Marzy mi się szklarnia, ale to duuuży wydatek, a nawet nie wiem czy będę używać...
Mijesce wybrałam - nawet jeszcze w części ogrodzonej od psa Kiedyś pokazywałam przeniesiony kompostownik - to będzie obok niego (właściwie przed) - kierunki świata się zgadzają .
testować będę z eM - musi mi to złożyć - i może zakochałby się w uprawie pomidorów? byłoby super
Ja siedziałam całą zimę na forum, więc postaram się pomóc koleżance w tej niedoli:
- Kawa wybiera drzewka;
- Nettka się pochorowała;
- Natka zabiera się do robienia placyku pod ognisko z wędzarnią w komplecie;
- Asik próbuje zasłonić kompostownik;
- Ania_t w swoim wątku natłukła 700 stron i posadziła 7 róż, stwierdziła że tym sposobem daleko nie zajdzie, więc założyła nowy wątek i ma nadzieję że teraz proporcje się odwrócą;
- Ania Ch głównie narzekała na pogodę;
- Makusia zasnęła na zimę i obudziła się z ręką może nie w nocniku, ale w misce;
- Anbu napawa się miśkami;
- Asia Skarbonkowa próbuje przyciąć cisa;
- najwięcej podziałała Margerytka, która z grubsza ma pomysł na całą działkę; ale jak po zimie wyszła do ogrodu, to się wystraszyła i teraz cicho siedzi;
- ja w wielkich bólach wymyśliłam nasadzenia na całych trzech rabatkach (oczywiście busz i chaos) i teraz zastanawiam się, od czego zacząć Wielkie Przesadzanie;
U mnie kot sąsiadów upodobał sobie mój kompostownik i wyleguje się na nim całe dnie widocznie mu zapach odpowiada, współczuję tylko sąsiadowi jak mu się potem na kanapę kładzie hahhaha
A ja dziś trochę powyglądałam przez okno, trochę poczytałam Ogrodowisko, pooglądałam obrazki i efekt tego jest taki, że mi przyszedł do głowy kolejny plan - nasadzenie szpalerowo-żywopłotowe przy ostatnim niezagospodarowanym fragmencie płotu od strony południowej - ok. 30 szt hortensji strong anabell
Bożenka z Hortensjady pisała, że jeśliby je odpowiednio napoić, to słońce im nie straszne. W grupie powinny wyglądać nieźle. Nie są wysokie więc nie będą zasłaniać krajobrazu, ale i tak zatrzymają wzrok. Będą blisko siatki więc się oprą, można będzie je też łatwo usztywnić, przeciągając drut lub sznurek przez siatkę. Miałyby wypełnić całą widoczną na zdjęciu przestrzeń od serbów z lewej strony, aż po kompostownik.
Taki oto planik niedzielny ... a jak wyjdzie - zobaczymy
Plan na najbliższy tydzień uporządkowanie rabatek i rozsypanie kompostu.
Jeden gotowy do opróżnienia a drugi kompostownik już pełny i mus coś z tym zrobić.
Marzy mi się taka pogoda.
Cholewcia niby wiem z tym rąbaniem a jednak goop[ia ja... Ech na razie parzę dokąd zejdzie a bardzo wolno to idzie, więc moze to gdzieś na górze... Oczko to u mnie spora ozdoba..
Tu widać ile zeszło - widać folię na brzegu
Co do drugiego lasku to Ci nie odpuszczę i kijem pogonie jak mnie w tym roku nie odwiedzisz - w końcu to Twój był pomysł
W oczku nie wolno rąbać lodu, bo można uszkodzić folię i źle dla ryb....
Widok odsłonił Ci się nie fajny i rozumiem co czujesz.. bo my też wyrąbaliśmy kilka usychających i chorych jodeł i wielkiego klona. Odsłoniły się widoki sąsiednich domów, wyrwy w nasadzeniu.. masakra.. Nawet foty nie robię, bo szlag mnie trafia. Ale moje były chore i stwierdziliśmy, ze nie ma sensu tego ratować, bo z roku na rok gorzej, lepiej posadzić nowe. Wiec mam 5 lat z dziurami i widokami sąsiednich domów.. Ale nasze były chore i to była smutna konieczność.. A ludziska tną bo tną.... na opał, na handel, by nie śmieciło.. tną bo i m wolno. I pomyśleć, że zawsze byłam za tym by w swoim ogródku można było wyciąć to co niepotrzebne.. nie wzięłam pod uwagę, że nie każdy dba o otoczenie.
Oj chyba tę epistołe wkleję i u siebie... bo nie raz odniosę sie do tych moich dziur w nasadzeniach
Może zastrzelisz ale i tak zapytam A nie przewidujesz jeszcze jednego graba? W donicę pod grabami i mniej więcej między jedną a drugą sztuką? Bo dywan z tego czy tamtego to już szczegół jak te cebulowe co je w radości rozdeptywałaś ale te graby nie wyglądają jak drzewo wielopniowe... Wiem że bliżej się nie dało bo obserwowałam akcję "sadzenie" to i gabaryty bryły korzeniowej wiem jakie były Wy to jednak niezwyciężeni jesteście Zazdroszczę ci tego zapału, bo mnie dzisiaj leń jakiś dopadł. Co prawda kilkanaście taczek bylin i tak poszło na kompostownik, ale i tak jakoś leniwe to wszystko dzisiaj było
Pomysły często biorą mi się z przypadku - tak jak tu, miało być inaczej - miał być tu dalej kompostownik lecz poprawiony, na szczęście po zdjęciu kratek okazało sie że piekne są tu drzewa i szkoda takiego miejsca marnować...
Dziś kupiłam matę i powstało ładne tło dla lasku
I jak to wygląda od strony domu
Tak mi pozazdrościłaś że dopiero dziś mogłam wyjść do ogrodu więc ogrom prac że nawet planów nie robię bo co zrobię to i tak dobrze.
Doszłam jak to robić z rabatami z liśćmi. Tak myslę że idealnie byłoby wygrabić jednak rabaty - delikatnie i na wierzch rozrzucić piękny kompościk i wtedy byłoby cacy i bez picu ale za to powsatłaby piękna ściółka.
Dochodzę też do wniosku że najwięcej pracy mam z ziemią - stale kierunek kompost - albo coś tak wywalić, stale by pasowało przegmyrać no i stale potrzebne mi pełne taczki kompostu - a czasu zajmuje mi to bardzo dużo.
Ale co tam dziś było super- pogoda dla mnie idealna bez wiatru bez słonka i dość zimno - mogę tak grabić to tu to tam
Dobra, pytam bo nie wiem. Tosiu jak będziesz miała chwilę to proszę oświeć mnie/nas
Mój kompostownik po prawdzie jeszcze pusty ale lada dzień eM rozwali stary plastik i przerzuci wszystko do nowej, pierwszej komory
Na All można kupić dżdżownice kalifornijskie. Czy jak wpuścimy takie pracusie do kompostownika i one niby całą ciężka robotę w nim odwalają, to też trzeba przerzucać ten kompost - chyba nie?
W ogóle warto kupować takie żarłoki (dżdżownice) w moim przypadku, czy lepiej niech ten kompost sam sobie się robi - przy moim i eMa przerzucaniu, oczywiście widłami
Czy ja mylę pojęcia, komposty?
Mieli , ale nie przeszli mimo że kasę przelali... Jesteśmy juz po umowie więc zupełanie nie związani z nią, jezeli będziemy cioś robić to na innych warunkach...
A miejsce między garażem a płotem będzie idealnie sie nadawało na odpady - od frontu będą zabudowane ładnie śmieci
a od tyłu kompostownik z drzwiczkami
No bo ten kompostownik mnie wykończy Już tam tyle wrzuciłam, chwasty, liście, obierki, mączkę bazaltową, obornik i byłam pewna że wiosną będzie kompost, a tu dooopa grrrrr. I mocznikiem zlałam. Od 2 lat tam wrzucam, wrzucam i nic. Ostatnio poszłam poprzerzucać i załamka, bo kompost nie jest "strawiony"
Dzięki kobitki za pomoc muszę sobie zapisać
A co do drzewek w donicach, to jakie najlepiej się nadają?
Kupiłam w Lidlu duże, głębokie donice, są dość grube, bo maja "mostek powietrzny" w środku.
nie pomyślałam o tym bo jak jest duzy snieg to tez nie latam do dalszych rabat
a że mam dwa tarasy zadaszone to wystarczy ze wyjde w kapciach i zwyczajnie wysypę na pobliskie rabaty
fajne linki 14m3 drewna na sezon to duzo ...idzie mi około 4-6m3 / na sezon a jak drewno dobrze dosuszone to popiołu zacduzo nie ma