Wczoraj trochę porobilismy. Chciałam jeszcze serby przesadzić ale nie zdążyliśmy. Rano pojechałam do szkółki po tuje. Pan je kopał już jakiś czas temu, przy mnie wyjmowal z dolowni.
Czekały trochę w cieniu zanim M zdjął darń.
Potem przekopywalam ziemię z korą.
A tu posadzone
W porównaniu do moich to chudzinki straszne ale może jak poczują przestrzeń to się bujną sadzone co metr i jak utyja to będę mogła zdjąć tą mate wkoncu....
Dzisiaj kolejna porcyjka wczorajszych zdjęć Pogoda była piękna, słoneczna. Z powodu infekcji owinęłam się w koc i wygrzewałam niczym kot na słoneczku w zacisznym miejscu, pojadając ostatnie owoce. Może ktoś ma chęć?
u mnie w dzien +16 czyli fajnie, tak akurat nie za zimno nie za goraco i slonecznie tylko poranki i wieczory sa zimne. Te balae od sasiadki dostalam i do konca nie wiedzielam jaki kolor maja. Tez mi sie podobaja
Aniu z Uroczyska dziekuje za dobre zyczenia i odwiedziny
jesiennie sie zrobilo i zimno. Rano w okolicach zera. Na szczescie w dzien slonko przyswieca i da sie cos w ogrodzie porobic. Odchwaszczam intensywnie wiec.
Że też ja tu wcześniej nie trafiłam...,wszystko u Ciebie bardzo gustownie dobraneOgród wymuskany...Aż po obejrzeniu leciałabym do swojego liście i igły sosnowe grabić co ich wiatszysko nawiało... od sąsiada, ale już trochę ciemno...
Bedę miała u ciebie lekturę na parę najbliższych nocy...widzę!
Ta aranżacja z kapeluszem mnie zachwyciła!!!...,ale jak by kiedyś powiedziała moja babcia zdejmuj szybko czapkę ze stołu,bo kretowiska będziesz mieć...(chyba że kapeluszy się to nie tyczy)
Z Turyńskiego parkietu mogę się przenieś teraz na zieloną murawę.
Tak. Asia ma rację to jest duże zbliżenie kompostu. W ten sposób trawnika się nie pokrywa ponieważ zniszczyłbym trawę która pozostała po wertykulacji i jest dobrze ukorzeniona. Dla jasności jeszcze jedna podobna fotka.