Co by tu posadzic.....?
07:39, 24 maj 2018
Jacek, mnie wyszło coś takiego:
To trzecie drzewo, za bzem, chyba dobrze by było żeby to też był grujecznik.
Berberysy dałam kolumnowe, żeby było jakiejś urozmaicenie od tych kulek. Zdaje się, że erecta ma w sezonie taki jasnozielony, limonkowy kolor, powinna ładnie wyglądać.
Zresztą, o ile dobrze pamiętam, to Ty masz u siebie ziemię gliniastą, więc zapewne dość wilgotną. Zamiast tego berberysu (który jest dobry na suche, piaszczyste gleby), można by dać coś innego. Może ten ostrokrzew, o którym wspomniałeś, strzyżony w ekranik?
Pasowałoby mi taka zamiana, bo chciałabym dać na brzeg rabaty rozplenice, żeby rozbić trochę te sztywne ciągi krzewów, a berberys z trawami nie za bardzo, bo przenosi rdzę traw.
Hortensje mogłyby być, tylko mi kolorem trochę nie pasują, można je zamienić np.: na trzmielinę oskrzydloną, przycinaną w kule - bardzo ładnie się przebarwia jesienią, tylko wolno rośnie; mogłyby też być derenie elegantissima.
Trzymałam się zestawu kolorystycznego, który wyznaczyłeś, chociaż dla mnie osobiście zestawienie bordo z różem jest za mocne.
Jakbym miała coś dopasować do tego bzu i pissardi, to wolałabym biel i jasny róż.
Wtedy tawuły nie żółte, tylko np.: anthony waterer, te hortensje mogłyby być, albo derenie Ivory Halo lub sibirica variegata.
Dopóki krzewy nie urosną - bylinowe wypełniacze.
To trzecie drzewo, za bzem, chyba dobrze by było żeby to też był grujecznik.
Berberysy dałam kolumnowe, żeby było jakiejś urozmaicenie od tych kulek. Zdaje się, że erecta ma w sezonie taki jasnozielony, limonkowy kolor, powinna ładnie wyglądać.
Zresztą, o ile dobrze pamiętam, to Ty masz u siebie ziemię gliniastą, więc zapewne dość wilgotną. Zamiast tego berberysu (który jest dobry na suche, piaszczyste gleby), można by dać coś innego. Może ten ostrokrzew, o którym wspomniałeś, strzyżony w ekranik?
Pasowałoby mi taka zamiana, bo chciałabym dać na brzeg rabaty rozplenice, żeby rozbić trochę te sztywne ciągi krzewów, a berberys z trawami nie za bardzo, bo przenosi rdzę traw.
Hortensje mogłyby być, tylko mi kolorem trochę nie pasują, można je zamienić np.: na trzmielinę oskrzydloną, przycinaną w kule - bardzo ładnie się przebarwia jesienią, tylko wolno rośnie; mogłyby też być derenie elegantissima.
Trzymałam się zestawu kolorystycznego, który wyznaczyłeś, chociaż dla mnie osobiście zestawienie bordo z różem jest za mocne.
Jakbym miała coś dopasować do tego bzu i pissardi, to wolałabym biel i jasny róż.
Wtedy tawuły nie żółte, tylko np.: anthony waterer, te hortensje mogłyby być, albo derenie Ivory Halo lub sibirica variegata.
Dopóki krzewy nie urosną - bylinowe wypełniacze.
