Nigdy nie myslalam, ze tak rozstane sie z tym ogrodem, ze bede chciala wprowadzic takie zmiany...Jest jak jest, i to mnie cieszy Cieszy, ze podjelam te decyzje i ze nie marudze na prawo i lewo, tylko...wsiadam na koparke i robie
Az sie kurzylo
Ja pierniczę, aleś mnie tą decyzją zaskoczyła, a jaki ogród teraz masz w planie? Szkoda, że nie mam do Cię bliżej bo bym tych roślin przytuliła....
I rubensy.....ech...to jest decyzja nie bagatelka.
Sylwia, nie wiem Ogrod w stylu ...w stylu...Na leniucha
Rosliny juz podzielone, troche pojedzie do Polski a troche zostanie tutaj, w dobrych rekach I zonk, bo Zon sie uparl ze ....rubensow za zadne skarby nie odda
Zastrzelil tym mnie calkowicie
Sylwia, wierze ze u Ciebie mialyby najlepiej pod sloncem, kochalabys je tak jak ja, ale ta odleglosc i transport...
Zaczęliśmy podcinać jałowiec, który zamierzałam wyeksportować z ogrodu. Każda odcięta na dole gałązka odsłania brzydkie środkowe wnętrze. Kłuje jak diabli Podetniemy go jeszce trochę wyżej, ale wtedy wyczyścić trzeba cały środek.
Niestety, wnętrze skrywa gniazdo ze złożonym jajkiem i to nam wstrzymuje robotę. Nie wiem, co to za ptaszę, ale jajeczko jest seledynowe, nakrapiane. Sądzę, że kosa, bo ich najwięcej grasuje po okolicznych sadach.
A jałowiec tak wygląda:
Niepokoi mnie bukszpan. Traci liście od spodu, myślałam że to słynna ćma bukszpanowa, jednak nie zauważyłem żeby siedziały tam jakieś robale. Jestem póki co bezradna
Hello Elu
Miłe odwiedziny.
Jest Niemen "piosenkowy" i bardziej "wyrafinowany". Oczywiście, że ten pierwszy jest fajny, ja jednak bardziej preferuje tego drugiego.
Takie płyty jak "Niemen Enigmatic" czy tzw. "Czerwony Album" są na b. wysokim poziomie.
A ogród? Kiedyś staraliśmy się bardziej uporządkować ale wolimy dużą różnorodność i wlaśnie taki trochę misz-masz. Poza tym nie mam powykańczanych rabat "pod linijkę" bo sam je wykańczam a nie jestem takim perfekcjonistą. Bardziej jak to Ryby wolę "popływać"
A mi się wydaje ,że jakoś mało kolorowo...i myślę co by tu jeszcze??
Pysznogłówkę mam jednego rodzaju,rośnie w dwóch miejscach i chyba je przesadę,bo jakoś słabo się rozkrzewiają,jedną za bardzo w cieniu,a drugiej brzoza wodę wypija
Mini kiwi nie owocuje ,bo to same męskie olbrzymy,a dosadzona żeńska i obojnaka sadzonka,nie mogą teraz sobie między imię dać rady.Jedna już chyba padła na amen,druga zaczęła się już piąć,ale nie kwitnieWogóle żeby były owoce to trzeba jakoś odpowiednio prowadzić i ciąć ...U mnie sadzone były aby zacinić szybko taras i w tym się sprawdziłoOwocki by cieszyły,pewnie!po to dosadziłam panienkę...poczekamy...zobaczymy