Witam. Chciałabym dosadzić przy ścianie domu jakąś roślinę. Przy narożniku posadziłam w zeszłym roku powojnik Ville de Lyon .Są na rabacie też jasnoróżowe róże / jedna z nich to Bonica /, trzmielina i dwie Hakonechloa Aureola. Myślałam o jeszcze jednym powojniku - albo Polish Spirit albo jakimś niebieskim np. The President . Ale po głowie mi też chodzi róża pnąca. Danusiu i inni forumowicze jak myślicie ,co będzie lepszym rozwiązaniem. A może ktoś ma jeszcze inny pomysł. Jest to strona południowa.
Dziewczyny, tutaj już lada moment będą pierwsze plony w warzywnikach. Och, jak mi ślinka pociekła na widok czerwonej rzodkiewki, świeżych liści szpinaku i 40 cm bobu. Rabaty w mieście pełne bratków. I ptaki tak wiosennie świergolą. Aż zęby zgrzytają na myśl, że trzeba u nas na takie widoki czekać dwa miesiące.
Koniecznie namów męża. Przecież to taka frajda. Dzięki niemu będziesz miala oryginalny ogródek. Ja przyznam że inspiracje czerpię z niezawodnego internetu, ale co tam, grunt to dobra zabawa.
Mone kolejne twory, potwory. Jeszcze zimą zakwitną u mnie kwiatki. Chyba że nie wytrzymają warunków zimowych. Np rozpuszczą się albo rozkleją. Trudno, co polepiłam, to moje
Zrobiłam próbę materiału na fotelu w domu , kupiłam dziś jeszcze wsady poduszkowe i oblekłam je w te poszewki co wcześniej pokazywałam i nieskromnie powiem Jam to uczyniła
Zobaczcie jak to będzie wyglądało
prawda, że fajnie?( I niech mi ktoś powie, że nie)
tylko nie zwróciłam uwagi, ze napis do góry nogami
Myślę, że to lepsze niż kosa. Tylko trzymasz. Nie trzeba machać jak kosą.
Podobną, tylko bez wysięgnika, scinam moje miskanty, więc na pewno da radę także trzcinom
Nawet jeśli uważasz, że twój ogród jest zbyt cienisty, to ja myślę, że jest piękny. Zostaw troszkę tych cienistych zakątków
Na tym próbowałam jak będzie wychodzić i czy lakierobejca jeszcze dobra
Nie było mi go jakby co żal, bo po pomalowaniu sami zobaczycie jak go kornik zdziurkował
mokry jeszcze
podsuszony( te wszystkie kropeczki to po korniku)
Jest ok to wzięłam się za jedno z krzesełek
tu oparcie jeszcze nie malowane do porównania obok już w całośći
Taboret z niespodzianką, ale jaką fajną
( nie licząc pajączków, które z niego uciekły)
Tu już po wstępnym myciu
klapę od środka pomaluje na biało, dno pewnie tą lakierobejcą jak zostanie zapuszczę, a z zewnątrz może zostawić taki stary właśnie....ma być rustykalnie przecież
No to zaczniemy najpierw od dramatu jaki sie rozegrał w ogrodzie
Poszlam dosypać do karmników i znalazłam to
No przecież kotka go nie upolowała, musiało być coś większego.
Wracamy do dekoracji domkowych
Przypomniałam sobie, że mam jeszcze z nagrody taki kosz, też go zabiorę do domku
i jeszcze jedno sobie przypomniałam, że przecież jak rok temu malowałam stołki do gospody to mi zostało lakierobejcy. Sprawdziłam, dobra, i prawie cała puszka, tym sposobem przestałam się martwić czym pomalować krzesła
Tośmy się minęły o rzut beretem.
Mnie dane było oglądać kwitnący barwinek i przekwitające czosnki.
A w ogrodzie botanicznym na Giblartarze uradował mnie mini warzywnik. Rzodkiewka była już zjadliwa, a bób miał około 40 cm.
Wzruszyłam się przy popiersiu Ojca Założyciela. W tak skrajnie nieprzyjaznych warunkach glebowych i na tak małej powierzchni zrealizował czyjeś wizje publicznego ogrodu.
Schody prowadziły tam zacne.
Wiesz Agatko,pochwały przekażę , tylko to, że go młodsze dziewczyny mi zazdroszczą,to już niebezpieczne jest... , może za bardzo w piórka obrosnąć
Twój syn takim różyczkom to pewnie każdy płatek wygina,a główka mojej różyczki była zakupiona już gotowa ,wystarczyło tylko przyspawać ją i listki do drucikaAle liczy się chęć!
Na razie może jeszcze coś powstanie,potem będę im szukać miejsca w ogrodzie.Musimy im jeszcze przyspieszyć powstanie rdzy