Kasiu, a u nas ma być podobno na plusie, ale kto to wie Będzie co będzie, ostatecznie jutro nic ciąć nie będziemy, bo M kontuzjowany, rozwalił sobie głowę.
U nas pada od godziny, ale bardzo delikatnie. Dzień był raczej pogodny, choć słońca nie było.
Pojadę jutro zrobić obchód, bo znowu kilka dni nie byłam...
Miałem w tym roku białe aksamitki. Wyrosły wysokie takie!
na załączonym zdjęciu widać je obok róży. Niestety nie pamiętam jak się nazywały. Zebrałem nasionka ale są razem z innymi w mieszance przeznaczonej na łączkę.
W tym roku mamy prawdziwą śnieżną zimę. Jak sypnęło 12 XII tak ciągle mrozi i dosypuje świeżego puchu, pomimo regularnego odśnieżania lubię taką prawdziwą zimę.
Zaobserwowałam ciekawe zjawisko: sikorki zaczęły jeść ziarna z ziemi, jak wróble!!!
Jak się dobrze przyjrzycie, to widać na zdjęciach
A to " cwaniak " Gucio, wyszłam na chwilę z pokoju i gwizdnął ciasteczko z miski.
Nie zjadł, ale lizał i potem się nim bawił
I oczywiście nakruszył
Przesunięte jak na tym planie, tak jak mówiłyśmy przy planowaniu, tak? zaznaczam na różowo te trzy odcinki żywopłotu, sorry że tak dopytuję, ale nie chcę skopać a nie wiem czy dobrze rozumiem
I wtedy lepiej,żeby wszystkie trzy fragmenty były z jednej rośliny, np albo cisowy albo tujowy tak?
Można poustawiać donice - dałabym wszystkie jednakowe (wymurować albo kupić gotowce) ale takie kwadratowe i prostokątne jak wielkie skrzynie w ciągach pod ścianami i obsadzić: powojnik, róża pnąca, trawy, hortensje, hosty. Można dołożyć jakieś zimozielone miniatury, trzmielinę. W najbardziej słonecznym miejscu można posadzić sukulenty zimujące. Przed sezonem można dosadzić lilie azjatyckie niższe (koło figurki) wraz z paprociami.
Okna osadzone są dość nisko (zabytkowe budynki) więć trzeba wyważyć proporcje w stosunku do placu.
Można zrobić na kolorowo albo utrzymać reżim (np. zieleń, biel, żółty).
Jeżeli tak byś miała sadzić, to tym lepiej by było, żeby te żywopłoty były takie "przesunięte" względem siebie, a nie w jednej linii. rzecz jasna - niekoniecznie zaokrąglone, mogą być w kant, tak jak rozmawiałyśmy wcześniej.
Żywopłot pod płotem nie jest... niezbędny. Można byłoby go zastąpić bluszczem - też zimozielony a miejsca nie zajmuje.
Ale wtedy reszta żywopłotów musiałaby być jednak jednolita, bo to już za duże zamieszkanie by było. Moim zdaniem
Janeczko, normalnie sie wzruszylam, i stopki musialam zacytowac
Slicznosci. Zatesknilam za starymi czasami...
Mam nadzieje, ze z uplywem czasu rozana panienka ma wiecej litosci nad zmeczona matka, i jest Wam obu latwiej i przyjemniej ze soba.
Ogladnelam TWoje uzupelnione portrety rozane
I powiem Ci, ze mam zadolowane Souvenir de la Malmaison, tyle ze pnace, i szukam dla niej miejsca, i jednoczensie nie moge sei doczekac pierwszych kwiatow
Sylwia podglądam,podziwiam i nie nadążam za Tobą. Przygodę z Mają miałaś wyśmienitą i najważniejsze że cieszy.
Twoje wynalazki bezcenne aż mnie ciekawi jaki użytek zrobisz.
To co zacytowałam to były kiedyś skarby cepeliowe a i dziś pewnie są.
Widziałam coś takiego ponawieszane w lasku brzozowym na takich niby trzepakach. to powiewało i taka ozdoba była ze sztuką w tle. Może więcej osób ma takie wtedy mogłabyś stworzyć coś większego - najbardziej jednak mnie ciekawi co Ty wydumasz