Brzozy już duże, a byłyby większe gdyby tych pierwszych sarny nie zjadły bo te co zostały się w podwórku to już mają po 5 metrów albo więcejSporo drzew już minęło nas wzrostemŁubinów sporo zawsze plewię i rozdaję, w tym sezonie dosadziłam jeszcze w łąkę siewki bo się nikt nie zgłaszał chętny
Angi mam takie pytanie- może jeszcze pamiętasz. Czy Twoje doorenboski na początku, jak były nieduże jeszcze- trzymały się prosto? Moje jakieś takie niestabilne- kręgosłupy jeszcze niewyrobione, czy już skolioza?
Chodziło mi o to że brzozy posadziłabyś w miejscu granicy rabaty istniejącej ( tam gdzie masz floksy) i żeby miało to ręce i nogi przednia część nasadzeń rabaty (tam gdzie teraz trawa) niższa część hortki i na froncie żywopłocik z cisa niski lub trawy niskie...
Jeśli rabata ma mieć tą głębokość jak teraz to moim zdaniem ciasno będzie na brzozy, może pierwsze lata będzie ok, ale potem będziesz mieć zagwostkę...
Na taką wąską rabatę kuliste drzewa lub kolumnowe (np grab) lub na stelażach
Strona zachodnia.. Od strony sąsiada
Danusia sugerowała by dać tu drzewa kuliste wyższe niż ogrodzenie ale coś nieprzekonana jestem... No i kombinuje.. Chciałabym brzozki...
Witaj Dziękuję, to brzozy doorenbos. Moje 5 letnie sadzone co 2-2,5m zaczynają się koronami łączyć. Nie wiem gdzie będzie ta rabata, w granicy? O jaki murek chodzi? Minimum 1,5-1,8m musiałyby być od granicy, aby nie wchodzic za płot, także rabata ciut za wąska moim zdaniem.
Makusia, takie pochwały z Twych ust to dla mnie zaszczyt Uwielbiam tą ścieżkę pod domem, szczególnie w lecie jak już jest mega gęsto chyba jakąś ławeczkę małą sobie pod dom zapodam, żeby sobie podziwiać trawki.
Rabata pod jodłą i świerkiem Jodła dominuje, świerk dużo mniejszy z tyłu. Lubie ją i dzisiaj własnie będę dosadzać na niej bordowe świecznice i wielkie parzydła leśne, bo tam taki leśny klimacik
Doorenbosy daja radę ale fakt, że nie opalikowałam ich od razu właściwie i może dlatego słabiej rosna bo wiatr nie pozwala korzeniom dobrze wrosnąc. A widzisz, nie wpadłam na to! Dzięki. Mam już kupione paliki drewniane, muszę oblecieć je wszystkie i dobrze pozabezpieczać.
Te najnowsze brzozy przy wjeździe są mega wysokie i wiotkie i czupryny im zwisają ku dołowi ale na nie nie mam pomysłu jak te zwisające czubki podwiązać.
Trzymaj się!!!
Nie jestem specjalistką od drzew. Mam mały ogród i nie mam gdzie sadzić. Ponadto akurat mnie najbardziej podobają się drzewa wielopniowe, które od dobrych paru lat są hitem na wystawach ogrodniczych. Ja mam świdośliwy lamarckie - jeszcze malutkie. One dorastają max do 5 m.
Na ogrodowisku mnóstwo dziewczyn ma drzewa liściaste, w tym też kuliste. Z ogrodami tak jest, że jak chce się mieć ładnie, to trzeba włożyć w to pracę, w tym grabienie liści na jesieni.
Z drzewami jest tak, że to bardzo ważny wybór. To nasadzenia na lata. Powinnaś przede wszystkim stwierdzić, czy na pewno chcesz kuliste. Popularne na ogrodowisku są też brzozy doorenbos. Mają śliczne białe pnie, są niższe od zwykłych i podobno tak nie śmiecą. Hitem są też graby fastigiata i frans fontaine. Graby można formować, żeby miały ładny, zwarty pokrój, ale to chyba nie robota dla Ciebie .
Katalpy Danusia odradza. Późno startują i podobno są kruche.
Nie wiem czy pomogłam. Dla mnie najważniejsze jest stwierdzenie, co się podoba. To, że ktoś ci doradzi np. kuliste wiśnie z czerwonymi liśćmi nie oznacza, że będą ci się podobać, jak już je posadzisz.
Dzięki Madzia Tak jak już pisałam nie raz, lubię te moje brzozy..
Ale piwonie uwielbiam Ciągle kombinuję w głowie, gdzie by tu nowy pas dodać, żebym mogła z jeszcze kilka krzaków piwonii posadzić, hehe
Ta jest przepiękna.. wprawdzie nie jest z tych mocno napchanych, pełnych kwiatów, ale plejada kolorów na jednym krzaku zachwyca. Od pomarańczowego, przez różne wariacje różowego, aż po kremowy pod koniec kwitnienia..
Dzięki Kamiś Zastanawiałam się, czy rozpoczęłaś już sezon sportowy, hehe
Czas leci bardzo szybko, jeszcze chwila i koniec roku szkolnego..
Brzozy wymiatają, to prawda. Bardzo je lubię.
Obecnie w towarzystwie czosnków, ale już za chwilę dojdą białe róże
O pogodzie nawet nie mówię... przez te trzy tygodnie deszczu co było ostatnio, mam same problemy z pszczołami. Kiepska pogoda + moje amatorskie jednak umiejętności oznacza problemy.
Ale nic to .. będzie lepiej
Brzozy wspomniane zostawiam.. wersja z dzisiejszego poranka