Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę sprzątać te rabatki
Ostatnia posadzona w ubiegłym sezonie roślinka - fotergilla - najdłużej też utrzymała liście. Jeżeli się przyjmie i rozrośnie, to będzie jesienią wspaniałą ozdobą
Bardzo mi się spodobało Twoje zdjęcie jeżówek Haniu. Taka piękna kartka imieninowa.
A i śniegu masz sporo. przynajmniej biało, czysto się zrobiło. U nas podobnie jest.
Pozdrawiam ciepło.
Faktycznie nie dają dużego cienia. Dziś popatrzyłam jaki cień daje słupek od ogrodzenia 1,6wys., bo się załamałam- praktycznie do tarasu,ale to zimą. Już wpadłam na szalony pomysł, że jakby co, to wymienię tuje, na cisy, ale eMek chyba by się wściekł
Dalej dumam na warzywniakiem, zakładać, czy nie
Tak Goniu to werbena patagońska.Jakichś radykalnych zmian w ogrodzie nie planuję ,tylko kosmetykę,a już na pewno nie zamierzam rezygnować z bieli
Tu Queen Elizabeth:
W koronie
To te dwie rabaty...dereniowa i grabowa.
Tuje mają ponad 2,50 m wysokości i zacieniają mało a słońce na tych rabatach jest od rana do późnego popołudnia
Pozdrawiam cieplutko tych, którzy tutaj zaglądają
Mam dobrą wiadomość - do wiosny zostały tylko dwa równiutkie miesiące A może przyjdzie wcześniej? ...
Basieńko, wąwóz - marzenie. Aż pozazdrościć. Cudny jest.
A po obejrzeniu Twoich pięknych ostróżek chciałabym zapytać o nie. Dzisiaj czytałam o ich odmianach. Szukam takich, które są wieloletnie. Miałam kiedyś ostróżkę, która po pierwszej zimie padła. A mam też takie, które od 2-3lat rosną i kwitną. Czy zależy od odmiany ich długość życia czy raczej warunki mają na to wpływ. Czytałam, że niektóre odmiany są bardziej delikatne a inne bardziej odporne ale mniej urodziwe. Czy Ty Basiu masz jakieś doświadczenia w tym zakresie?
Może podpowiesz mi jakąś odmianę żywotną chociaż nie najpiękniejszą ale dobrą na nasze warunki?
Pozdrawiam. Miłego wieczoru.
Nigdy jarmuzu nie sądziłam.
Twój jakiś ciemny i wygląda bardzo efektownie.
I to polaczenie z bylinami...bardzo ciekawe.
Ale najpierw siejesz do doniczki ? Czy go gruntu ?
I kiedy go siac najlepiej ?
Jesienią długo się zastanawiałam - przy Waszym współudziale - co to za długi stwór mi wyrósł.
Po ponad trzech miesiącach leżakowania w temperaturze 12- 14 stopni stwór pięknie się przebarwił na pomarańczowo-brązowo. Po rozkrojeniu ukazał żywą dyniową barwę i przepiękny, świeży dyniowy zapach
Dynia ma jedną przeogromną wadę - przymrozek zaskoczył ją pod koniec września zbyt wcześnie i nie zdążyła, ani dojrzeć ani wykształcić pełnych nasion. Dlatego była taka zielona i niepodobna do niczego. Nieliczne nasiona, które z niej wyjęłam, są niestety puste. Nie ma co siać A jest tak pyszna i zwarta, że na pewno znalazłabym dla niej miejsce na działce. Jedyna nadzieja w koleżance, że z mieszanki nasion, które ma, wykiełkuje właśnie ta odmiana