Tess fajne wspomnienia o cesarskiej koronie
Ja pamiętam z działki z domu rodzinnego jak jako jedyni mieliśmy lilie św. Józefa. Dziadek je przywiózł od sióstr zakonnych z Suchar. Te lilie mam do dnia dzisiejszego to jest ich czwarty ogród. Jak się przeprowadzam to zawsze je zabieram do nowego ogrodu
hihi z gory nie-dziekuje podobne ciemierniki ogladalam u p. Zymona w weekend, posadzone u nich w ogrodzie pokazowym (oczywiscie nie do kupienia... ech). I tez ani jednej siewki
Nie mam przymrozków, Mariolu. Mój ogródek z każdej strony murami osłonięty, to i cieplej. Ma to dobre strony, ale i złe. Bo w lecie duchota - bukszpany pod pendulą jakaś choroba grzybowa zaatakowała.
Ale pozostałe bukszpany rzeczywiście ładne, zdrowe.
Czosnkom obcięłam.
Lubię korony, mam je od 16 roku życia. Miałam w ogródku jako pierwsza na naszej ulicy, ba, w parafii Jeszcze w ogródku rodziców, ale ja je kupiłam i wsadziłam. Pamiętam, jak moja malutka siostrzyczka lubiła gdy kwitły. Celowo czyhała w ogródku, żeby się napawać dumą z ich posiadania. Korony wówczas naprawdę wzbudzały ciekawość swoją oryginalnością i rzadkością, więc wiele osób przechodząc ulicą wyrażało swój zachwyt, a niektórzy pytali, co to. Siostrzyczka rezolutnie odpowiadała "kolona cesalska"
No liczę na to, że będzie udana, że nie na próżno wydałam prawie 4 stówy
Ilonko, on tej wiosny piekny nie jest, niestety, Trawnik mam koszmarny.
Nie wiem, może znajdę etykietę, to podam.
Miło mi, Kobietki, że zaglądacie, choć nic się u mnie nie dzieje.
Brunery kwitną. Zawsze gdy je widzę kwitnące, przypomina mi się Iza - Konstancja, naśmiewająca się ze swojej niewiedzy, że to kwiaty brunery, a nie - niezapominajki
Nie lubię ich w tej fazie. Kocham je za formę i kolor liści.
Rubens Montana jest cały w pąkach. Nie mogę się doczekać.
W weekend nakarmiłam krewetki Nemasysem L.
Mam nadzieję, że skutecznie.
Niestety, przemiły pan, u którego zamawiałam nicienie, powiedział, że przy walce biologicznej bardzo ważne jest zastosowanie powtórnej dawki, w czerwcu (połowy).
Droga ta impreza
Relacja z ogrodu (zdjęcia z telefonu, więc jakość kiepska. Ale em miał imprezę firmową i zakosił aparat).
Tak, ta trawa długo się aklimatyzuje. No i trzeba pamiętać że ona nie nadaje się na słońce.
Szara elewacja - świetnie! Nie lubiłam tego poprzedniego koloru (i nie nazywałam go pomarańczowym)
Gdzie przesadziłaś ciemierniki, bo nie doczytałam.