Dzisiaj na Dębowym była -Akcja ratownictwa łabędzi przymarzniętych w lodzie.
Ludzie zadzwonili straż przyjechała, i zaczęła się akcja
( a tym laskiem drugiej strony jest moja działka.)
I ruszyli po lodzie!!
Trochę tak.
Niestety tutaj rowu nie ma.
Tutaj woda spłynie gdzie niżej.Ale i w ziemie szybko wsiąka.Jakoś do tej pory źle nie było.To ufam,że tak dalej będzie.
Woda w stawie.( bo ten jest położony niej i od lak ) woda się nabiera i zamarzła.A tylko w nocy -10 było.
Ba Dębowy też w lodzie.
Renia a jak one w szklarni to nie wystarczyło korzeni zadołować , a góry włóknina okręcić?
Moja mama ma na polu 4 krzaczki na pniu, nigdy ich nie zakopuje, posadzone w ziemię, góra owinięta i tyle, problemów z przemarzaniem nie miała do tej pory, a kilka lat ma
Też miałam przykry incydent, był już wieczór wracając z pracy 200m przed domem leżał kotek, przejechany,
Zatrzymałam auto, nie mogłam dalej pojechać, wzięłam biedaka na ręce, miał już wewnętrzny krwotok,
nie mogłam mu już pomóc, to był kot sąsiada...
Sama, za szybko jeżdżę, ale w moim najbliższym sąsiedztwie jeżdżą naprawdę szaleńcy...brr
Przeżyłam szok, bo ja widziałam na rękach mojego kota Grafita, on jednak był szczęśliwie w domu
Dzisiaj cały dzień trzymał mróz, niebo było cudowne w dzień i wieczorem. Taki zachód słońca miałam po ciężkim dniu orki w domu
U mnie ciąg dalszy porządków w domu. Dzisiaj na tapecie salon i cała porcelana. Wreszcie wszystko lśni, to lubię
Ściągnęłam też firanki, zasłony koce i podusie. Wszystko już wyprane i schnie. Teraz czekam na ocieplenie i umyję okna. Zawsze myję przed Mikołajem, bo u nas od 5 grudnia impreza za imprezą, a w tym roku szczególna, bo 18 mojego Dużego od przyszłego tygodnia Dorosłego synusia
A kiedy stroicie choinkę , ja planuję 15 grudnia
Może wreszcie poczuję święta
Kontrast, kolory: w niektórych miejscach minimalnie wzmacniłam.
Kadr: usunęłam gałązki z prawej strony kadru oraz deseczki z dolnego prawego rogu (użyłam do tego stempla przekopiowując trawę).
Najprościej jednak byłoby przekadrować oryginalne zdjęcie - ściąć lekko prawą stronę zdjęcia (mniej więcej przed pierwszym kwiatem hortensji).
Mirko, wstawiłaś zdjęcie, które tak właściwie obróbki nie potrzebuje.
To zdjęcie jest na pewno tylko „zrzutem” z aparatu?
Jeśli tak, to moim zdaniem:
- masz ustawiony aparat na wzmocniony kontrast i kolory (prawie wszystkie aparaty cyfrowe posiadają takie funkcje);
lub
- na obiektywie masz założony filtr polaryzacyjny, który m.in. na zdjęciach wzmacnia kolory;
lub
- po prostu cechą Twojego aparatu jest wykonywanie takich zdjęć.
Na zdjęciu dostrzegam dwa błędy.
Mniejszy błąd związany jest z kadrowaniem. Z prawej strony kadru dość nieporządnie wyglądają ucięte gałązki oraz w dolnym prawym rogu widoczny jest kawałek jakiś desek, które również wprowadzają mały chaos.
Drugi, poważniejszy błąd to prześwietlone niebo. Na zdjęciu widać, że dzień był słoneczny więc niebo nie mogło być "białe".
I tak naprawdę tylko to nieszczęsne niebo dyskwalifikuje Twoje zdjęcie, by uznać je za poprawne. W programie graficznym oczywiście można wkleić „nowe” - niebieskie niebo, ale ja nigdy tak daleko w ingerencję w fotografię nie posuwam się.
Oczywiście, to co wyżej napisałam jest tylko moim subiektywnym zdaniem. Jestem amatorem. Profesjonalista (np. Anda) może coś innego na ten temat napisać
Ando - serdecznie zapraszam Cię do wypowiedzi. Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie na temat zdjęcia Mirki.
Mirko, za chwilę spróbuję na Twoje zdjęcie nanieś poprawki. Ale uprzedzam - nie będą one duże
Pod rodkami ładnie się rozrosła. Na niektórych gałązkach ma nawet białe kuleczki owocników.
Żegnamy dzisiaj listopad. Grudzień zleci szybko, bo głowa i ciało będą mieć mnóstwo zajęć. A potem będziemy przywoływać przedwiośnie.
Wiąz JH wciąż ulistniony.
Tylko nóżki mu ogołociło.
Turzyca oszimska Evergold w doskonałej kondycji.
Silver Sceptre już sponiewierana przez mróz.
Już szron na głowie, już nie to zdrowie, a w sercu ciągle maj.
Agatko, rękoma i nogami oraz wszystkimi szarymi komórkami broniłam się przed wsadzaniem w ogrodzie czegokolwiek, co wymaga okrywania. Raz, że wizualnie kiepsko to wygląda. Dwa, że unikam dokładania sobie pracy.
Przy okazji zbierania liści odkurzaczem (i ich rozdrabniania), wykorzystałam poszatkowane liście do podsypania rabat. Wokół róż wysypałam kompost- raczej symboliczne pagórki niż kopce.
Z powodu konieczności okrywania nie ma u mnie ogrodowych hortensji.
Proza dominuje, poezji jest niewiele.
Przeglądam sobie zdjęcia z czerwca i to mnie zachwyciło, hortensja jeszcze nie rozwinięta do końca i nie wybarwiona razem z Crown Princess Margaret, dla mnie cudo
Albo taka faza, ta sama hortensja tylko inne stanowisko, ziemia wzbogacana siarczanem glinu żeby się wybarwiała na niebiesko