Kasiu ja w tym roku wreszcie nauczyłam się korzystać z ogrodu są dni na plewienie, a są dni i na odpoczynek, chociaż czytając książkę przyznaję się bez bicia,że musiałam ją przerwać, by usunąć jednego wielkiego chwasta, który akurat wyrósł na centralnym widoku . Hihi. Zostawiam Ci kilka ujęć lavender, trochę choruje, ale i tak jest piekna
Czuję się pokrzepiona.
Do czerwca w ogrodzie jest dynamicznie, a potem nagle w lipcu robi się taki zastój.
Ale może tak ma być?
Jedno jest pewne- zdecydowanie więcej energii czerpię z ogrodu w późnym latem i jesienią.
Dziękuję ☺ siedzę w nim całymi dniami.
Taras jest od północy, jest tam bardzo ciemno i ponuro z myciem zadaszenia nie bedzie problemu, bo z balkonu domu rodziców można go wężem spłukać. Mam nadzieję, że w przyszłym roku sie uda kupić, o taki w tym stylu
Dzięki Joluś właśnie zauważyłam,że razem z Kamilką bardzo mało Was tutaj byłam, widziałam u Ciebie te cudowności, zostawiam Ci kilka nieco skromniejszych ujęć u mnie
Kasiu piękną hortensje wybrałaś u mnie moonlight ma miejsce by być dużą, więc niech rośnie dowoli fajnie,że doczekasz się jej kwitnienia będę na bieżąco u Ciebie czekać niecierpliwie, ja swoich w tym roku się już nie doczekam, ale trudno nacieszę się innymi, które kwitną zostawiam Ci kilka pstryczków hortensji pinky winky.
Aniu nie zakwitły Ci w ogóle limki? Który rok je masz? Na zdjęciu są też limelight tyle,że stoją wciąż na baczność no właśnie czytałam,że moonlight są najdłużej białe, ale o tym przekonam się dopiero w przyszłym roku pamiętasz kiedyś zastanawiałaś się jak będą pasowały do siebie róże minerva z novalis w końcu zgrały się z kwitnieniem i chociaż jeszcze malutkie krzaki razem wyglądają ślicznie dla potwierdzenia wstawiam zdjęcia
Proszę o pomoc w rozpoznaniu szkodnika, podobne do dżdżownic, dużo mniejsze i chude, siedzą w korzeniach i je zjadają, rośliny marnieją w oczach. Miałam w tawulcach i choinach kanadyjskich. Skutki są widoczne- liście czernieja i jakby schną, igły podobnie. Rośliny były z tej samej szkółki. Na zdjęciu na środku.
W bryle korzeniowej pełno tego i próbują się schować, nowych korzonków w choinie nie było.
W końcu zaczęliśmy sadzić choiny kanadyjskie. Codziennie przegania nas deszcz, jeszcze kilka zostało i że 3 nam brakuje. Jedna choina była chora już w donicy. Tak myślałam, że coś w korzeniach zastanę. To samo było w tawulcach. Tawulce ledwo żyją, na razie opryskalismy je mospilanem. Choina nie miała korzeni, ale jeszcze walczy, bryłę wymoczylismy w decisie. Zobaczymy czy przeżyje.
Zdjęcie tych robali, co przypominają dżdżownice, ale są mniejsze i chudsze.
Jeżeli wiecie co to jest to dajcie znać.
To te na środku zdjęcia.
Drodzy forumowicze, zerknijcie na zdjęcie fragmentu mojego ogrodu przed płotem na południowej wystawie. Chciałabym coś tu zmienić, jakoś tak wygląda mało ciekawie.
Rabata ma szerokość 55cm, a w środkowej części 1,3m, i jest długa na 9 metrów. Nie mogę jej już więcej poszerzyć bo M nie zrezygnuje z ani jednego więcej cm trawnika. Z prawej strony rabaty jest miejsce do rodzinnych biesiad, a po lewej stoją donice z klonami palmowymi, hortensją i żurawkami.
Witaj Aniu A mnie moje Strong Anabelki lekko złoszczą, przez pierwsze lata były sztywne, ale już w tym roku zaczęły tracić formę i lekko pokładać. Zwykłe już wyrzuciłam, zupełnie się pokładały. Natomiast u Ciebie są wspaniałe!!! I z tym sporobolusem...Nie mogłam oczu oderwać.
Wyzwanie w postaci piasku z nam z autopsji. Ale przyznam się, że nigdy tak masowo nie wymieniałam ziemi, zawsze przekopywałam. Mam nadzieję, że za parę lat nie będę tego żałować Buziaki ślę
P.S. No zdjęcia robisz...ach...