Irenko - dziękuję! Ty pracujesz też w piątek? Majeczko - to takie hasło, najpierw szklarnia Chyba już przeforsowana, M już nie kręci głową A kury - fajnie byłoby Ale tylko gdy dokupimy ten kawałek, 350m2 Za garażem by się ukryło szklarnię, obok wybieg dla kur, obsadziło jakoś i osobno wygrodziło..
Dzięki Irenko! Dobrze nam tu Fajny ten nasz skrawek ziemi, a jeszcze jak dokupimy dodatkowy kawałek będę miała gdzie się ogrodniczo wyżyć I szklarnia będzie i może... kury! A co, na wsi mieszkamy w końcu
Wczoraj u rodziny M na wsi Młoda karmiła kurczaczki, słodziaki takie żółciutkie. A duże kury co chwilę znoszą jajka, pyszne. Tylko kto by miał zabijać te kury i je skubać... hmm, chyba to jeszcze przemyślę
Dzisiaj ma padać wieczorem, niech pada - mam dość podlewania - sucho strasznie, co 2gi dzień pół godziny lania jest męczące... chyba taki zraszacz wahadłowy muszę nabyć - stawia się go i sobie rosi jakiś czas.
Och ile gości było u mnie Dziękuję Wszystkim za pochwały, ale tak bardzo to nie ma co chwalić.
Do magnoli zacznę gadać, w przyszłym roku obsypie się na pewno cała kwiatami
A tulipanki miały być białe a są kremowe, to taki mały szczegół, ale i takie mi się podobają.
Warzywniaczek to taka namiastka, taka niby szklarnia ze starych okien. Dużo większy mamy za ogrodzeniem, ale dopiero nasionka posiane, więc nic nie ma.
Zakup??? Znowu muszę kupić nawozy do kwiatów, brakuje jeszcze jednej kratki pod białą pnącą różę, no i wiesz, ze świnka czeka na karmienie, bo nowa szklarnia będzie kosztowała. A jak jeszcze na mojej drodze staną jakieś roślinki, które patrząc mi w oczy powiedzą - chcemy do ciebie
Mnie też szklarnia Ani ujęła. W takim porządeczku będzie wszystko rosło że hej.
W szkalrni M zrobi technikę... pierwsze ogróasy wyposazone w linię kroplujacą...co prawda ejszcze nei działą, ale u nas wszystko musi dojrzewać jak wino latami
Widziałam całą relację łącznie z kwitnieniem rh mój też zaczyna, tfu, tfu na psa urok, aby naszym nic się nie stało a szklarnia wylęgarnia, bardzo przydatna pogaduchy z sąsiadką też i do tego jeszcze jak dochodzą wymiany okazów
A ja Ci zazdroszę twojego domku gościnnego Zrobiłabym w nim domek ogrodnika
Miejsce masz na szklarenkę Zbieraj kasurkę i Ci zrobimy taka szklarnie
Ja już założyłam skarbonkę z przeznaczeniem na nową szklarenkę Szkoda, że do mnie masz tak daleko ..
To tylko kwestia wielkości skarbonki Dojechać można wszędzie Dawno temu byłam w Szczecinie...z jakieś 30 lat temu i bardzo mi sie podobało..a najbardziej jezioro Szmaragdowe pod Szczecinem Do tej pory je pamietam. Chętnei bym przyjechaął jeszcze raz
Zaczynam tuczyć moją świnkę
W tym roku jeszcze ma służyć stara szklarnia, ale jesienią będzie rozbierana, albo się sama rozleci ...
Mam nadzieję, ze kiedyś zahaczysz o Szczecin - zapraszam niezależnie od zawartości mojej skarbonki
Aniu zaglądnełam do Twojej szklarenki - i az mnie z zazdrości skreciło. Tyle miejsca.
Własnie porozsadzałam pomidorki i teraz sie po głowie stukam - na cholerę mi tyle (jakieś 80 szt - wszystkie wzeszły) . Wysiałam wszystko z trzech torebek, a teraz sie głowię jakby tu ogródek powiększyć.
Narcyzy pięknie kwitną. Moje z ziemi nie wyszły - przemarzły.
Hi, hi, hi i do mojej szklarenki włożyć 80 krzaczków byłoby ciężko
Może na bazarek...... wczoraj się pytałam i pani mi chciałą sprzedac sadzonki pomidorków po 2,5zł.
Ja tradycyjnie wszystko na łapu-capu......i też bez zastanowienia..... pomidorów mi chyba dość z tych co posiałam, a ogóków nie dosiałam, bo nie miałam gdzie już ich postawić... i tudno , posieje z nasion. W zeszłym roku tak zrobiłam i też wyrosły i też były ogóraski.
W zeszłym roku o tej porze już pierwsze krzaki pomidorów miałam posadzone, a w tym szklarnia robi za przechowalnię..
Ale u mnie taki rozwalony front robót na każdej linii to standard
Sklaniak zaczęliśmy w kwietniu, a kończyłam go we wrześniu O ile można uznać, że jest skończony.
Trochę cebulek też mi wymarzło....ale te klika centymetrów śniegu i nasypana kora uratowały te co mam.... przemarzły tylko te co już w styczniu chciały rosnać. Przeszkadza mi ta kora na rabatach, ale czasami jest pożyteczna
Jola, poczytałam i wiem, że będzie nowa szklarnia, więc stara wykorzystaj ile się da
A ja aksamitkę lubię za jej bezobsługowość! Teraz sieje kremową i z nasion zebranych w ubiegłym roku, miałam różne odmiany, będzie kolorowo
Witam miłośników host.
Będę 14 kwietnia na dniu otwartym u Marco Fransena, o którego pytał recento. Gdyby ktos się tam wybierał to dajcie znać - może się spotkamy.
Bardzo jestem ciekawa wrażeń z tej wizyty.
Odwiedziłam raz Fransena i niestety nie byłam zadowolona
Niby dni otwarte a do "zwiedzania'' udostępniona była tylko jedna szklarnia a w niej same sadzonki do sprzedaży.
Było to parę lat temu więc liczyłam, że u hodowcy tej klasy zobaczę pokazowe kępy a tu same sadzonki i kilka donic przed domkiem. Na szczęście w przedogródku było hostowisko choć mocno zaniedbane ale jednak
Byłam mocno rozczarowana.
Fotki robiłam w 2009 r. toteż ciekawa jestem czy cos się zmieniło od tego czasu ?
Życzę Świąt w pogodzie oczekiwanej przez całe Ogrodowisko. Niech stanie się CIEPŁO .
Niech ci szklarnia sie szybko osuszy, zdrowie niech będzie coraz lepsze, a humor wystarczy ten sam. I niech Frodo Cię za bardzo na spacerkach nie męczy..jego też podrap za uszkiem światecznie.
A to moje dzieło z dzisiaj.... (z przerzucania kompostu niestety nei mam foto....lało jak z cebra)
Początek rabaty z rh..... miałam nie sadzić, ale zlitowałam sie nad okazami z poprzedniej rabty i znwo napstrokaciłam
A tu jest antyreklama sklepu Wrzosik..... nazwa zobowiązuje...gdyby był "Wrzos" to okazy były by większe, a że to Wrzosik..to okazy maleńkie... Po prawej za 3,19zł wrzoseic z Wrzosika (dobrze się wpatrzyć, bo ledwo go widać), a po lewej okaz mizerniutki, ale za 2 zł ze szkółki. Nie chciałam kupowac wrzosców pięknych po 6 zł, bo rh się rozrosną..i wtedy wrzośce wytnę jak im bedzie za ciasno..... Teraz by nie było pustej ziemi to posadziłam.... Zanim to urosnie, to rh się rozrośnie...głupi pomysł.... miałam tego wogle nie sadzić.....
A to przygotowana z grubsza szklarnia, w workach zdobyczna ziemia kompostowa Pozostawiłam troche na podsypanie w dołki pomidorów i ogróków.
Jeżeli brat jest estetą to placyk pod orzechem nie jest dobrym pomysłem. Przekwitnięte kwiatostany dość śmiecą. A potem te liście spadające, orzechy spadające z łupinami (b. brudzący sok.) Pomyśl do weryfikacji. A co do rad to trudno ich udzielać. Che warzywnik, niech robi warzywnik (byle nie w cieniu), może przyda sie szklarnia.
Co dalej: wymyślcie ozdobne rozplanowanie warzywnika, i jakąś rabatę kwiatową. Planowanie ogródka działkowego niczym się nie różni od planowania ogrodu przy domu. Lista chciejstw, a potem umieszczać to logicznie w planie/ogrodzie.
Hanuś...rododendrony w donicach, z wyjątkiem dwóch kopanych z gruntu...... dadzą radę.... mam kupę zakupionych lili, bylin, hortensję, 7 powojników i 11 kwietnia przyjdzie kilkanaście róż.... trawy inne odmiany...pół pokoju w wysianych z nasion...szklarnia, ogród.... wrzosy i wrzośce.... dalie.
Jak tylko wyrobię sie z najpilniejsza robotą to od świtu do nocy mnie nie będzei. Nie było mnie 2 dni i nadążyć nie mogę z wątkami , a ja kzaszyję sie rpze tydzień w ogrodzie...to nawet nie chę myslec
Właśnie, kiedy sadzimy do gruntu kłącza dalii???? Bo nie weim, a mmay zapomniałam się zapytać. Do tej pory kupowałam co roku nowe, po przecenie , a to oznaczało, że sadziłam końcem maja.... W tym roku wykopalam i udało mi sieje przetrzymać ..... dokupiłan nowych i dotałam od mamy (ale karpa...cała reklamówkę zajmuje ) Pisze, że niby od lutego????? Mogę już posadzić ???
[
Ania szklarnia marzenie...Tylko czemu ty nie walniesz raz ,a porządnie ceną zamiast mi kazać łeb łamać obliczeniami ?Matma to moja pięta ))))))))))))))))))))))))))))
Bo nie wiem ile do kupy kosztowała.... może i dobrze, bo mniej sie denerwuję
M pojechał po krawężniki, stal rozliczona przy jakiejś okazji, z poliwęglanem były wielkie targi w hurtowni...wszystko rozbite w czasie... ale gdzieś ok. 4500zł zze wszystkicm. Niby drogo, ale patrząc ile kosztują takie szajsowate.... to cena do jakości wychodzi dobrze.Moja ma 24,8m2 powierzchni
Sprawdzałam rózne w internecie i moja jest solidna i dużo większa.... bo np ta ma 6,85m2 (4 razy mniej) a cena prawie taka sama http://www.gardenshop.pl/szklarnia-ogrodowa-poliweglanu-multi-line-12-p-5380.html
I tak mnie omotano, że skusiłam się.....kwotę już odżałowałam..i cieszę się z zakupu. I nie mogę się doczekać swoich pomidorów....na dniach już posadzę w niej sałatę i posieję rzodkiewkę
Marta.....czyi je przycinasz i nic im nie jest To dobra wiadomość
No pewnie,że nic ! Mało tego ona rośnie w najbardziej wietrznym puncie działki.
Ania szklarnia marzenie...Tylko czemu ty nie walniesz raz ,a porządnie ceną zamiast mi kazać łeb łamać obliczeniami ?Matma to moja pięta ))))))))))))))))))))))))))))
Celinko - mam nadzieję że chodzi ci nie o mój osobisty maleńki stoliczek tylko o te okazałe stoły i szklarnie - zdjęcia zrobione w pewnym miejscu - ale o tym jak napiszę coś do ogrodów świata
Aniu a szklarnia nie powiem - to już na badylarstwo się zanosi
pozdrawiam
Dokładnie tak! myślałam o Twoim stoliczku! Ania n pewno nie jest przepadzitkiem.na początek się ucieszy a potem powierci w brzuchu i dostanie swoje miejsce, o jakim marzy
Celinko - mam nadzieję że chodzi ci nie o mój osobisty maleńki stoliczek tylko o te okazałe stoły i szklarnie - zdjęcia zrobione w pewnym miejscu - ale o tym jak napiszę coś do ogrodów świata
Aniu a szklarnia nie powiem - to już na badylarstwo się zanosi
pozdrawiam
Całe lato goście z miasta odjeżdżali z darami natury..jak ze wsi Nieszło tego przejeść, a na przetwory brakło czasu... Ale to co zrobiłam (lub zrobili pomocnicy) jest do tej pory i do świeżych ogórasków wystarczy
Natomiast marzy mi się taki kacik ogrodowy tylko mój..taki do którego M nie ma wstępu.... i będę tam mieć wszystko poukładane po swojemu.... z dostępem do wszystkiego co potrzebne.... ale to na razie marzenia...ale dziurę w brzuchu wiercę..... moze kiedyś będę mieć