Co do przygotowań już wszystko dopięte na ostatni guzik...oby tylko pogoda dopisała.Młodzi sami wszystko zalatwiali u siebie w Olsztynie.Jutro jedziemy to zobaczymy i poznamy mamę zięcia
Danusiu, właśnie m.in. taką kompozycję miałam na myśli. Ma mocne akcenty kolorystyczne a zarazem jest subtelna i elegancka, trochę nostalgiczna, ale nie smutna. Nie spotkałam angielskiej rabaty podobnie skomponowanej. Może jeszcze za mało widziałam? Angielskie rabaty chociaż piękne i bez złośliwości, ale przy tej wyglądają przaśnie, pociejowo i pospolicie. Cóż, sprawa upodobań i gustu, ale i innego spojrzenia ... nieogrodniczego.
Ciekawa jestem, jak byś skomponowała rabatę zieloną, gdybyś mogła użyć dodatkowo tylko jednego koloru - czarnego. Wiem, że takiego nie ma chyba (poza bratkami i pierwiosnkami), ale jako czarny zakładam bardzo ciemne granaty, fiolety, bordo....
Nie rzucam wyzwania i nie proszę o poradę, ale czy jako Projektantka widzisz taką rabatę? Czy jest możliwe, by taka rabata nie była smutna? Ciekawa jestem Twojej opinii.
póżniej wstawię lepsze...to tak do zobrazowania narysowalam na oko..brzozy i derenie posadzone i ta wybrzuszona rabatka sadzona teraz więc można wiosną coś zmienić...Mają być przede wszystkim hortensje ,trawy ,cebulowe i byliny dla akcentu...a,i kolor biały i fioletowo-niebieski...iglaki i drzewka
coś w tym kształcie jak nabazgrałam ... i co o tym sądzisz?
No to u nas po staremu, ale w Krakowie u rodziny też jeszcze po staremu bo z wizytą duszpasterską chodzą po świętach, a nie przed nimi.
Przed to ja bym wyciągnęła rękę po kopertę do niego ciekawe czy w którymś domu gdzie bida aż piszczy choć jedną z takich kopert zostawia.
Mieliśmy kiedyś takiego proboszcza wiele lat. Od ubogich nie dość, że nie brał to jeszcze zostawiałTo jest Kapłan z powołania, reszta jak dla mnie to powołanie traktuje jak zawód i ewidentnie pomyliła się w jego wyborze.
U Was albo bardzo dobry gospodarz, albo parafia bogata.
U nas ma plebani remonty i jacuzzi, a ogrodzenie kościoła i cmentarza zawaleniem grozi i do kościoła przez schody trzeba będzie skakać bo też już się kładą. Parafia bogata, ale ludzie nie dadzą bo widzą co się wyprawia
Sylwia inaczej to wygląda w mieście inaczej na wsi. Teraz to się nazywa wizyta dusz0asterska, a kiedyś ksiądz chodził z ministrantami z kadzidłem oo jeszcze nieraz był kościelny lub organista.
Kiedyś na wsi był tylko proboszcz teraz ma wikarych do pomocy.
Kiedyś kazania były co sam napisał lub listy pasterskie biskupow a teraz mają gotówce z internetu.
Kiedyś przy parafiach też były ogrody które ksiądz uprawiał z kucharka pomocą domowa. Teraz jest wynajęty ogrodnik
Tam też zmiany.
Przy mojej parafii to takie rosną, kościół tonie w rozanecznikach
U mnie tez jakieś wygłodzone mocno, bo rąbią słonecznik na potęgę na razie mnóstwo mazurków i sikorek wszelkiej maści. Jutro zawieszę kolejny karmnik żeby się nie tłukły ze sobą
Chciałabym mieć tak ponuro Aniu co to za roślinka?
Przychodzę z rewizytą i jestem pełna zachwytu nad naturalnościa jaka panuje u Ciebie w ogrodzie.Do tej pory bałam sie werbeny bo słyszałam, ze strasznie się sieje ale jak zobaczyłam powyższe zdjęcie to oniemiałam!!!!! Musze gdzieś znaleźć werbenę , bo stacjonarnie u nas jej brak. Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i wiary, ze następny zbliżający się rok będzie lepszy.
Jak zwykle miło się u Ciebie czyta i ogląda
Ciekawa jestem tych zmian... U mnie też miejsca zaczyna brakować w domku gospodarczym na wszelkie moje szpeje i przydasie ogrodowe
Zdradzisz Miro na czym polega metoda Dzidki na ukorzenianie róż?
I jeszcze jedno pytanie dotyczące rojników. Chowasz gdzieś te donice z rojnikami czy tak sobie zimują bez przenoszenia, dołowania,okrywania i innych zabiegów?
Śnieguliczka cudna... i w ogóle Twój ogród pomimo szaro-burej aury ładnie się prezentuje
Zazdroszczę dnia spędzonego w ogrodzie...
Pozdrawiam