Dorka jak w tym sezonie zrobisz to czego już jesteś pewna to i tak będzie bardzo dużo. nie stresuj się rabatą z nigrą, zobaczysz samo Ci się w głowie ułozy. ja dopiero teraz w trzecim roku mieszkania wiem czego chcę
brzozy też planuję, te odmianowe Danusia pisala ze śmiecą mnie i nie pyla chyba tak. ja pod nimi planuję taki klimat czyli hostym brunery, hakone, ice dance, kostkiz cisa. do tego będą rodki,derenie i trzcinniki. kupiłam tez rodgersję ciekawe czy wytrwa
Luty to luty, nie ma co się na wiosnę nastawiać, zbytni optymizm.
Widziałam przed chwilą że aminkujecie, itp. Więc żeby nie było tylko nudnego tekstu, to znajduję coś marchewko-aminko- baldaszko - podobne-coś. W Parcevall Hall sprzed pół roku rosło. Może nawet zebrałam z tego nasiona?
Najpierw irysy syberyjskie- u mnie rosną jak szalone. Po kwitnieniu ścinam im pęd kwiatowy i lekko redukuje liście. Trzymają fontannowy pokrój do jesieni. Zdjęcie z końca września
Liliowcom zdjęć nie robiłam, więc podejrzewam, że wyglądały tak sobie.
Brukselkę kupuję mniej więcej w połowie maja na ryneczku po 40 gr. Wystarczą 4 sadzonki.
Na stanowisku, gdzie ma rosnąć, wcześniej do ziemi dodaję obornika. Po dwóch tygodniach zaczynam dokarmić ją gnojówką z pokrzywy. W sierpniu/wrześniu obrywam jej dolne liście i ogławiam. Od października jest zdatna do konsumpcji.
Codziennie spędzam 1-2 godziny na świeżym powietrzu. Łażę z psem albo wynajduję sobie jakieś zajęcia. To u mnie warunek zdrowotności. Uciekam jak mogę przed jesienno-zimowym "piecuchowaniem", bo zaobserwowałam, że ono nie służy mojemu zdrowiu. Mam to chyba po mojej wiejskiej babci, która podczas sezonu prac polowych była zdrowa jak byk, a kiedy na zimę zjeżdżała do nas, to dopadały ją najróżniejsze dolegliwości.
Wykuruj się, a potem ładuj baterie na tych nartach.
Cięcie skończyłam. Nazbierało się tego tyle
Odpaliłam maszynerię i produkuję zrębki. Wysypuję je na rabaty. Ścinki miskantów wykorzystuję w warzywniku.
Ta w ogródku jeszcze nie kwitnie
Specjalnie dla Ciebie moja forsycja w gruncie w pełnej krasie. To jest drzewo wielopniowe formowane przeze mnie.
10 kwiecień
Moja zima trochę pochmurna i wczesno porannaRobiłam zdjęcia przed pracą,ponieważ później nie miałabym możliwości. No i śniegu nie byłoby tyle, bo nastała odwilż Więc za jakość zdjęć przepraszam.....
zapisałam, jak sądzisz jak w lutym wysieję i wystawię do ogrodu to będzie ok
coś mnie naszły myśli że luty da popalić, zauważyłam że jest na przemian z pogodą
kalina cud no cud taką sobie oglądam właśnie po drodze w czyimś ogrodzie
Myślałam, że tylko ja mam takiego hopla na punkcie bukietów. Kiedyś zrobiłam bardzo duży bukiet, po prostu nie mogłam go w dłoni zmieścić. Było w nim bardzo dużo róż, a em spytał "nie szkoda ci zrywać ich z ogródka?" Odpowiedziałam, że skoro nie dostaję od ciebie bukietów to sadzę tyle kwiatów, żeby sobie robić bukiety do woli. Popatrzył na ilość kwiatów i stwierdził, że przy kasie w kwiaciarni gdyby chciał mi kupić taki bukiet pewnie by na zawał padł. Przyznałam mu rację.
Maki polne to rośliny dwuletnie, kiedyś przyniosłam nasionka z pól i posypałam w różnych miejscach. Teraz muszę ograniczać ich pazerność, bo one sporo miejsca zajmują. Czasem w bukietach jest też dzwonek skupiony.
Pewnie dobrze bym się czuła w takim miejscu, ale szwankujące zdrowie skreśla mnie z listy pracowników. Nie mam też żadnych kursów florystycznych, a to bardzo ważna rzecz w kwiaciarni. Co by było gdyby przyszła klientka i zaczęła rzucać fachowymi nazwami z florystyki a ja czułabym się jakby mówiła szyfrem. Dobrze jest jak jest swoimi bukietami czasem obdarzam znajomych.
Lubię bardzo ten mój mały ogródeczek. Mały to on jest jak chcę posadzić jakąś roślinkę i nie mogę znaleźć miejsca. Natomiast jak przychodzi do robienia porządków w nim, to on po prostu nie ma końca. Myślę, że będę rozwijać wizytówkę, muszę napisać coś o tym jak trudne mam warunki uprawy roślin na tej VI kl ziemi. Lubię też robić dekoracje, dziś zrobiłam 4 sztuki takich kwiatków. Docelowo mają osłaniać końcówki drutów, które służą jako podpórki.