Wiesz co, u mnie choiny są najszybciej rosnącymi drzewami. Na tej fotce są właśnie 4 choiny, a po prawej od nich grab. Sadzone razem. Ale grab jest chudy, rachityczny, mimo że wysoki. A choiny fajnie się zagęszczają jak je ciąć. Zamierzam te małe choiny dobrze dokarmić i napoić, to się postarają
Tytoń leśny z samosiewek jest świetny, do dziś wypuszcza kwiatki i limonkowo zielone liście:
Wykopane, wysuszone dalie, kalie i resztki mieczyków (część kłączy zgniła w glebie na skutek deszczy) unurzana jak zwykle w popiele drzewnym i włożona do papierowych torebeczek idzie pomieszkiwać na strychu w oczekiwaniu na wiosnę:
Kupiłam sobie plakietkę okrągłą i wplotłam w niewielki wieniec wraz z suszkami:
Wysiej Dorotko, ja planuję w kuwecie budowlanej, albo nawet w dwóch wysiać zatrwiany, zakupiłam różne kolory i coraz bardziej je lubię. Zachowują barwy żywe cały rok
Mirko też się zastanawiałam, może klimat, ale myślę, że hodowcy z górnej półki skoro taka nagroda
Jak mogłaś wychodzi jak zwykle, że nie to co ładne a to co się komu podoba
Eda pomponella to w ogóle jakaś szalenica, dzisiaj 27 pażdziernika robiłam jej zdjęcia a jeszcze ile pąków ma, może zdążyć potłoczyć przed mrozami
Ewo jak pamiętam zanim zalogowałam się na Ogrodowisku to trafiłam m.in. na Twój ogród i zachwycił mnie różami właśnie, także nieświadomie, ale masz w moich różyczkach swój udział
Tylko przez to wybitnie mokre lato róża Tolbiac dostała dość mocno czarną plamistość i właściwie nie zdążyłam pomiędzy deszczami jej odgrzybić. Co prawda rośnie tam za blisko miskant, muszę się go pozbyć, bo róży brak przewiewu.
W sobotę pojechałam to wszystko posadzić. Nawet nie było źle, mimo że cały piątek padało. Tylko wiało bardzo. Zaczęłam oczywiście od sesji zdjęciowej, bo potem to różnie by mogło być. Niestety zdjęcia z telefonu, więc jakość mizerna.
Na świdośliwach jeszcze parę listków się trzymało.
A teraz pochwalę się parocją.
Tak przyjechały. Aż się koszyk przekręcił. W szkółce nie mogłam się zdecydować, którą wybrać i tym sposobem dwie wskoczyły do koszyka. I jeszcze itea wirginijska na dokładkę. To parocje odmiany Bella. Większy egzemplarz ma 1,6 m. Na drugim zdjęciu w towarzystwie molinii Banshee zakupionej w Wojsławicach.
U mnie dzisiaj na zmianę słońce i deszcz.
Zdjęcia są z początku października, kiedy jeszcze było sporo kolorów.
Stipa sie sieje.
Ale ja nie narzekam. W razie czego łatwo wyrwać, wykopać.
Ale, żeby ograniczyć te wysiewy, po kwitnieniu, czyli chyba w pod koniec lipca albo ścinam ją o połowę, albo wyczesuję. Mimo wszystko zawsze cos sie wysieje.
Tak, burza, zawierucha z gradem. Grzmociło straszliwie. W tym roku takiej burzy nie miałam.
Lało jak z cebra. Mam nadzieje, że nie zmokłaś za bardzo?
Ja ostatnio choruję co i rusz, więc unikam jak mogę takich sytuacji
W tej chwili już tak letnio nie jest. Podziwiam w innych ogrodach te pomarańcze, czerwienie.
U mnie najczęściej żółć. To chyba wina cienia jaki panuje coraz bardziej w moim ogrodzie. Podziwiam wszystkich, którzy sadzą drzewa na potęge. Ja mam tylko 2 duże sosny, czereśnię i orzecha i praktycznie ogród robi się już mało słoneczny.
Lucy, fajnie, że się odezwałaś.
Zastanawiałam się ostatnio co u Ciebie słychać, czy wszystko w porządku.
Czyli burza u mnie się wygrzmiała, a grad poszedł dalej.
Mirko, Ewo, Basiu, odpowiem zbiorowo
Sosna była posadzona jakieś 23 lata temu. Kupiłam ją jako 50 cm sadzonkę. To był okres mojej ignorancji ogrodowej. Kupują działkę chciałam mieć tylko tuje i trawnik. Potem pojechałam do Skierniewic na Święto kwiatów i przepadłam. To był jeden z moich pierwszych zakupów.
Nie przypuszczałam, że wyrośnie z tego taki potwór. To jest sosna czarna wielopniowa. Zazwyczaj tworzy taką jajowatą koronę. To co widać, te pnie to wynik podcinania. Gdybym tego nie robiła, nie dałoby sie przejść. Dlatego widać jej pnie.
Aaa jeszcze jedno. Czy takie paliki zostawić, czy jednak kupić nowe?
Drzewko szczepione na 1,6 m, a paliki 1,5 m długości. Jednak spora część idzie w ziemię.