Wczoraj była wspaniałą pogoda, wpadła Madżenka i miło spędziłyśmy czas przy kawie i obdarowała mnie roślinkami, dziś muszę posadzić i bratki też, bo jeszcze 4 sztuki dokupiłam.
bratki coraz bardziej się rozkręcają
a tu to sobie zrobiłam
może dadzą radę
Musisz być na kolejnym spotkaniu i zeszyt naprawdę jest pomocny.
Madziu iryski pokochałam już od pierwszego spojrzenia. Mam nadzieje, że moją miłość odwzajemnia i się zadomowią. I wole je niż krokusy, które bardzo szybko przekwitają i otwierają się tylko do słoneczka. Natomiast te irysy są cały czas rozwinięte i zdecydowanie dłużej kwitną.
Nie zazdroszczę przesadzania bukszpanów, chyba że są małe
Ja dziś zaczęłam zapowiadaną rewolucję przedogródka. Cały dzień tyrania i zabrakło mi kolejnego dnia przesadziłam klona i hortensje w inne miejsce. Wiadomo że przy okazji przenosin trzeba było przygotować miejsca.
Potem dopiero zaczęłam porządkowanie przedogródka. Nie ma co pokazać choć narobiłam się do bólu. Idę wg ustalonego planu z tym że chwilowo wykorzystuję inne rośliny do zagospodarowania terenu bo nie mam narazie sadzonek z roślin zaplanowanych. Sprawdziłam przy okazji prognozę więc w następną sobotę można będzie kończyć prace Bardzo optymistyczne
Jeszcze spod gruszki wykopałam żółte pierwiosnki i przeniosłam na rabatę w lżejsze warunki.
Mój sąsiad zrobił tak samo i też modrzewie. Dlatego nie sadzę świerków, bo w moim poprzednim ogrodzie takie sąsiedztwo skończyło się katastrofą, padły i modrzewie i świeki. Co prawda po wielu latach się tak stało, ale widok dorodnych, usychających drzew był przygnębiający.
Sobota bardzo pracowita - rece mnie bola.
Uprzatanie galezi, wycinanie pozostalych hortek i suchelcow z rabat...
Teraz powoli bedzie trzeba robic nastepna rundke - tym razem plewienie
Nie ma co w necie dokumentowac pobojowiska wiec pokaze nowa wiosne:
Exotic drugi sezon:
Polowe mniejszy niz w zeszlym roku... Hmmmm...
Oczyściłam po kawałku niektóre rabaty; to tam, to tu. Nawiozłam kilka róż, uporządkowałam i zasiliłam podłoże rododendrona. Kompostownik pełen. Dobrze, że mam zapasowe komory.
Wreszcie są kolejne krokusy, w tym botaniczne