A co tam, mam kajecik pod ręką
Crazy love mam dwie przez pomyłkę (gapowe), spodobała mi się w obu sklepach, a nie pamiętałam i nie sprawdziłam, że już ją w tym pierwszym zamówiłam.
Tam na dole jeszcze widać białą krechę to właśnie silikon.Zrobię potem zdjęcie tej krechy na pniu. Chorowała bardzo bo ochojnik ją dopadł i drugiej takiej nie uratowałam a miałam dwie .Sprowadzała kolegę z takim wielkim opryskiwaczem pryskał je kilka razy i ta wyszła na prostą a tamta nie .Wycięłam ,to wielkie już drzewsko .
Mego leczę od zeszłego roku bałam się jesienią że nie będzie kwitł ale wylazł trochę i co jakiś czas muszę go pryskać .jest ciekawy bo zmienia kolor to Progres
Tak kwitnie na początku .
Kasiu bardzo dziękuję za miłe słowo Mój ogród jest absolutnie mój, może nie wszystko ze sobą gra, ale on współgra z moją duszą. Czuję się w nim wspaniale i to jest moim zdaniem najważniejsze. Nigdy nie podążałam za aktualnymi trendami raczej szłam sobie swoją ścieżką
Tak samo mam z modą Czerń z dodatkami i nie mogę tego zmienić mimo że po drodze stale pojawiają się kolory, to nie dla mnie...
Cubanę wpisałam na listę, bo jest bardzo w moim guście delikatna i nienachalna
Twoja kompozycja wspaniała, podziwiam ja tak nie potrafię...
Krzysiu od Ewy pomógłby Ci ukształtować go na niwaka
Ale próbuj, ja też mam sadzonki buka tylko większe, myślałam żeby posadzić w ogrodzie, ale boję się bo to ogromne drzewa rosną, a i system korzeniowy mają silny i rozległy, więc pod nimi nic nie urośnie.
Może posadzimy je w firmie eM, albo za swoim płotem
Ale taki malutki buczek jak u Ciebie nęci mnie, żeby się nim pobawić w kszałtowanie i nacieszyć listeczkami
Nie mam zimowitów. Ale zmienię to, dobrze podpowiedziałaś
Posadzę je na rabacie fioletowej, która jest w moim ogródku w części gospodarczej.Teraz królują tam ciemnofioletowe krokusy. W niedzielę wypatrzyłam na niej pierwszy kwiat zawilca greckiego. Zaczynają kwitnąć: cebulice, szafirki i fioletowe hiacynty.
Ciekawa jestem, jak wygląda ogród po dzisiejszej nocy. U nas było -6 st.
Moja róża Bouquet Parfait posadzona wiosna tamtego roku wypuściła kilka długich pędów, najdłuższy ok 170 cm.Ładnie całe przezimowały.To jest niby róża krzaczasta to powinnam ją ciąć zostawiając ok.4 oczek od dołu?Mnie kusi by nie ciąć i upiąć te długie pędy poziomo,może z każdego oczka byłby wtedy bukiecik? Czy lepiej uciąć dla lepszego rozkrzewienia? A już ma takie grube te oczka,prawie już listkiaż szkoda ciąć.
Anuś, dziękuję za tę kroplę sentymentu. Co nam babciom zostaje - tylko z wnuków się cieszyć, a jak jeszcze i prawnuki dochodzą, to sama radość, że dożyłyśmy.
A działeczki na RODosie, to cała nasza rehabilitacja. Nie potrzebne żadne aerobiki, i inne fizjoterapie. W dodatku na powietrzu i w korzystnym anturażu.