Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Naturalne nawozy do ekologicznego ogrodu 17:33, 14 mar 2016


Dołączył: 17 lut 2015
Posty: 3083
Do góry
Witam

I ja się przyłączam do grona "Zielonych"
Na 100% będę ogród w tym roku wspomagała herbatką tymiankowo-oreganową, octanem wapnia i ANHK (już napisałam na wątku ANHK odnośnie moich wątpliwości kompostowych, ale tam cisza, więc piszę tu).
W tym tygodniu zawiozę ziemię do badania, jak się ociepli i mąż zbija nowy kompostownik zakupię dżdżownice kalifornijskie.
Wszyscy mówią że polegnę, ale wierzę że uda mi się. Tylko w zeszym roku niestety zasiliłam rośliny Yarą Milą więc mam nadzieję że nie bardzo zaszkodziłam glebie.
Anna i Ogród 20:52, 12 mar 2016


Dołączył: 06 cze 2015
Posty: 12810
Do góry
ag_zie napisał(a)
Aniu, super pomysł na wykorzystanie badylków masz rośliny wielokrotnego użytku - a na koniec na kompost

Dokładnie. Tylko jeszcze kompostownik muszę zrobić bo nie mam
Żywopłotki cisowe. 18:33, 12 mar 2016


Dołączył: 12 lut 2013
Posty: 12508
Do góry
Anabell napisał(a)


Asiu ja przeoczyłam Twoje pytanie

Jeszcze nie cięłam, wczoraj pierwszy dzień wyszłam do ogrodu. wycinałam badyle i zwoziłam na palenisko. potem popiół przewiozę.
Kompostownik cały upchany jesienią, a jest o wym. 2, 5 na 3 m wys. 1m

Upychać w worki nie ma sensu. Przewiozłam więcej jak 10 taczek w drugą część działki.
Leżały też sterty gałęzi ściętych jesienią.
Miałam gałęzie ciąć rozdrabniaczem, ale za długo by zeszło.

Dziś deszcz przeszkodził dalszym porządkom.
do końca marca będę sprzątała. Cięcie hortensji po porządkach, pierwsze anabelki pod
sekator pójdą, potem Phantom i Limki.

Oj! jak piszę to głowa boli ile pracy!!! Wybieranie liści z rododendronów


Dziękuję Haniu za odpowiedź
Dzisiaj przycięłam anabelki, reszta hortensji czeka na kolejny weekend. Oj przydałoby się ze 2 dni urlopu żeby nadgonić z pracami w ogrodzie.
W tym roku wszystkie patyki hortensji idą do koleżanki, dla siebie zostawię tylko te nowe; Diamantino, Silver Dolar i Polar Bear. Trochę słabe te patyki bo młode krzaczki ale może coś z nich wyrośnie.
pozdrawiam
Nasz przydomowy ogródek 10:02, 12 mar 2016


Dołączył: 20 lis 2010
Posty: 34408
Do góry
Zbyszku, trzeba próbować. Jednemu się uda w wodzie, innemu w ziemi, trzeci z odkładów próbuje. Ja jeszcze swych hortek nie cięłam, więc z gałązkami nie mam problemu. I wg moich doświadczeń lepiej ukorzeniają się te majowe nowe przyrosty, ale gałązki ucięte też trzeba próbować. Kompostownik, to ostateczność.
Ale te wsadzone w ziemię ja jeszcze przykrywam butelkami. Tak robi też Bogusia na zacienionej, Bo tu o wilgotność chodzi. Szczególnie latem. Do jesieni powinny być wyniki, a na zimę opatulamy i nie ruszamy z ziemi, dopiero na następny rok się okazuje czy patyczek żyje, a my chcemy natychmiast. I nawet jak coś się pokaże, to to zniszczymy stale podglądając.
Posadzić, przykryć, i nie podglądać-tylko pilnować podlewania.
Wszystko na P
Ogród Małej Mi - sezon 2016 07:39, 12 mar 2016


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34448
Do góry
Mala_Mi napisał(a)

Są dwie możliwości odpowiedzi.. prawdziwa lub kłamstwo.
Prawdziwa będzie niepoprawnym zachowaniem ogrodnika.. czyli zły przykład.
Kłamstwo ..ma krótkie nogi.

Powinno się ziemię zruszać.
Podsypywać kompostem.

Ale to teoria, a życie jest życie.
W moją ziemie nie wbiję czegoś takiego jak gracki. Jak sucho to twardo, a jak mokro to wszytko się klei. Mogę tylko robić kratery. Pielę wbijając wąską łopatkę koło chwastu. Jak wszytko się rozrośnie to wykopuję ..wszytko, przekopuję rabatę i sadzę na nowo. Moja ziemia nie jest sypka, nie rozgarnia się. Nie da się zruszyć, nie da się wyrównać pomiędzy roślinami.
Tak wyglądają wykopane rośliny.. to są bryły i tej ziemi nie osypię spomiędzy korzeni.. po prostu zniszczę korzenie.
Kompostu u nas nie kupi, a ja bym musiała mieć pół działki jako kompostownik aby tyle tego naprodukować.


Na nowych rabatach (i na starych które odmładzam) sypię piasek by to trochę rozluźnić, pomaga na czas sadzenia, a potem znów się robi skorupa.

Dlatego niechętnie ruszam cokolwiek na rabatach.. a nowe rabaty to walka z ziemią by ją urobić.. Dlatego nie mam podwyższonych rabat w warzywniku, bo najłatwiej urabia się ziemię glebogryzarką. Łopatą to idzie się zarznąć na metrze kwadratowym.


No to ja mam taka ziemie jak u Ciebie. Jak sucho to twarda jak kamień, a jak mokro to błoto do kostek.
Ogród Małej Mi - sezon 2016 23:23, 11 mar 2016


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
pawel_snopek napisał(a)
Mam takie głupie pytanie czy ty wzruszasz ziemię między bylinami i czymś je podsypujesz jakimś kompostem lub czymś innym??

Są dwie możliwości odpowiedzi.. prawdziwa lub kłamstwo.
Prawdziwa będzie niepoprawnym zachowaniem ogrodnika.. czyli zły przykład.
Kłamstwo ..ma krótkie nogi.

Powinno się ziemię zruszać.
Podsypywać kompostem.

Ale to teoria, a życie jest życie.
W moją ziemie nie wbiję czegoś takiego jak gracki. Jak sucho to twardo, a jak mokro to wszytko się klei. Mogę tylko robić kratery. Pielę wbijając wąską łopatkę koło chwastu. Jak wszytko się rozrośnie to wykopuję ..wszytko, przekopuję rabatę i sadzę na nowo. Moja ziemia nie jest sypka, nie rozgarnia się. Nie da się zruszyć, nie da się wyrównać pomiędzy roślinami.
Tak wyglądają wykopane rośliny.. to są bryły i tej ziemi nie osypię spomiędzy korzeni.. po prostu zniszczę korzenie.
Kompostu u nas nie kupi, a ja bym musiała mieć pół działki jako kompostownik aby tyle tego naprodukować.


Na nowych rabatach (i na starych które odmładzam) sypię piasek by to trochę rozluźnić, pomaga na czas sadzenia, a potem znów się robi skorupa.

Dlatego niechętnie ruszam cokolwiek na rabatach.. a nowe rabaty to walka z ziemią by ją urobić.. Dlatego nie mam podwyższonych rabat w warzywniku, bo najłatwiej urabia się ziemię glebogryzarką. Łopatą to idzie się zarznąć na metrze kwadratowym.
Żywopłotki cisowe. 22:25, 11 mar 2016


Dołączył: 28 sie 2012
Posty: 4962
Do góry
JoannA napisał(a)
Haniu,
przycięłaś już anabelki?


Asiu ja przeoczyłam Twoje pytanie

Jeszcze nie cięłam, wczoraj pierwszy dzień wyszłam do ogrodu. wycinałam badyle i zwoziłam na palenisko. potem popiół przewiozę.
Kompostownik cały upchany jesienią, a jest o wym. 2, 5 na 3 m wys. 1m

Upychać w worki nie ma sensu. Przewiozłam więcej jak 10 taczek w drugą część działki.
Leżały też sterty gałęzi ściętych jesienią.
Miałam gałęzie ciąć rozdrabniaczem, ale za długo by zeszło.

Dziś deszcz przeszkodził dalszym porządkom.
do końca marca będę sprzątała. Cięcie hortensji po porządkach, pierwsze anabelki pod
sekator pójdą, potem Phantom i Limki.

Oj! jak piszę to głowa boli ile pracy!!! Wybieranie liści z rododendronów

Księżycowy... 10:52, 08 mar 2016


Dołączył: 25 mar 2015
Posty: 3203
Do góry



Ogród warzywno-jagodnikowy ma ok.300m2. Połozony jest na zachodnim krańcu działki, w najniżej położonym terenie, pod nim przebiega drenaż okolicznych pól. Mam na nim kompostownik (na razie jedną komorę, w tym roku dorobimy drugą) i już niedługo stanie tam jeszcze szklarenka. Oprócz warzyw i jagodnika mają się tam znaleźć kwiaty na bukiety.

Przed nim chciałam posadzić mały sad z około 6 drzew: śliwa, grusza, jabłoń, czereśnia, morela.
Mój ogród pod górkę... 19:35, 06 mar 2016


Dołączył: 04 gru 2014
Posty: 11707
Do góry
Iwk4 napisał(a)
Matko, chwile człowieka nie ma, a tu drzewa kupują. Kompostownik przenoszą...
Ja na tą ławkę się na koktail wpraszam. Bynajmniej nie wystygnie


Musisz częściej zaglądać
Miejscówkę dla Ciebie rezerwuję!
Mój ogród pod górkę... 19:33, 06 mar 2016


Dołączył: 26 maj 2014
Posty: 21022
Do góry
Matko, chwile człowieka nie ma, a tu drzewa kupują. Kompostownik przenoszą...
Ja na tą ławkę się na koktail wpraszam. Bynajmniej nie wystygnie
Warzywniki w skrzyniach, pojemnikach 23:00, 04 mar 2016


Dołączył: 29 mar 2015
Posty: 1172
Do góry
halfing napisał(a)
Witam wszystkich - to mój pierwszy post więc witam serdecznie! Z lekką tremą ale spróbuję włączyć się do tego wątku... Przeczytałam wątek - cały, dokładnie - dotyczący uprawy warzyw w skrzyniach, skrzynie prawie gotowe, jutro będą malowane i izolowane folią więc pora zadać pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi i będę bardzo wdzięczna za informację.
Jak grubą (głęboką) warstwę ziemi powinnam mieć w skrzyniach? Skrzynie mają 50 cm wysokości (na trawie, na której stoją jest "podmurówka" z cegieł 10cm i deski 40 cm.) Na ich dno mam gałęzie (prześwietlane jabłonki, chyba nadają się?), trochę kompostu ( chociaż chyba nie do końca jest to kompost, to po prostu skoszona w zeszłym roku trawa, rzucona na "kupę" i taka mokra po zimie tak sobie leży - czy nadaje się? ). Dodam, że kompostownik prawdziwy w budowie również . Mam też siano i liście - bardzo proszę napiszcie ile czego dać pod właściwą warstwę ziemi, mam niezłą, z dawnego "gnojownika" po stajni ( trociny i koński nawóz), które leżały sobie 3 lata. Aha, i jeszcze jedno, czy siatka na spodzie jest niezbędna jeżeli dam sporo gałązek? Krety chyba przez to nie przejdą? Z góry dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam

Podejrzewam że minimum to 30cm ziemi.
Co do tego jakie gałęzie - nie wiem, nie wypowiadam się.
A co do siatki to w mojej opini potrzebna , wręcz konieczna. Gałęzie się rozłożą i nie będzie nic co będzie chroniło przed kretami.
Warzywniki w skrzyniach, pojemnikach 21:36, 04 mar 2016


Dołączył: 04 mar 2016
Posty: 11
Do góry
Witam wszystkich - to mój pierwszy post więc witam serdecznie! Z lekką tremą ale spróbuję włączyć się do tego wątku... Przeczytałam wątek - cały, dokładnie - dotyczący uprawy warzyw w skrzyniach, skrzynie prawie gotowe, jutro będą malowane i izolowane folią więc pora zadać pytanie, na które nie znalazłam odpowiedzi i będę bardzo wdzięczna za informację.
Jak grubą (głęboką) warstwę ziemi powinnam mieć w skrzyniach? Skrzynie mają 50 cm wysokości (na trawie, na której stoją jest "podmurówka" z cegieł 10cm i deski 40 cm.) Na ich dno mam gałęzie (prześwietlane jabłonki, chyba nadają się?), trochę kompostu ( chociaż chyba nie do końca jest to kompost, to po prostu skoszona w zeszłym roku trawa, rzucona na "kupę" i taka mokra po zimie tak sobie leży - czy nadaje się? ). Dodam, że kompostownik prawdziwy w budowie również . Mam też siano i liście - bardzo proszę napiszcie ile czego dać pod właściwą warstwę ziemi, mam niezłą, z dawnego "gnojownika" po stajni ( trociny i koński nawóz), które leżały sobie 3 lata. Aha, i jeszcze jedno, czy siatka na spodzie jest niezbędna jeżeli dam sporo gałązek? Krety chyba przez to nie przejdą? Z góry dziękuję za wskazówki. Pozdrawiam
Zielono zakręcona 12:20, 04 mar 2016


Dołączył: 13 sty 2016
Posty: 316
Do góry
ren133 napisał(a)


Ja posadziłabym coś wyższego w miejsce tych kulek ... bardzo podoba mi się żywopłot z cisa lub grabowy Nie wychodzi drogo a urośnie na tyle wysoko, ze zasłoni kompostownik


Reniu, muszę pomyśleć bo już mi jedna tuja wyleciała z powodu ubiegłorocznych upałów. Na razie zostawię, a jak uporam się z resztą pilnych rabatek to wtedy rzucę temat i będziemy myśleć
Zielono zakręcona 09:31, 04 mar 2016


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
wilana napisał(a)



Hej Reniu, tak chciałam zakryć ten kompostownik. Najbardziej zależało mi żeby nie było go widać z tarasu.
Na kompostownik wspina się milin a z drugiej strony rośnie przy nim forsycja. Chciałam aby te płyty betonowe przysłoniły te tujki w półkolu. Zobaczymy jak przyjdzie wiosna i się zazieleni. Reniu może masz jakiś inny pomysł?


Ja posadziłabym coś wyższego w miejsce tych kulek ... bardzo podoba mi się żywopłot z cisa lub grabowy Nie wychodzi drogo a urośnie na tyle wysoko, ze zasłoni kompostownik
Ogrodowy powrót do dzieciństwa. 16:40, 02 mar 2016


Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17627
Do góry
Kasiu, moje stokroty też tydzień wytrzymują w domu i kompostownik. Przy zakupie tych do ogrodu kupilam kilka więcej i trzymam je w garażu aby mieć cały czas na wymianę w domu

Ewka, myłam tydzień temu

Ola, u nas w ogrodniczych też jeszcze nic nie ma. Te wiesz skąd mam
Myślę, że jeszcze trochę, kilka dni ciepła i szkółki czy sklepy ogrodnicze ruszą.

Iwona, będzie mi bardzo miło!

Irenko, też mam taką nadzieję bo słońca bardzo brakuje.
Zielono zakręcona 14:43, 01 mar 2016


Dołączył: 13 sty 2016
Posty: 316
Do góry
ren133 napisał(a)


Fajny masz kształt tej rabaty przy zielonym domku w połączeniu z tą na której rosną kulki A nie myślałaś żeby zakryć bardziej kompostownik?



Hej Reniu, tak chciałam zakryć ten kompostownik. Najbardziej zależało mi żeby nie było go widać z tarasu.
Na kompostownik wspina się milin a z drugiej strony rośnie przy nim forsycja. Chciałam aby te płyty betonowe przysłoniły te tujki w półkolu. Zobaczymy jak przyjdzie wiosna i się zazieleni. Reniu może masz jakiś inny pomysł?
Zielono zakręcona 13:15, 01 mar 2016


Dołączył: 20 sty 2015
Posty: 19017
Do góry
wilana napisał(a)

i dokończyłam sprzątać w części z kompostownikiem. Wygrabiłam resztki gałązek i trawę.




Fajny masz kształt tej rabaty przy zielonym domku w połączeniu z tą na której rosną kulki A nie myślałaś żeby zakryć bardziej kompostownik?
Ogród wśród pól i wiatrów 18:51, 29 lut 2016


Dołączył: 25 sie 2012
Posty: 5509
Do góry
m_gocha napisał(a)
Dzięki za odwiedziny u mnie i miłe słowa
Skrzynie bardzo eleganckie a dodatkowo praktyczne - patrząc na ich wysokość. Chyba nie będziesz musiała się schylać chcąc cokolwiek zrobić przy warzywach. Super! Ja już w ubiegłym roku myślałam o skrzyniach w warzywniku, ale u mnie chyba jeszcze większy spadek niż u Ciebie, więc byłby spory problem. Poza tym ja ze względu na mały warzywnik "walczę" o każdy centymetr a skrzynie ciut zabierają miejsca . Ciekawa jestem czym będziesz wypełniała skrzyznie, tzn. czy robisz takie kolejne warstwy: grube potem cienkie gałęzie, nie w pełni przekompostowane resztki organiczne i dopiero na końcu dojrzały kompost...


Gosia, u mnie może tego nie widać na zdjęciach, ale spadek jest naprawdę spory. Dolne skrzynie są wypoziomowane, ale od góry są niemal wkopane w ziemię, a od dołu stoją w powietrzu. Na dwóch metrach będzie z 50 cm spadku. Stolarz musi jeszcze jedną deskę dociąć od dołu, już dziś sobie pomierzył. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ale mnie się skrzynie od zawsze podobały, no i chciałam je mieć Może u siebie też wciśniesz...

A wypełniała będę na dole grube gałęzie, potem trawy z cięcia tegorocznego, potem cały mój kompostownik tam wpakuje. Mam jeszcze przekompostowany obornik, ale dojrzałego kompostu nie mam, więc będziemy musieli trochę dobrej ziemi dokupić.
Ogród wśród pól i wiatrów 18:41, 29 lut 2016


Dołączył: 25 sie 2012
Posty: 5509
Do góry
Marzenaka napisał(a)
Jola skrzynie bardzo fajne. Mnie kusi, żeby mi M zrobił już na ten sezon. I też mam lekki spadek w warzywniaku, więc coś trzeba będzie wymyślić. Ale zobaczymy co da się zrobić, bo planów mnóstwo (kompostownik, dokończenie donicy na balkon, chciałam nowe meble z palet) a czasu na realizację bardzo mało...


Jak czasu mało?? Cały sezon przed nami Mnie się meble z palet też bardzo podobają, ale eM. coś kręci nosem. Muszę pomyśleć nad strategią w tej sprawie
Zielonym od linijki - ogród Ivony 09:51, 29 lut 2016


Dołączył: 21 lip 2013
Posty: 3134
Do góry
siakowa napisał(a)
a czy wazywnik to tak brzydka rzecz ze musi być szczelnie oddzielona? nie wystarczą wysokie trawy? plus jakiś niski zywopłot z cisa.

zywopłot na końcu działki przydatny bo trochę ogranicza nawiewanie chwastów


Myślałam o żywopłocie z cisa niskim tylko chodzi mi o koszt tam będzie z 50 metrów plus minus. A warzywnik chce trochę zakryć bo jakos mi się nie chce w te skrzynie bawić (przynajmniej na razie) i cvhciałabym takie bardziej gospodarcze miejsce mieć gdzieś na kompostownik i odpady.

Z tym ograniczeniem chwastów racja - dało mi do myślenia.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies