Tak bylo w polowie grudnia. Czesc, ktora przezyla tratowanie padla podczas lutowo marcowych mrozow i sniegow. Po lewej cale stosy galezi, po wycietych sasiedzkich krzakach, panele ze starego plotu itd. uporzadkowalismy i wywieziona duza czesc burdelnika, a wiosna sie okazalo, ze to, co postalo, trzeba bylo wywlec na srodek ogrodu prawie, bo musielismy udostepnic budowlancom calutka lewa strone

A rosnace tam rosliny wykopac. I znosic ich (budowlancow) obecnosc przez kilka miesiecy