Waldku, bardzo dziękuję za odwiedziny
Masz rację nie jest łatwo ogarnąć wszystkiego na zadowalającym poziomie. Zawsze coś kuleje. W tym roku miałam wielką trudność z systematycznym cięciem żywopłotów i bardzo mi to doskwierało ale do swojego ogrodu muszę mieć dystans, inaczej musiałabym się zaharować.
Róż mi ubywa, bo po zniszczeniach zimowych nie uzupełniam a sadzę byliny. Nabieram tolerancji do własnych działań i bardzo się cieszę z tego co mam
Dzis dzień klejenia donic i obudowy kranu. Może jutro dam rady położyć siatkę na kleju. Lustra będą na donicach (lub trochę powyżej) a w donicach zimozielone np bukszpan + trawa lub bluszcz.
Tak z żyrandolem
Rozmawiałam wstępnie z sąsiadem o wynajęciu nieużytku graniczącego z moją działką z lewej strony. Mój ogród zyskałby oddech, bo mam wszystkiego za dużo i za gęsto, nie siałyby się też chwasty z tej strony. To plusy. Minusem jest fakt, że ziemia leży odłogiem ze 20 lat i doprowadzenie jej do odpowiedniej kultury wymaga wiele sił i środków. Poza tym dodatkowe 10 arów to spore wyzwanie, a w tej materii mogę liczyć tylko na siebie. Sąsiad ma się zastanowić na jakich warunkach byłby skłonny udostępnić mi ten teren, więc czas pokaże co z tego wyniknie.
Liczyłam się z taką opinią Rabata jest bardzo wąska ma tylko 60 cm Za nią jest chodnik 1,2 m i taki musi zostać żeby był swobodny dostęp do składzika. Nie mam pojęcia jak zasłonić tą ścianę albo chociaż odwrócić od niej uwagę. Dlatego wstawiłam tam pergole i na niej chciałam dać wiciokrzew purpurea podsadzony tawułą.
Pergolę wybrałam taką zakładam, że łącznie z słupkami zajmie 1,5 m[
Dziękuje Danusiu za pomysł, miskanty brałam pod uwagę pasowałyby tam. Mam tylko problem z zaproponowanym drzewem . Co to mogłoby być bo tam jest za mało miejsca na regularne drzewo .Tam jest od ściany do ścieżki zok 1.2 cm tylko.
dziękuję
teraz - pewnie wiosną - kącik i rabatę przy drzwiach pociągnę do końca działki... teraz już będę mogła, oby tylko sił i czasu starczyło
myślę o demontażu wszystkich płotków i uwolnieniu przestrzeni... puki co nie chcemy nowego psa (psychicznie nie jesteśmy gotowi)...
No kocham driakiew japońską za to, że niestrudzenie kwitnie aż do mrozów i ma kwiaty takie urokliwe. Zastanawiam się czy za plecami nie dosadzić jej tej wyższej driakwi kaukaskiej a może przydałby się jakiś przerywnik? Może coś podpowiesz?
Danusiu, uważaj na nasienniki, bo sieje się bardzo obficie, na wiosnę miałam tyle siewek, że mogłabym obdarować pół O. Teraz astry i trawy grają pierwsze skrzypce na rabatach. Cudnie je skomponowałaś .