Przede wszystkim planowania ogrodu bym nie zaczynała od sadzenia drzew, a żywopłotu dającego osłonę ogrodowi. Osłonę od zimnych wiatrów i sprzyjającą stworzeniu mikroklimatu.
Najpierw bym poobserwowała skąd wieją najzimniejsze wiatry i ciągi.
Potem bym poobserwowała słońce jak pada i z której strony.
Potem bym mocno przemyślała nad zagospodarowaniem przestrzeni - jak dla mnie to podstawą ogrodu jest kompostownik, plac rekreacji, dla dzieci, altana, a może dwie. Grill, może piec chlebowy...
Potem plan na część otwartej przestrzeni/widokową i części z zaułkami, osłoniętymi, zacisznymi tzw. pokoje. Może woda...staw, a może nawet kapielowy staw....w tym szlaki komunikacyjne, ścieżki...
Potem bym dopiero zaczęła wybierać drzewa.
A wybierając drzewa ja bym przede wszystkim postawiła na jesienny kolor i na kompozycję z kolorów. Na pokrój ciekawy zimą. Na warunki siedliskowe...
kolor jesieni którego zazdroszczą nam południowcy, a my mamy i nie doceniamy