Przód i tył odnowiony, ale boki są wysoko, koniecznie trzeba rusztowanie robić, czyścić i 2 razy malować, zobaczymy jak to zaplanujemy, na razie i tak za zimno na pewne prace.
Na sosnach jest wielkie gniazdo srok, gołębie, być może, przylatują o tej porze takie ogromne, zapomniałam, jak się nazywają, o wiem...grzywacz.
Hebe cały czas w kondycji, już kilka lat.
dół jej drewnieje, a góra zielona
wczoraj te poszły pod piłę, rany, jakie konary, zwaliły się nam do sąsiada, tego co ma okrutny bajzel i mam okropne widoki, ale ekipa wszystko u niego uporządkowała i posprzątała.
Elu dzięki chciałam biały, ale mnie przerobili
Teraz i u mnie już łysawo, mroźno, ale patrzę na prognozy grudniowe, a tam i w nocy plus 11 ma być, szok...wyłażą mi tulipany i hiacynty, o zgrozo
Wczoraj z ekipą, potem po nich jeszcze czyściłam, a potem sił mi brakło, ledwo do domu się doczłapałam
hakonki teraz w pionie stoją, jak je mróz popieścił
Justyś, jeszcze nie wiem, jaki ten warzywniak u mnie będzie, to zostawiam w gestii męża. Jedno wiem, zgłoszę się do Ciebie po porady, ile czego i kiedy, aby mieć przyjemność, a nie zajechać się. Kupuję eko marchew, też szorowanie najpierw, ale jej smak i soki z nich boskie, no i potem stale marchwiak. Na razie nadal podcinanie drzew, wczoraj było mroźno, wiało, ja z nimi cały dzień, byłam padnięta. A co najlepsze, 4 chłopa robi non stop i dalej robota jest, będą 4 raz, tyle tego mam, a 5 już na wiosnę z wysięgnikiem.
Mój ogromny tulipanowiec teraz taki, liczę, że z boku pnia zacznie wypuszczać liście, wcześniej to robił i będę go pilnować i ciąć regularnie, będzie drzewko, a nie gigant.
Dzisiaj na Dębowym była -Akcja ratownictwa łabędzi przymarzniętych w lodzie.
Ludzie zadzwonili straż przyjechała, i zaczęła się akcja
( a tym laskiem drugiej strony jest moja działka.)
I ruszyli po lodzie!!
Trochę tak.
Niestety tutaj rowu nie ma.
Tutaj woda spłynie gdzie niżej.Ale i w ziemie szybko wsiąka.Jakoś do tej pory źle nie było.To ufam,że tak dalej będzie.
Woda w stawie.( bo ten jest położony niej i od lak ) woda się nabiera i zamarzła.A tylko w nocy -10 było.
Ba Dębowy też w lodzie.
Renia a jak one w szklarni to nie wystarczyło korzeni zadołować , a góry włóknina okręcić?
Moja mama ma na polu 4 krzaczki na pniu, nigdy ich nie zakopuje, posadzone w ziemię, góra owinięta i tyle, problemów z przemarzaniem nie miała do tej pory, a kilka lat ma
Też miałam przykry incydent, był już wieczór wracając z pracy 200m przed domem leżał kotek, przejechany,
Zatrzymałam auto, nie mogłam dalej pojechać, wzięłam biedaka na ręce, miał już wewnętrzny krwotok,
nie mogłam mu już pomóc, to był kot sąsiada...
Sama, za szybko jeżdżę, ale w moim najbliższym sąsiedztwie jeżdżą naprawdę szaleńcy...brr
Przeżyłam szok, bo ja widziałam na rękach mojego kota Grafita, on jednak był szczęśliwie w domu
Dzisiaj cały dzień trzymał mróz, niebo było cudowne w dzień i wieczorem. Taki zachód słońca miałam po ciężkim dniu orki w domu
U mnie ciąg dalszy porządków w domu. Dzisiaj na tapecie salon i cała porcelana. Wreszcie wszystko lśni, to lubię
Ściągnęłam też firanki, zasłony koce i podusie. Wszystko już wyprane i schnie. Teraz czekam na ocieplenie i umyję okna. Zawsze myję przed Mikołajem, bo u nas od 5 grudnia impreza za imprezą, a w tym roku szczególna, bo 18 mojego Dużego od przyszłego tygodnia Dorosłego synusia
A kiedy stroicie choinkę , ja planuję 15 grudnia
Może wreszcie poczuję święta
Kontrast, kolory: w niektórych miejscach minimalnie wzmacniłam.
Kadr: usunęłam gałązki z prawej strony kadru oraz deseczki z dolnego prawego rogu (użyłam do tego stempla przekopiowując trawę).
Najprościej jednak byłoby przekadrować oryginalne zdjęcie - ściąć lekko prawą stronę zdjęcia (mniej więcej przed pierwszym kwiatem hortensji).
Mirko, wstawiłaś zdjęcie, które tak właściwie obróbki nie potrzebuje.
To zdjęcie jest na pewno tylko „zrzutem” z aparatu?
Jeśli tak, to moim zdaniem:
- masz ustawiony aparat na wzmocniony kontrast i kolory (prawie wszystkie aparaty cyfrowe posiadają takie funkcje);
lub
- na obiektywie masz założony filtr polaryzacyjny, który m.in. na zdjęciach wzmacnia kolory;
lub
- po prostu cechą Twojego aparatu jest wykonywanie takich zdjęć.
Na zdjęciu dostrzegam dwa błędy.
Mniejszy błąd związany jest z kadrowaniem. Z prawej strony kadru dość nieporządnie wyglądają ucięte gałązki oraz w dolnym prawym rogu widoczny jest kawałek jakiś desek, które również wprowadzają mały chaos.
Drugi, poważniejszy błąd to prześwietlone niebo. Na zdjęciu widać, że dzień był słoneczny więc niebo nie mogło być "białe".
I tak naprawdę tylko to nieszczęsne niebo dyskwalifikuje Twoje zdjęcie, by uznać je za poprawne. W programie graficznym oczywiście można wkleić „nowe” - niebieskie niebo, ale ja nigdy tak daleko w ingerencję w fotografię nie posuwam się.
Oczywiście, to co wyżej napisałam jest tylko moim subiektywnym zdaniem. Jestem amatorem. Profesjonalista (np. Anda) może coś innego na ten temat napisać
Ando - serdecznie zapraszam Cię do wypowiedzi. Bardzo chętnie poznam Twoje zdanie na temat zdjęcia Mirki.
Mirko, za chwilę spróbuję na Twoje zdjęcie nanieś poprawki. Ale uprzedzam - nie będą one duże