Cudnie, pięknie.
Jaka to jeżówka? Wysoka mocno.
A mogłabyś jeszcze napisać, gdzie kupowałaś szałwie. Szukam, ale albo cena z kosmosu, albo jakieś źródło wydaje mi się niepewne.
Zauważyłam dziś, że pokazały się kiełki tulipanów botanicznych, w styczniu, obłęd. Fordycje też już bardzo nabrzmiałe pączki mają i róże jeszcze zielone. U mnie nawet szałwia zielona. Grzybki i robactwo też pewnie się nie uśpiło. Cóż... "taki mamy klimat" .
Odpozdrawiam cieplutko
Fajnie to będzie za kilka lat ( jak będzie mi coś rosło )
I nie ukrywam ,że w moim otoczeniu zawsze się coś dzieję
Czekam z tęsknotą już na wiosnę ,
A pomysł z szałwią i werbeną patagońską ( wpisałam w google bo się przyznaje , jeszcze nie znam roślinek ) jest super ,
I napewno będzie się fajnie komponował
Koniecznie pochwal się fotkami ,
Uwielbiam takie kompozycje z roślinek i dużo się w ten sposób uczę
Ale fajnie, dzieje się już teraz u Ciebie
Ja mam jeszcze zapas szałwii u siebie. Myślicie, że można też już wysiewać? Taka szałwia z werbeną patagońską- mmm, miodzio
Ewuś ogólnie to wszystkie byliny możemy tak wcześnie wyprowadzić
U mnie to były min przetaczniki, szałwia omszona , odętka (która właśnie teraz kwitnie) hosty -ale te to akurat dla bardzo cierpliwych wysiewałam w październiku 2018 a latem osiągnęły gigantyczne rozmiary około 3cm
tu je widać między tiarellą a brunnerą
Masz rację...ciasny ,ale własny... ja nie mogłabym żyć nawet bez malutkiego ogrodu ...cieszmy się z tego co mamy
Caradonna jest super, mam ją wszędzie... ma same plusy
Dziękuję Wiolu No mam ciasny, ale własny. Upycham co się da
Cieszę się, że szałwia się sprawdziła u Ciebie Caradonna i Amethyst to moje ulubione szałwie omszone. Rosną bezproblemowo, jedynie przycinać je trzeba i na ślimaki uważać. Stoją ładnie wyprostowane i nawet po deszczach się nie pokładają.