Haniu, Gosiu, Irenko - dzięki. Pomalutku szykuję się na 18 lutego pod scyzoryk. Póki co zima u nas piękna, kilka stopni mrozu. Z Jasiem i Barim robimy krótkie wycieczki. Pozdrowienia i miłej niedzieli.
Aniu piękne widoki. Znam dobrze Szczyrk mam tam rodzinę. W zimie byłam zaledwie 2 razy w swoim życiu. Za to w lecie bardzo często bywam.
Jeżeli chodzi o Szczyrk to ma wg mnie najlepsze trasy narciarskie.
Wisła nie specjalnie.
Mankamentem Szczyrku są parkingi to fakt nawet w lecie, a jak są to w centrum, ale też przepełnione. Wąskie uliczki i najazd Śląska to makabra. W lecie jako tako jak jadę to stawiam samochód urodziny i idziemy w trase,
Dużo knajpek można dobrze zjeść. Przez te kilka lat dużo w Szczyrku się zmieniło na plus. Latem też warto pojechać. Prawie każdego roku jeździmy na tydzień kultury ziem górskich jest to ostatni tydzień lipca rewelacja. Zespoły ludowe z całego świata. Festiwal odbywa się w Wiśle, Szczyrku chyba w Żywcu tam nigdy nie byłam.
W tym roku w górach dużo śniegu więc narciarze mają frajdę.
Pozdrawiam jeszcze raz
Bożenko, na wnusie to się nie zanosi, muszę sie posiłkować cudzymi IzaBelo, nie mam aktualnych zdjęć pracowni, ale postaram się jakieś fotki dla Ciebie pstryknąć.
Tymczasem lala wg wzoru z netu. Buty zrobiłam po raz pierwszy i jakoś stoi
ten mniejszy też oczyszczony, ale ma niestety kornika więc stanie na zewnątrz
płytki tylko zamiecione bo we wtorek drabina na tapetę, chyba, że pogoda się poprawi
siedziska po odbiciu
i po wypraniu
odzyskały kolor, ale sa obrazem nędzy i rozpaczy....to się zmieni obiecuję
W poniedziałek musze się rozpatrzyć za jakąś fajną tkaniną obiciową pasującą do projektu
Dziś była taka pogoda, że na polu chłopcy zdążyli tylko część kostki przenieść na placyk i nic więcej bo piasek zamarznięty na kamień, a potem sypnęło śniegiem.
A ja się zabrałam za stołki
odkręcone siedziska, oczyściłam drewno, eM pomógł mi drugie krzesło zrobić bo już ręką ledwie ruszałam, a nie umiem lewą, żeby zmienić choć na chwilę.
Efekt ręką prawie nie moge ruszyć, ale za to stołki czyściutkie
i chyba takie naturalne zostaną, podobaja mi się bo przecierka wyszła I są bardziej rustykalne
Zaciągnę tylko czymś bezbarwnym może...
Proszę nie usuwaj zdjęcia. Będę miała ściągę przy robieniu. Może uda mi się w przyszłym tygodniu wreszcie ruszyć z domu i kupić towar. Mam motywację, bo grono do wyżerki się powiększa. Dzisiaj pierwszy raz miałam strzygły.
Mało towarzyskie- cała karma ich, innych nie dopuszczały do jedzenia. Dobrze, że stoi jeszcze duży karmnik.