Brzozy, wierzby, sosny wyciągają każdą kroplę wody z gleby a nad nimi wszystko schnie, u mnie hortensje w obszarze korzeni sosen ledwo zipią. Najczęściej robisz zdjęcia z pozycji żaby, jak patrzysz z okna to masz inną perspektywę To chyba najtrudniejszy fragment do zasłonienia? Ale i tak widzę coraz większe drzewka przed płotem?
Te piękne chmury przyniosły deszcz
Jak to dobrze, że mimo upału skończyłam rabatę, bo po deszczu źle się wytrzepuje ziemię z darni.
Coś co chwilę szwankuje internet, może pora iść wcześniej spać.
Macham wszystkim na dobranoc
U mnie to samo. Na razie kiepsko z drugim kwitnieniem...
Aniu,
1. Bardzo cieszę się, ze się poznałyśmy. Ze podeszłaś się przywitać, wręcz przyleciałaś, jak na skrzydłach. Nie masz pojęcia, jak było mi miło. Czułam się trochę zagubiona, bo nikogo nie rozpoznawałam A ty tak na wejściu zaraz stałaś się kimś ważnym, ja poczułam się pewniej. Dziękuję Aniu.
2. Nam trochę dłużej zajął powrót, musiałam jeszcze zobaczyć szklarenkę Ewy, przebiec po ogrodzie, zjeść pyszne ciasto, bo Ewy mąż przygotował , potem zaliczyć Ani ogród, a na koniec odbieraliśmy z Tczewa córcię, przy dworcu czekaliśmy, bo wracała z wakacji i do domu nie miała dojazdu. W domu byliśmy o 1.00 w nocy. Zważywszy, że wyjeżdżaliśmy rano o 4.15 - to podziwiam mojego Zbyszka, jedynego kierowcy jakiego mam Dał radę, ale wczoraj odsypiał zmęczenie
3. Zdjęcie cudne. No, trzeba mieć to "coś", żeby fotografować w ten sposób. Masz babo talent.
4. Wiesz Aniu, jakoś inaczej sobie Ciebie wyobrażałam. Nie wiem już jak, ale inaczej. A może wcale sobie ciebie nie wyobrażałam, bo ta rzeźba chyba zajmowała mój umysł. Powinnaś jednak pokazać swoją twarz
5. Jeszcze sobie kiedyś pogadamy w realu, obiecuję. Teraz już się znamy, drugi raz będzie łatwiej