Twoje słowa utwierdzają mnie w tym, że nie tylko moi mężczyźni nie zwracają uwagi na dekoracje i raczej nie liczę na pochwały, bo się ich nie doczekam. Co prawda kiedyś w lecie syn wyszedł przed dom i powiedział do mnie. " My to mamy na prawdę ładnie wokół domu" Takich wielkich oczu ze zdziwienia to chyba nigdy nie miałam. Mam fajną sąsiadkę , no i Agatkę z Przedziwnego Ogrodu, czasem żartobliwie dowartościowujemy się nawzajem. Czasem w lecie naścinam bardzo dużo kwiatów i zrobię sobie bukiet, tak dla poprawy nastroju. Mąż wtedy jest bardzo zdziwiony, że tyle kwiatków nacięłam - nie rozumie, że czasem w wazonie kwiaty cieszą bardziej niż w ogródku.
Basiu dopiero po twoim poście zauważyłam jaka gafę palnęłam. Oczywiście to żurawie nie łabędzie (niestety pod zdjęciem nie mogę już edytować). I też się zastanawiałam czy odlatują czy przyleciały.
Moniu dziekuję. Ja też wzięłam to za oznaki wiosny... tak na przekór rozumowi...
Renatko dziękuję i nawzajem.
Żurawinki jest tylko kilka kuleczek, więc zostają. Choć narazie chętnych brak. Moja pontederia w oczku, mam nadzieję że przeżyje zimę.
O tak to mnie też relaksuje, a mojego M wyszczupla szczególnie portfel...hahaha
Ja mam dość blisko do obydwu i z reguły jadę jednego dnia w obydwa miejsca.
No to się Córcia postarała, jakie to miłe jak dzieci myślą o rodzicach
Mój Duży jak był w Anglii to dziennie przysyłał mi fotki ogrodów, aż się jego koledzy dziwili po co robi zdjęcia. A z podróży przywiózł mi mosiężną osłonę do kominka, porcelanowy pojemnik na tosty i cudownego dziadka do orzechów. Musiałabyś widzieć miny jego towarzyszy. Bezcenne
Zapraszam na Śląsk!
W Wojsławicach nie byłam, ale plan już kiedyś był może się wybierzemy...
A ja się rozpływałam po takich zdjęciach, muszę to kiedyś sama zobaczyć
Moja sobie powoli rośnie dostałam mały patyczek, bez korzonka. Ukorzeniłam i teraz po dwóch latach jest taka
Na giełdzie czasami co się trafi, ale faktycznie głównie handlują ciętymi i sztucznymi kwiatami.
W Dankowicach nie byłam, zaraz zobaczę co to za szkółka.
O tak, ta Alba Plena mi się strasznie podoba. Masz ją już dużą, jak ci rośnie? Masz może jej zdjęcie w całej okazałości?
Mam jakąś słabość do takich białych kwiatuszków.
Na giełdę w Tychach też czasem wpadam ale zdecydowanie mogliby powiększyć tę część z roślinami do ogrodu. Bo jak na taką wielką giełdę to za duże to to nie jest.
Gdzie się nie obrócisz na południu tam szkółka. Bo przecież są jeszcze Dankowice. Tam też raz byłam.
U Kubiczka byłam raz ale wydawało mi się to takie malutkie. Zajrzę na dłużej następnym razem.
Aguś no niestety nie, ale bardzo lubię tą część ogrodu Kapiasa
Mogłabym ją do siebie przenieść
Chciałabym iść w tym kierunku, ale ewidentnie zbaczam z tej drogi i idę swoją
Ja na szkółking jeżdżę głównie z M, z chłopakami tylko wtedy jak obiecam obiad u Kapiasa, no ewentualnie lody
W Pisarzowicach zaglądam też do Kubiczka mam z tej szkółki większość ciekawych tawuł i sporo kalin.
W Betuli nie byłam, ale może zajrzę w tym sezonie. Tam za każdym zakrętem jest szkółka
Masz rację jakby to wszystko porównać to licho wypada reszta w porównaniu do tego zagłębia roślin.
Ibuki wystawiają się na giełdzie w Tychach, tam zaglądam
Giełda też ma czasami niezłą ofertę
Lubię wiśnie, są śliczne. Jak wybuduje dom to z przodu posadzę dwie Umbraculifera, są piękne
A ta znasz ?
Asiu...no płakać teraz mi się zachciało, ale z radości. Nosz Ty psychologu jeden, Ty wiesz jak z dołka ogrodowego wyciągnąć kobietę! Że też zechciałaś aż tak pomyśleć o moim ogródku, wdzięcznam Ci baaardzo. dziękuję!
Teraz jestem w pracy jesczcze ale ciiii potem pędzę na drugą robótkę ( zarabiam na roślinki ) ale wieczorem już jestem- obie wersje plus jedną ze str. 9, wydrukowałam sobie z opisami, bo ja wzrokowiec starej daty jestem i muszę się napatrzeć 'na papierze' -tą:
Nie wiem jak się skupię w drugiej pracy, bo teraz będę ciągle myśleć. Powiem Ci, że zaskoczyłaś mnie i już mam pewne przemyślenia