut lub sznurek przez siatkę. Miałyby wypełnić całą widoczną na zdjęciu przestrzeń od serbów z lewej strony, aż po kompostownik.
Taki oto planik niedzielny ... a jak wyjdzie - zobaczymy
Plan na najbliższy tydzień uporządkowanie rabatek i rozsypanie kompostu.
Jeden gotowy do opróżnienia a drugi kompostownik już pełny i mus coś z tym zrobić.
Marzy mi się taka pogoda.