Temat może mało ogrodowy, ale tak się wkręciłam w malowanie, że po 18 latach zmieniłam kolor drzwi wejściowych

Były ciemno brązowe, każdy wianek na nich powieszony był bardzo mało widoczny.
Nie zaszalałam z kolorem, wybrałam klasyczny biały, który stylem pasuje do całego domu a na dodatek bardzo rozjaśnia to północno-wschodnie wejście, gdzie jest wieczny cień. Zamówiłam jeszcze szerokie listwy, które dodatkowo stworzą fajną ramę do całości.
Teraz czas na jesienne dekoracje. Na szybko powiesiłam jakiś mały wianeczek, który miałam na strychu. Wkrótce zrobię coś większego i bardziej klimatycznego

Na pierwszym planie bukszpanowe kule, które jako pierwsze u mnie zostały zaatakowane przez ćmę. Szybka interwencja Mospilanem na szczęście pomogła.