Iwonka, brzozy chcę i graby chcę a już jak przeczytałam że oba rodzaje należą do drzew brzozowatych i że grab to "mąż" brzozy, to pozbyłam się jakichkolwiek wątpliwości. Na razie na myślę o 3 brzozach i 2 może 3 grabach. Po lewej stronie chcę 2 brzozy i 1 graba, a po prawej 1 brzozę i 1-2 graby. Miejsce na zakupione 2 brzozy mam mniej więcej upatrzone, a co do szczegółów, okaże się w praniu. Muszę je poustawiać i zobaczyć gdzie najlepiej wyglądają. Graby już w szkółce oglądałam, ale na razie nie kupiłam. Muszę dozować sobie przyjemności
Dziś te dwie brzózki przywieźli, cisy też. Cisy na razie postawiłam przed domem, żeby trochę zielono było. Podobają mi się w tej wersji ale chyba nie nadają się do uprawy pojemnikowej. Nie wiem, poczytam, ale sam pomysł posadzenia cisów w donicach przy wejściu podoba mi się, tylko nie wiem jaka odmiana sprawdziłaby się. Albo dać bukszpan, ale wolałabym cisy - po prostu mnie urzekły.
Widziałam u siebie w szkółce cisy fastigiata, ładne są, jak kupisz to się pochwal. Widziałam też Robustę, też super wyglądała A klona to jakiego chcesz?
Ścieżek na razie nie wytyczyłam, nie mam za bardzo w tym tygodniu czasu, no i zimno, choć słonko świeci. Chciałabym już też zabrać się za zrobienie cokołu wokół domu i za taras, ale jeszcze za zimno. Muszę cierpliwie czekać - z naciskiem na "cierpliwie"
Czyli jednak brzozy gdzie je posadzisz? cisy spore sztuki - te ze zdjęcia kupiłaś? Do formowania czy na przymiarkę?
Muszę do mojej szkółki lokalnej podjechać zamówić cisy fastigiata i ze 2 kulki i klona, na którego czekam od 2 lat
Podziwiam jakie masz widoki i zazdroszczę - w dali te brzozy coś pięknego
Zaczęłam teraz zwracać uwagę na leśne ogrody, które bardzo mi się podobają i takie, które w tle mają drzewa. Ja kolejny raz w polu
W czwartek byłam w jednej szkółce, w piątek w ogrodowym, dziś kupiłam 2 brzozy i 2 cisy, dobrze że jutro zamknięte . Jutro będę z Witkiem (mąż) wytyczać ścieżki, ale w poniedziałek pojadę jeszcze do jednego ogrodowego.
Drzewa przywiozą w tygodniu, chyba we wtorek, a za 2 tyg. jestem umówiona ze szkółkarzem na kopanie cisów. No chyba że będzie za zimno to później, nadal nie wiem tylko czy wybrać cisa pospolitego baccata, czy pośredniego Hicksii. Pewnie zdecyduję w ostatniej chwili
Kolejny kawałek żywoplotu ciachnięty ...
W tle zniknęły brzozy u sąsiada,łyso się zrobiło.... dobrze,że swoje posadziłam... niech szybko rosną i zasłaniają dom w tle
Jutro mam plan na żywopłot na wjazdowej i cięcie traw...
My Elu kosimy bez kosza. Jak latałam do Irlandii, to zauważyłam, że oni te wielkie zielone połacie koszą, co tydzień i bez kosza i też tak robimy. Po tygodniu nie ma śladu, że koszone i mam z głowy problem, co z tym robić. Kiedyś z koszem, to tego było tyle, że mieliśmy dość.
U mnie sosen dużo i wielkie i tych igieł stale pełno. Kurdybanek mam wszędzie, walczyłam non stop, teraz mam dosyć, gdzie się uda wyrywam, gdzie nie zostaje.
Zrąbkami z sosen, patyków hortensji, możesz jak najbardziej sypać pod rodki, my też tak robiliśmy.Moje rodki nie mają żadnej kory, na samym początku były sadzone w kwaśnej ziemi, wymieszanej z rodzimą, średnica tej ziemi na 1 rodek miała 2m. Z wiekiem, jak rodki starsze, to gubią liście i z tych liści zrobiła się naturalna ściółka.
Po przekwitnięciu możesz swój Calsap przyciąć, najwyżej w następnym roku nie zakwitnie, ale go uformujesz, a na następny sezon znowu będzie kwitł.
W lasku gorzej rosną, bo mają konkurencję wodną, moje też w lasku mają się gorzej. Pomóc może tylko dosypanie kwaśnej ziemi i podlewanie.
Co do cięcia, jak masz gałązkę, to od góry do kolejnej partii liści ścinam, lub nawet do drugiej. Może w sobotę mąż pstryknie mi foto, to pokażę na zdjęciu, żeby lepiej zobrazować. Po cięciu bardzo mi się zagęszczają.
Brzozy uwielbiam, tylko przeraziła mnie wizja dużego zacienienia w przyszłości... Cała ja, najpierw sadzę potem myślę
A białego faktycznie mieliśmy w tym roku dużo. Muszę wrzucić trochę fotek ku pamięci. Nie wiadomo, kiedy znów taki śnieg będzie nam dany
Ja też jestem ciekawa, jak to z tą rabatą będzie Na pewno kiedyś brzozy dużo tu namieszają. Żałuję, że zamiast nich nie posadziłam jednego niższego drzewa. Gdy u sąsiada zniknęła zielona ściana bardzo mi brakowało jakiejś przesłony. Stąd brzozy. Po kilku miesiącach już mnie ta pustka tak nie przeraża i spokojnie mogłabym postawić tu na coś mniejszego...
Ja dużo kompostuje trawy z koszenia tyle tego że zawalam kompostownik i lesie brzozy jesienią. Jeszcze każdej wiosny po przycięciu liściastych wywalam do kompostu rozdrobnione drzewo.
Nie daje chwastów nawet tych nie kwitnących bo zawsze coś tam się zdarzy że znajdą się nasiona i rozsieja się po całym ogrodzie. Tak się zdarzyło z błyszczykiem kurdybankiem niby takie ziółko a bestia.
Igły zbieramy traktorkuem jesienią. W zimie znowu dużo spadło zbierzemy i pod rododendrony dam.
Irus będę miała dużo zrabkow z sosem powiedz mi czy ja mogę podsypać tym rododendrony. Czy to im nie zaszkodzi. Jaką warstwe ziemi czy kory na wierzchu mają twoje rododendrony czy je czymś podsypujesz.
Masz takiego pięknego Rodka calsap a u mnie jakiś rozjechany rzadki.
Mam 10 rododendronów tylko 4 sztuki mi rosną ładnie reszta nie za dardzo. Coś będę musiała zrobić. Może je wysadzić i dobrej ziemi kwaśnej wsypać do dołka.
Co byś poradziła. Właśnie na tej górce w lasku nie za bardzo rosną.
sprzedalam te moje brzozy Long Trunk, ida w dobre ręce, mam nadzieje ze i kupujaca bedzie z nich zadowolona. w zamian bedzie buk, brzoza zwykla i po głowie mi Rotfuchs chodzi ale bez cisnienia. W ogole jakos nie mam weny, chce posprzatac porobic ale plany obsadzen jeszcze w lesie. Chociaz w A... juz zamowilam troche bylin to pomyslu nie mam, wiekszosc pojdzie na przytarasowa i wschodnia gdzie sucha gleba. uzupelnilam sobie kolekcje żóltych, oranżowych i czerwonych krwawnikow, chce je skomponowac z perovskimi. troche odwazne polaczenie ale co mi tam