Moje buki mają jedne ze 4 sezony a drugie na innej rabacie 2 sezony...
Wszystkie w tej chwili są bez liści. Moje też kolumnowe ,tylko ,że odmiana Dawyck Purple.
Graby też łyse, moje to Frans fontaine. Z tego co wiem to zwykłe graby trzymają liście zimą.
Witaj Wiolu,
mam pytanie, ile już mają te twoje buki, bo takie pokaźne i nie zrzuciły liści. Ja też mam trzy w ogrodzie teraz mają 3 rok, ale takie marne i wszystkie już zrzuciły liście ja mam odmianę kolumnową, młode liście są seledynowe a pozostałe zielone- nie pamiętam nazwy. Czy graby zrzucają liście? Ja planuje posadzić brzozy w ogrodzie w miejscu na palenisku. Długo masz już swoje wsadzone i jaka to odmiana?
Nie mam niestety zdjęcia całości A plan może powstać wiosną dopiero.
To zdjęcie pokazuje mniej więcej połowę działki:
Po lewej stronie zdjęcia (na lewo od góry trocin) jest południe i bardzo wysokie brzozy u sąsiadki. Zacieniają i wyjaławiają połowę działki i tam już nie planuję nasadzeń. Będzie murawa i koźlarze jesienią
Na dole, niewidoczny na zdjęciu, jest żywopłot z pęcherznicy Luteus i szeroka rabata bylinowo-trawiasta w trakcie tworzenia (zdjęcia w wizytówce).
Poniżej góry trocin na zdjęciu jest fragment przekopany gdzie zasadziłam jaśminowce i będzie to fragment ograniczający część bardziej uładzoną działki od strony płotu od części dzikiej, która ciągnie się w górę działki.
Po prawej stronie zdjęcia wzdłuż linii drzewek owocowych jest działka moich Rodziców z domkiem letniskowym. Na tej części działki są też krzewy owocowe i szereg borówek i w tą część nie będę ingerować.
Rabata macierzankowa, mniej więcej zaznaczona na żółto na zdjęciu, będzie w zasadzie płaska ze względu na niskie macierzanki, wrzosy i resztę. Wyższe do około 50 cm są tylko oregano i kostrzewy.
Nie wiem jak dobrać jej kształt (może elipsa?) w kontekście do prostych linii rabaty z borówkami (jagodnika).
Nie wiem jak poprzeplatać ze sobą nasadzenia poszczególnych gatunków. Posadziłam na razie fragment blokowo, ale nie podoba mi się.
Na pewno chcę, aby ta rabata miała charakter naturalistyczny. Jak widać na zdjęciu będzie osadzona w naturalnej murawie. W tle będzie miała borówki ozdobne jesienią a z przodu już wyznaczone ognisko z drewnianymi ławkami. Ognisko ma średnicę około 1,5 m.
Chcę położyć zmurszały pień lub korzenie obsadzone rojnikami na rabatę jako element ozdobny.
Uff, rozpisałam się. Oczami wyobraźni widzę dziką murawę kserotermiczną z macierzankami, wrzosami, kamieniami a nie potrafię tego przekuć na projekt.
Ogród sprzątnięty. Huśtawka zakryta. Salon i reszta pomalowana. Już nawet w większości sprzątnięte. Jadalnia do ogarnięcia została ale tam chcę klosze zmienić na lampie i zasłony. Pierwsza dekoracja świąteczna zawieszona - łańcuch na kominku. Ogólnie do przodu jeszcze taras trzeba ogarnąć i można brać się za robienie choinki z palet i aniołka z brzozy chyba święta w tym roku wcześniej zawitają
Tak, to podstawa żeby wiedzieć co się dzieje. U nas obrywa się brzeg jeziorka i teraz widzimy, że sączy się stale woda...ciek wodny podziemny? Pewnie tak i dlatego ziemia się obsuwa.
Przyszłam od Danusi, jeżeli masz mokro, olchy, dęby i brzozy oraz ciek wodny to trochę jak u mnie. Przy cieku rosną u mnie choiny kanadyjskie, miały dobrze przygotowaną ziemię. Pozdrawiam
Ogólnie u mnie jest piaszczysta ziemia. Pod miłorzębem rosną róże, hortensje, jeżówki,...i dają sobie radę. Wydaje mi się, że jest tam wystarczająco wilgoci. Poza tym miłorzęby mają inny system korzeniowy niż np brzozy. Pod nimi lepiej się sądzi rośliny.
Tak, tego sie spodziewalam, ale z drugiej strony obok rosną dęby i brzozy. Sądzę, ze tam obok musi byc jakis ciek wodny - przyjrze sie temu zimą/wiosną. Wstawilam zdjecie chyba z konca wrzesnia u siebie.
Kwestia dostosowania drzew i roslin w ogole do stanowiska jest dla mnie oczywista - mam od 12 lat ogrod przy domu, na Ogrodowisku jestem od jakichs 10 lat, wczesniej dziadek mi przekazywał wiedze. Dam rade Na pewno posluchamrady Danusi i zrobię w kącie odkrywkę zanim posadze tam cokolwiek iglastego.
Czyli na razie posadze same brzozy i bede obserwowac co tam się dzieje. Choiny i świerki poczekają lub pójdą na razie w inne miejsca.
Jesienią wydaje sie być w tym miejscu mokro, ale teren jest przeorany, a wczesniej był czyszczony z udzialem koparki (wykopywanie karp jakichs starych porzeczek, dzikich malin itd). Koparka mogla sie w tym miejscu do tego przyczynić. Latem, gdy jeszcze rosly różności, nie bylo tu mokro - rosly tutaj dzikie maliny, wiec chyba nie moglo byc bagniście?
To mnie Ewo zasmuciłaś. Juz się na lipę nastawiłam... graby fastigiata są mnie w ogrodzie, sztuk 7, chyba wystarczy. Brzozy mam za płotem, nie pasują mi raczej jako zapraszacze do ogrodu. Ta furtki to jest wprawdzie zapasowa, nie główne wejście, tylko wyjście z ogrodu na ulicę, ale obok będzie wjazd na parking z firmowymi samochodami męża. No właśnie... już widzę jak na mnie psioczy za kilka lat...
Nie sadź lip koło furtek i podjazdu. Zawsze będzie jakiś opad a to gałęzie a to susz, spadź incydentalna. Ja mam i daje dużo radości i pożytku ale ciągle koło niej chodzę. W pewnym momencie przychodzi taka refleksja "minęło tyle czasu a ja nic nie zrobiłam w ogrodzie". A to właśnie ta praca wokół podjazdu i lip kosztuje czas.
A drzewa jakie - kształtne klony polne (może być spadź na nich, a jakże), brzozy nie mają chyba spadzi. Ale 2 brzozy - smutno. 2 buki wąskokolumnowe albo graby.
A wiąza JH można gdzieś za solitera na front z jakąś skarpetą albo na brzeg rabaty.
Azyl dla zwierząt, to jak dom dziecka chyba - raczej ostateczność.
PS Saunę uwielbiam a teraz to mi jej brakuje bardzo.
Dzien urlopu. Zrobiłam, dużo mniej bo znów mi złamało plecy w lędźwiach. Wczoraj osteopata mnie nastawił, rozluźnił mięśnie. Mojej regularnej nie ma, znalazłam kogoś innego i mimo, że dopiero zaczyna karierę to zupełnie fajny jest z niego chłopak. tzn jest b.dobrze, choć nie aż tak dobrze jak po wizycie u mojej wspaniałej osteo. Ale czekać do poniedziałku nie było opcją, tak bolało. A że siedzenie czy leżenie jest gorsze niż rozciąganie mięśni - bo to trzeba akurat robić - to stwierdziłam, że próbuję coś podziałać. Wyrwałam trochę chwastów, ciut kamieni się wygrabiło, ciut podrównałam i tą płaską cześć i też skarpę. Powykopywałam trochę korzeni jeżyn na starej skarpie oraz trochę korzeni pokrzyw.
--- Jak można się skutecznie pozbyć pokrzyw? Można? Bo jest szansa, że mnie zarosną bo ich żywotność jest ogromna.
--- Czy jeśli bluszcz jest już na drzewie dość wysoko, to czy jeśli odetnę go od ziemi to wystarczy żeby przestał rosnąć i pochłaniać drzewo? Niestety zrywanie go z brzozy jest niemożliwe.
Po zdjęciu widzę, że jeszcze mogę z metr w lewo pociągnąć rabaty, bo tak jest granica działki naszej.
Ewa, bardzo mi się podoba Pięknie to narysowałaś.
Podświadomie czułam, że tu nie może być żadnymi pasami, ale nie umiem jeszcze inaczej
Kocimiętka co u mnie rośnie to junior walker i nie zauważyłam żeby się siała , za to szałwia opornie rośnie, nie chce przyrastać ( to odmiana taka niska blue coś, może kupić inną?)
O drzewie kiedyś myśleliśmy trzecim... ale akurat do niego nie jestem przekonana w tym miejscu, bardzo by zasłaniało widok na brzozy
Tak się zastanawiam nad planem B, gdyby ten tulipanowiec po lewej nie odbił...
Jeszcze zastanawiam się nad cisami w tamtym miejscu (blisko domu), tam jest bardzo gorąco (teraz, nie wiem jak będzie jak urośnie tulipanowiec) od ściany domu i kostki i kostka jest zaoporowana betonem, więc muszę się od niej chyba odsunąć przy sadzeniu...ale to chyba da radę ustawić , czy cisom nic nie będzie?
Seslerie już mam
Piwonię dokupię (louis van houtte), tylko z cisami problem, bo ich już nie mają w naszej szkółce. Musiałabym chyba szukać w internecie albo zastąpić innym, ewentualnie liczyć na moją jedną sadzonkę co ją tej jesieni próbuję ukorzenić
Ewa, czy to wszystko tam wejdzie ???
Strasznie chaotycznie to napisałam
W zależności jak się ustawię przy oknie to widzę taki widok, na brzozy, w stronę bramy lub na dużą skarpę czyli właściwie większość działki, drugą części widzę z okna od zachodu
I z góry, mogę zrobić jutro jakieś inne foty
Edit, przepraszam za chwasty na polbruku, już się za nie wzięłam