Masz spora wiedze i doświadczenie w kompostowaniu a jednak sporo konkretnych pytan.tez ciekawi mnie odpowiedx. A mówi sie ze przy komposcie nie ma roboty
Wywalać na kupę i tyle
Ja mam takie narzędzie kiedys okaże do wbijania w kompost nawiercania dziur żeby powietrze dotarli bo tez nie przezucam
Mam osobny kompostownik gdzie daje głównie liście kuchenne sucha trawę i polepszacze czyli pokrzywe bo chce kompost lekki. U mnie glinkasta ziemia i zawsze sie dostaje to i kompost ciezki.
Drugie pytanie tez mnie ciekawi kto wie?
A trzecie ~ są chyba różne szkoły ja kompost daje na rabaty kiedy potrzebuje -tej jesieni wyściółkowałam rabate bylinowa i chwasty przez zimę mi tam nie rosly.tak myślę ze sam kompost nie pobudzi roślin musi byc cieplo.
Ech... No właśnie. 600zł jak nic na szmatę musiałabym wydać i też problem nie znika tylko przykryty. A za to ile mam roślinek. Już trochę odtajałam i pomysł o szmacie wybiłaś mi z głowy.
Co racja, to racja, ale nie zawsze rozsądek idzie w parze marzeniami. Ponawiam pytanie, czy Ty gdzieś pokazujesz swój ogród Gosiu?
Anula, gdy tak piszesz, to wszystko wydaje się takie proste! Chwasty na kompostownik, skoszona trawa na ściółkowanie. Już tak próbowałam robić na kawałku, ale fatalnie to wyglądało a do tego obawiam się, że przy wiatrach, jakie u mnie hulają, siano będzie fruwać po całym ogrodzie, ale już kombinuję i myślę. Trawy skoszonej będę miała dużo...Coś z nią i tak będę musiała zrobić, bo kompostownik takiej ilości nie przyjmie. Dziękuję za słowa otuchy.
Wczoraj wieczorkiem weszłam pooglądać Twój ogródek i cieszę się, że Danusia nawet zachwyciła się Twoimi rabatkami. Gratuluję. Jest czego. Pięknie u Ciebie.
U mnie grubo ponad 200ton na sam ten drugi kawałek nawiozłam. Już sama ta inwestycja mnie zrujnowała, ale od czegoś trzeba było zacząć. To mówisz, że teraz będzie tylko lepiej? Trzymam Cię za słowo :*
Ślicznie dziękuję Aniu za rozpoznanie choróbska na jałowcu. Moja kuzynka mogła się tematem sprawnie zająć (czytaj, wypieprzyła jałowiec, był mały, nie było jej szkoda a nie mogła na tę galaretę patrzeć )Przy okazji poleciała do ojca i mu zwróciła uwagę na problem, bo dostała jałowiec od ojca, który ma sad, a w nim grusze...
Twoje prace w ogrodzie idą w dobrym kierunku. Robisz wszystko rozważnie i bez paniki. Wnioskuję, żeś młodą osóbką jest i życie przed Tobą i masz baaardzo dużo czasu, więc i cierpliwości na wszystko. Serbki Ci rosną, dużo innych drzewek, doczekasz na starość pięknych okazów. U mnie może być z tym problem
Ty Magduś masz już tak pięknie, że brak tarasu pewnie niezauważalny. Siadasz na ślicznej, białej ławeczce i jest cudnie! A Twoje wejście do domu nie wygląda, jakby mu coś brakowało
Wiem, wiem ... takich wpisów jak mój to z chwilę już łopatą będziesz przerzucał w swym wątku na kompostownik ale mimo to serdecznie gratuluję emisji w TV z Mają. Przepiękny ogród dający wiele inspiracji także tym którzy look'ają do Ciebie choć nie zawsze się wpisują ( ja też do nich należę - do grupy tych "cichych podglądaczy" )
Aniu uwielbiam Cię!
O czymś bardzo podobnym myślałam, i faktycznie jeśli coś- w sensie wizji ogrodu/rabat- mam w głowie, to właśnie coś na ten kształt, który narysowałaś.
Nie zrobię wszystkiego w tym sezonie, ale chcę zrobić jak najwięcej, bo w przyszłym roku mam Komunię Synka i chcę żeby ten ogród jakoś wyglądał, a przez rok wszystko podrośnie.
Zgadzam się w pełni, że linie powinny iść w fale- to, co gdzieś powoli dziergam staram się, żeby właśnie taki kształt miało.
W piątek zostanie zakupiony wiąz- wymarzone drzewko mojego M (finansuje i wybiera). Będzie już dość spory i planuję go zasadzić (żeby wyeksponować) hmm...jak to teraz wytłumaczyć? Od frontu- w przestrzeni pomiędzy podjazdem, a ścieżką do domu. Chciałam tam wytyczyć okrągłą rabatę przy samym domu (spróbuję to dzisiaj narysować, ale jeszcze nie wiem, jak to się robi). Obok tego wiąza, w przyszłym roku ciurkadełko, czyli kamyczki.
Co myślicie tak "ogólnie" o pomyśle?
Renatko może taki urok łódzkiej gleby
Glina jest straszna, ale poprawiam ją systematycznie tam, gdzie mają być nasadzenia. Złamałam już jeden szpadel, i jeden "nóż do kancików" też niestety poległ śmiercią z wyeksploatowania
Walczę zacięcie, ale na szczęście mam jeden "dojrzały" kompostownik, więc spory zapas niezłej ziemi, którą mieszam z gliną.
Nam udało się w ubiegłym roku zbudować kompostownik i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Używaliśmy swojego kompostu już jesienią do robienia kopczyków
Edytko, u mnie w żaden sposób to nie jest rozwiązane...Kompostownik mam zbity na gwożdzie i po prostu biorę młotek, odbijam dwie deski z jednej strony i podnoszę je do góry. Nic nie wymyślaliśmy
Imponująca zmiana tego fragmentu.
Jaki kolor T. w końcu wybrałaś? Próbuje rozgryźć z której strony jest front kompostownik, jak masz zrealizowanie jego otwieranie, bo u mnie niedawno dyskusja w tym temacie się toczyła?
Tak to jest rabata która zakrywa kompostownik i bajzlownik z narzędziami, koszami, i tym wszystkim co jest potrzebne do ogrodniczkowania. Jeśli chodzi o ciętą tuję na różance to w tamtym roku jak wywalałam stamtąd 3 wielkie jałowce chciałam to zrobić, cóż powinnam była to zrobić Teraz ta zmiana będzie trudniejsza taaa. dziękuję Ci za ten głos
Była Kompostowa z jałowcem i wejściem do bajzlownika
I teraz bez ja łowca z opaską kamyczkową buksowym "żywopłocikiem "i hortensjami i gracymilusami.
No cudnie, a biały Rh prześliczny Kompostowa- czyli zakrywająca kompostownik?
Jak patrze na te zdjęcia z góry to bym wywaliła tego ogromnego iglaka którego tniesz pomiędzy trzmielinami na pniu i posadziła w jego miejsce np rododendrona.
Ania/Anbu - ja właśnie dzięki dyskusji Twojej u Mirki poszukałam na OLX ) Tylko eM niereformowalny, ech. Z zazdrością podpatruję jak faceci tu się wypowiadają i ile pomysłów ciekawych mają a moja druga połówka, no cóż ma inne zalety i na tym muszę się skupić.
Niestety w okolicy nikt za darmo nie oddawał a przynajmniej nie taki odstany bo ja nie mam gdzie tego składować przez pół roku. Stary by mnie zamordował gdyby mu g..o śmierdziało pod oknem. U mnie w sumie działka nieduża, blisko też do sąsiadów. Nawet kompostownik ciężko było tak umieścić, aby nie przeszkadzał.
A ogólnie to Ogrodowisko to skarbnica ciekawostek. Ciągle nie mogę się nadziwić gnojówce z bananów. Ale teraz jak będę sadzić Pilgrimkę to jej skórkę od banana dołożę. Jak Magda przy jej takich pięknych wymuskanych roślinach to robi to znaczy, że działa - trzeba zgapiać dobre rady.
Czosnki w sumie wyszły 8 sztuk ale ponieważ 4 były z podziału to trochę widać za małe aby zakwitnąć, wyszły tylko 4 sztuki takie olbrzymy. Muszę poszukać jednej informacji - Dziewczyny czy czosnki się wykopuje czy zostawia w ziemi? Mam na innej grządce wersję mini czosnków i te ciągle mi siedzą w ziemi a te nie mam pojęcia co zrobić.
A za czosnkami już mi pierwsze lilie drzewiaste wyszły. Wsadziłam 4 i okazuje się, że chyba nawet za dużo. Strasznie się rozgałęziają. Nie mogę się ich doczekać
Kompostownik dziękuje... będzie chyba przeróbka otwierania, bo wczoraj kilka osób sygnalizowało, że to zaplanowane może nie być praktyczne.
Akebia to odmiana Silver Bells, ma mieć ponoć i białe i bordowe kwiaty, ale aż muszę się jej jeszcze raz przyjrzeć czy te bordowe gdzieś się pojawią, bo w pąkach na razie nie dostrzegłam.