Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Kompost, kompostowanie i kompostowniki 10:47, 19 maj 2016


Dołączył: 13 lut 2012
Posty: 15041
Do góry
makadamia napisał(a)
Uff, przebrnęłam przez cały wątek

Kilka wątpliwości mi się wyjaśniło, ale wiele jeszcze zostało:

Pierwsza:
zarówno w literaturze jak i w tym wątku wielokrotnie powtarzają się stwierdzenia o tym, jak ważne jest układanie warstw w kompoście, z drugiej strony - że im częściej przerzucany, tym lepiej.
Czy to nie jest sprzeczność? Po co tak pracowicie układać te warstwy, skoro i tak się je przerzuci?

Poza tym, nie wiem jak Wy, ale u mnie tworzenie pryzmy kompostowej to proces stały, nie jednorazowy. Co chwila dorzucam tam to, co aktualnie mam pod ręką: zimą popiół z kominka, wiosną resztki po porządkach, latem - skoszoną trawę, jesienią liście, a przez cały rok - resztki kuchenne. Często podlewam, przerzucam i wydaje mi się że produkt finalny jest zadowalający. Potwierdzeniem tego jest dla mnie obecność dżdżownic, które pojawiają się w nim spontanicznie.
Może jednak robię coś nieprawidłowo?

Druga:
Chyba ze dwa razy w wątku pojawiła się informacja o kompoście niewiele wartym, zbyt długo leżakowanym (to akurat mi nie grozi), kwaśnym.
Mogę prosić o sprecyzowanie? Po czym poznać że próchnica jest niewiele warta i jak tego uniknąć?

Trzecia:
Jak rozumiem, zasadnicze i tradycyjne zastosowanie kompostu wygląda następująco: przesiany, próchniczy kompost podsypuje się wiosną na rabaty i jedynie lekko miesza z wierzchnią warstwą ziemi. Wpadły mi jednak w uszy i takie pomysły jak rozrzucanie jeszcze nie w pełni przekompostowanego materiału na jesieni lub przekopanie go z ziemią, w celu uruchomienia w glebie różnych dobroczynnych procesów i/lub wykorzystanie azotu, który normalnie z kompostu szybko się wymywa. Prawda to?
Chodzi mi głównie o ustalenie optymalnego punktu wykorzystania kompostu w celu maksymalnego odzyskania wszystkich składników.





Masz spora wiedze i doświadczenie w kompostowaniu a jednak sporo konkretnych pytan.tez ciekawi mnie odpowiedx. A mówi sie ze przy komposcie nie ma roboty
Wywalać na kupę i tyle

Ja mam takie narzędzie kiedys okaże do wbijania w kompost nawiercania dziur żeby powietrze dotarli bo tez nie przezucam
Mam osobny kompostownik gdzie daje głównie liście kuchenne sucha trawę i polepszacze czyli pokrzywe bo chce kompost lekki. U mnie glinkasta ziemia i zawsze sie dostaje to i kompost ciezki.

Drugie pytanie tez mnie ciekawi kto wie?

A trzecie ~ są chyba różne szkoły ja kompost daje na rabaty kiedy potrzebuje -tej jesieni wyściółkowałam rabate bylinowa i chwasty przez zimę mi tam nie rosly.tak myślę ze sam kompost nie pobudzi roślin musi byc cieplo.
NewLife w ogrodzie 10:17, 19 maj 2016


Dołączył: 28 cze 2015
Posty: 1240
Do góry
anbu napisał(a)
Mi tam ten Twój widok z okna się podoba
Idź do przodu, nie narzekaj. Zamiast kasę na agro wydaj na jakieś roślinki.
Smaka tortem mi narobiłaś
Ech... No właśnie. 600zł jak nic na szmatę musiałabym wydać i też problem nie znika tylko przykryty. A za to ile mam roślinek. Już trochę odtajałam i pomysł o szmacie wybiłaś mi z głowy.
Margo napisał(a)
Super, aż mi ślinka pociekła . Podzielisz się przepisem na pw ?
Odnośnie ogrodu to właśnie teraz najlepszy czas na planowanie. I wbrew pozorom chwilowy brak finansów może być sprzymierzeńcem, bo nie będzie Cię kusić żeby szybko coś kupować. Zdążysz na spokojnie wszystko przemyśleć, zrobić konsultacje społeczne na forum i potem już ruszysz z kopyta. Swój ogród już 6 rok "tworzę" i nadal jestem daleko w polu...
Co racja, to racja, ale nie zawsze rozsądek idzie w parze marzeniami. Ponawiam pytanie, czy Ty gdzieś pokazujesz swój ogród Gosiu?
Zana napisał(a)
Beatko, czytam to co napisałaś i nie wiem jak Cię pocieszyć, ale zgadzam się z Gosią. Brak finansów może być naprawdę dużym sprzymierzeńcem. A może zamiast w agro zainwestuj tę kasę w 2 lub 3 porządne drzewa, które chcesz mieć. Posadź i będą Cię cieszyć jak nie wiem co! Pozostałą wolną przestrzeń możesz ściółkować skoszoną trawą, co ograniczy chwasty. To co wypielisz, wrzucisz na kompost i będziesz miała go masę na przyszły rok. Zawsze można znaleźć jakieś pozytywy. I nie przejmuj sie tym, że u innych roboty zasuwają. A widoki z okna przecież są wcale nie straszne, nie dramatyzuj. Ja wiem, że Ty tam już widzisz swój przyszły ogród, ale na razie jest zielona soczysta trawa, za oknem z kuchni posiejesz trawę i razem z tym co jest będzie już zupełnie inaczej, piękne masz żurawki i lilaki kwitnące, i wielką ścianę zieleni. Jest dobrze Kochana! Głowa do góry.
Anula, gdy tak piszesz, to wszystko wydaje się takie proste! Chwasty na kompostownik, skoszona trawa na ściółkowanie. Już tak próbowałam robić na kawałku, ale fatalnie to wyglądało a do tego obawiam się, że przy wiatrach, jakie u mnie hulają, siano będzie fruwać po całym ogrodzie, ale już kombinuję i myślę. Trawy skoszonej będę miała dużo...Coś z nią i tak będę musiała zrobić, bo kompostownik takiej ilości nie przyjmie. Dziękuję za słowa otuchy.
Wczoraj wieczorkiem weszłam pooglądać Twój ogródek i cieszę się, że Danusia nawet zachwyciła się Twoimi rabatkami. Gratuluję. Jest czego. Pięknie u Ciebie.
Rumianka napisał(a)
W swoim ogrodzie rozpoczynałam od "powodzi" a następnie od 80 dużych wywrotek ziemi (właściwie piasku ze żwirowni)...u wszystkich wokół była zielona trawka, a u nas rudy ugór...małymi kroczkami też się dojdzie...Głowa do góry...

U mnie grubo ponad 200ton na sam ten drugi kawałek nawiozłam. Już sama ta inwestycja mnie zrujnowała, ale od czegoś trzeba było zacząć. To mówisz, że teraz będzie tylko lepiej? Trzymam Cię za słowo :*
anka_ napisał(a)
Rdza gruszy.

No właśnie Beatko, u mnie nawet trawy nie ma.
Ślicznie dziękuję Aniu za rozpoznanie choróbska na jałowcu. Moja kuzynka mogła się tematem sprawnie zająć (czytaj, wypieprzyła jałowiec, był mały, nie było jej szkoda a nie mogła na tę galaretę patrzeć )Przy okazji poleciała do ojca i mu zwróciła uwagę na problem, bo dostała jałowiec od ojca, który ma sad, a w nim grusze...
Twoje prace w ogrodzie idą w dobrym kierunku. Robisz wszystko rozważnie i bez paniki. Wnioskuję, żeś młodą osóbką jest i życie przed Tobą i masz baaardzo dużo czasu, więc i cierpliwości na wszystko. Serbki Ci rosną, dużo innych drzewek, doczekasz na starość pięknych okazów. U mnie może być z tym problem
Flower1 napisał(a)
Wszystko w swoim czasie ja dopiero robie wejscie do domu ,taras i zadaszenie jeszcze przede mna wiec luzno w kolankach kochana )
Ty Magduś masz już tak pięknie, że brak tarasu pewnie niezauważalny. Siadasz na ślicznej, białej ławeczce i jest cudnie! A Twoje wejście do domu nie wygląda, jakby mu coś brakowało
Egzotyczna wyspa na Podkarpaciu 18:18, 18 maj 2016


Dołączył: 15 wrz 2014
Posty: 1296
Do góry
Piotr

Wiem, wiem ... takich wpisów jak mój to z chwilę już łopatą będziesz przerzucał w swym wątku na kompostownik ale mimo to serdecznie gratuluję emisji w TV z Mają. Przepiękny ogród dający wiele inspiracji także tym którzy look'ają do Ciebie choć nie zawsze się wpisują ( ja też do nich należę - do grupy tych "cichych podglądaczy" )

pozdrawiam
Jan
Pora najwyższa wziąć się za ogród, czyli krok po kroku w tym natłoku. 08:53, 18 maj 2016


Dołączył: 24 mar 2016
Posty: 7692
Do góry
Aniu uwielbiam Cię!
O czymś bardzo podobnym myślałam, i faktycznie jeśli coś- w sensie wizji ogrodu/rabat- mam w głowie, to właśnie coś na ten kształt, który narysowałaś.
Nie zrobię wszystkiego w tym sezonie, ale chcę zrobić jak najwięcej, bo w przyszłym roku mam Komunię Synka i chcę żeby ten ogród jakoś wyglądał, a przez rok wszystko podrośnie.
Zgadzam się w pełni, że linie powinny iść w fale- to, co gdzieś powoli dziergam staram się, żeby właśnie taki kształt miało.
W piątek zostanie zakupiony wiąz- wymarzone drzewko mojego M (finansuje i wybiera). Będzie już dość spory i planuję go zasadzić (żeby wyeksponować) hmm...jak to teraz wytłumaczyć? Od frontu- w przestrzeni pomiędzy podjazdem, a ścieżką do domu. Chciałam tam wytyczyć okrągłą rabatę przy samym domu (spróbuję to dzisiaj narysować, ale jeszcze nie wiem, jak to się robi). Obok tego wiąza, w przyszłym roku ciurkadełko, czyli kamyczki.
Co myślicie tak "ogólnie" o pomyśle?

Renatko może taki urok łódzkiej gleby
Glina jest straszna, ale poprawiam ją systematycznie tam, gdzie mają być nasadzenia. Złamałam już jeden szpadel, i jeden "nóż do kancików" też niestety poległ śmiercią z wyeksploatowania
Walczę zacięcie, ale na szczęście mam jeden "dojrzały" kompostownik, więc spory zapas niezłej ziemi, którą mieszam z gliną.
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 11:21, 17 maj 2016


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Jagodaa napisał(a)
Rewolucja warzywnikowa wyszła fantastycznie. Świetnie ten szary rozświetlił i unowocześnił, uporządkował . Całkowicie zmienił charakter miejsca.

Dziś też myślałam rano o kompostowniku, ale chyba jeszcze nie jestem gotowa, nie wiem gdzie by miał stać... w sumie wiem, ale na ten moment już trochę za późno .

Dorodne wszystko masz, Wy to macie tam klimat, nie ma co!


Jagoo, dziękuje.

Kompostownik przydatna rzecz ale jednak najlepsze miejsce dla niego gdzieś na uboczu.

Klimat chyba dzisiaj mamy podobny U nas tylko 9 st. i zimnawica.
Do raju daleko - u Ewy 13:13, 15 maj 2016


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20172
Do góry
LyraBea napisał(a)
Przyszłam z kubkiem kawy trochę pooddychać Twoją zielenią.

Od ponad dwóch lat śledzę ogrodowisko i czytałam o zlotach, ale ja zdecydowanie wolę bardziej kameralne imprezy, dlatego tak entuzjastycznie zareagowałam na możliwość spotkania u Ciebie.

Tuż przy granicy z sąsiadem, jeśli się go nie lubi to właściwe miejsce i z dala od domu
W przyszłym roku zastanowię się nad pokrzywami. W tym nieśmiało zaczęłam odkładać zieleninę na kompost. Nie mam jeszcze kompostownika, więc leży sobie wszystko luzem na widoku.

Nam udało się w ubiegłym roku zbudować kompostownik i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Używaliśmy swojego kompostu już jesienią do robienia kopczyków
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 08:41, 14 maj 2016


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Kuba napisał(a)
ale się zazieleniło
też mnie zainteresował kompostownik, jak się do niego dostajesz?


Właśnie opisałam Mój tylko jednokomorowy więc tylko w środku przerzucam z zewnątrz do wewnątrz
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 08:39, 14 maj 2016


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
lindsay80 napisał(a)
Imponująca zmiana tego fragmentu.
Jaki kolor T. w końcu wybrałaś? Próbuje rozgryźć z której strony jest front kompostownik, jak masz zrealizowanie jego otwieranie, bo u mnie niedawno dyskusja w tym temacie się toczyła?


Edytko, u mnie w żaden sposób to nie jest rozwiązane...Kompostownik mam zbity na gwożdzie i po prostu biorę młotek, odbijam dwie deski z jednej strony i podnoszę je do góry. Nic nie wymyślaliśmy
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 08:32, 14 maj 2016


Dołączył: 27 gru 2013
Posty: 7920
Do góry
ale się zazieleniło
też mnie zainteresował kompostownik, jak się do niego dostajesz?
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 08:23, 14 maj 2016


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
Imponująca zmiana tego fragmentu.
Jaki kolor T. w końcu wybrałaś? Próbuje rozgryźć z której strony jest front kompostownik, jak masz zrealizowanie jego otwieranie, bo u mnie niedawno dyskusja w tym temacie się toczyła?
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 08:17, 14 maj 2016


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Kompostownik i żywopłotek grabowy.






Martuś, zobacz truskawki Na potwierdzenie, że kwitną i mają się dobrze


Makowo na Kociewiu 07:35, 14 maj 2016


Dołączył: 22 sie 2013
Posty: 7892
Do góry
mirkaka napisał(a)
No cudnie, a biały Rh prześliczny Kompostowa- czyli zakrywająca kompostownik?
Jak patrze na te zdjęcia z góry to bym wywaliła tego ogromnego iglaka którego tniesz pomiędzy trzmielinami na pniu i posadziła w jego miejsce np rododendrona.

Tak to jest rabata która zakrywa kompostownik i bajzlownik z narzędziami, koszami, i tym wszystkim co jest potrzebne do ogrodniczkowania. Jeśli chodzi o ciętą tuję na różance to w tamtym roku jak wywalałam stamtąd 3 wielkie jałowce chciałam to zrobić, cóż powinnam była to zrobić Teraz ta zmiana będzie trudniejsza taaa. dziękuję Ci za ten głos
Była Kompostowa z jałowcem i wejściem do bajzlownika

I teraz bez ja łowca z opaską kamyczkową buksowym "żywopłocikiem "i hortensjami i gracymilusami.
Makowo na Kociewiu 06:20, 14 maj 2016


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11713
Do góry
No cudnie, a biały Rh prześliczny Kompostowa- czyli zakrywająca kompostownik?
Jak patrze na te zdjęcia z góry to bym wywaliła tego ogromnego iglaka którego tniesz pomiędzy trzmielinami na pniu i posadziła w jego miejsce np rododendrona.
Tu ma być ogród :) 23:14, 12 maj 2016


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
Kacha123 napisał(a)
Ale masz tych kwitnących cudów! Kompostownik wypasiony!
Uprasza się o więcej fotek


No patrz, mówisz i masz
Tu ma być ogród :) 23:08, 12 maj 2016


Dołączył: 04 gru 2014
Posty: 11707
Do góry
Ale masz tych kwitnących cudów! Kompostownik wypasiony!
Uprasza się o więcej fotek
Tu ma być ogród :) 11:28, 11 maj 2016


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
MAD napisał(a)

Ja za to nie wyobrażam sobie bez otwierania. Tylko ja moę wysunąć sobie pojedyncze deski do gówy i odłożyć na bok. "Obniżam" przednią ścianę do wysokości gdzie mam kompost i jest mi wygodnie i przerzucać i wybierać.

I system zapełniania taki jak u Toszki. 1. na świeży towar, środkowy na pracujący, 3 na gotowy.


A tu jeszcze zasadnicze znaczenie może mieć wysokość kompostownika i osoby opróżniającej kompostownik

Tu ma być ogród :) 11:23, 11 maj 2016


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
anbu napisał(a)
Czyli jednak ten kompostownik bez drzwi robić. Cenne info, dzięki Tocha


Dobrze poznać różne spojrzenia na daną kwestię.
Tu ma być ogród :) 10:57, 11 maj 2016


Dołączył: 19 sie 2014
Posty: 7839
Do góry
Czyli jednak ten kompostownik bez drzwi robić. Cenne info, dzięki Tocha
Przerwa na kawę... 10:10, 11 maj 2016


Dołączył: 20 mar 2016
Posty: 15211
Do góry
Ania/Anbu - ja właśnie dzięki dyskusji Twojej u Mirki poszukałam na OLX ) Tylko eM niereformowalny, ech. Z zazdrością podpatruję jak faceci tu się wypowiadają i ile pomysłów ciekawych mają a moja druga połówka, no cóż ma inne zalety i na tym muszę się skupić.

Niestety w okolicy nikt za darmo nie oddawał a przynajmniej nie taki odstany bo ja nie mam gdzie tego składować przez pół roku. Stary by mnie zamordował gdyby mu g..o śmierdziało pod oknem. U mnie w sumie działka nieduża, blisko też do sąsiadów. Nawet kompostownik ciężko było tak umieścić, aby nie przeszkadzał.

A ogólnie to Ogrodowisko to skarbnica ciekawostek. Ciągle nie mogę się nadziwić gnojówce z bananów. Ale teraz jak będę sadzić Pilgrimkę to jej skórkę od banana dołożę. Jak Magda przy jej takich pięknych wymuskanych roślinach to robi to znaczy, że działa - trzeba zgapiać dobre rady.


Czosnki w sumie wyszły 8 sztuk ale ponieważ 4 były z podziału to trochę widać za małe aby zakwitnąć, wyszły tylko 4 sztuki takie olbrzymy. Muszę poszukać jednej informacji - Dziewczyny czy czosnki się wykopuje czy zostawia w ziemi? Mam na innej grządce wersję mini czosnków i te ciągle mi siedzą w ziemi a te nie mam pojęcia co zrobić.

A za czosnkami już mi pierwsze lilie drzewiaste wyszły. Wsadziłam 4 i okazuje się, że chyba nawet za dużo. Strasznie się rozgałęziają. Nie mogę się ich doczekać
Tu ma być ogród :) 08:54, 11 maj 2016


Dołączył: 23 wrz 2014
Posty: 16229
Do góry
jazzy napisał(a)
Kompostownik bardzo trendy
Akebii zazdro, ale juz niedługo puszczę ją sobie na pergolę
Masz tą jasną chyba, tak? Ja biere bordo Ale obie cudne!
Macham!


Kompostownik dziękuje... będzie chyba przeróbka otwierania, bo wczoraj kilka osób sygnalizowało, że to zaplanowane może nie być praktyczne.

Akebia to odmiana Silver Bells, ma mieć ponoć i białe i bordowe kwiaty, ale aż muszę się jej jeszcze raz przyjrzeć czy te bordowe gdzieś się pojawią, bo w pąkach na razie nie dostrzegłam.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies