Asiu, Aniu, Jolu i Ewo - dzięki, taka strata to nie problem, kupi się następną folię i już, ludzie mają naprawdę duże straty i z niepokojem obserwujemy jak zmienia nam się klimat, a niektórzy nasi rządzący mówią, że zmiana klimatu to wymysł ekologów
Tymczasem w ogrodzie coraz więcej symptomów budzącego się zielonego życia
Dorotko, nie wiem czy się za bardzo się pośpieszyłam z tym cięciem traw, ale liczę na to (być może naiwnie), że ostra zima już nie wróci. Zobaczymy.
Bergenie na północnej stronie skarpy przetrwały zimę zadziwiająco dobrze, nie widać po nich za bardzo śladów zimowego zmęczenia. Te rosnące na płaskim terenie są przyklapnięte i jeszcze się nie pozbierały.
Mam nadzieję że Cię to troszkę uspokoiło.
Zimno dzisiaj, nadal wietrznie i tylko krokusy cieszą.
Jak przekwitną będzie szafirkowa rzeczka bo wsadziłam ich tu mnóstwo.
przepięknie Bozenko!
Ja wkoncu po 4 latach mieszkania mam 2 rabatki których już nie zmienię więc i w krokusy w tym roku wejdę doradz czym się kierować przy wyborze? Kolory obojętne, na wiosnę każde potrzebne
Dziewwczyny, Wasze wizyty są dla mnie namiastką słoneczka. Mam nadzieję, że za tydzień już b edzie właściwe oświetlenie i ogrzewanie. A dzisiaj mus zadowolić się tym co jest.
No właśnie nie wiem czy niebieska czy szaro beżowa bo mam wybór, ale wtedy faktycznie na odwrót z zasłonkami.
Co więcej - juz widzę że jeszcze malowanie u mnie nie zakończone.
Obiecałam (pod groźbą karalną ) eMowi że japoniec zostanie w jego ulubionym ciepłym kolorze. Teraz chce powtarzalności tego koloru. Najprawdopodobniej przemalują spód warzywnika, mostek chyba nie
tu mam powtórzenie po prawej